Szef Parlera: To bardzo interesujące, że wszyscy tego samego dnia wysyłają nam groźne zawiadomienia

Giganci technologiczni Amazon, Apple i Google aż do ostatniej chwili nie dali serwisowi społecznościowemu Parler żadnych sygnałów, że groźby dotyczące uniemożliwienia pobierania aplikacji były "śmiertelnie poważne" – powiedział szef Parlera John Matze w rozmowie ze stacją z Fox News.
/ fot. YouTube / Reuters


W weekend po zamieszkach, do których doszło 6 stycznia na Kapitolu, Parler został usunięty z Google Play i Apple App Store. Wkrótce potem Amazon Web Services odłączyło Parler od swoich serwerów.

– To bardzo, bardzo interesujące, że wszyscy dokładnie tego samego dnia, bez wcześniejszego zasygnalizowania, nigdy nam nie sygnalizowali, że jest jakiś poważny lub istotny problem z naszą aplikacją. Ale (...) wszyscy tego samego dnia wysyłają nam te bardzo groźne zawiadomienia – powiedział Matze.

Jak dodał, Parler próbował rozmawiać z gigantami technologicznymi. Powiedział, że Google nie wysłało im e-maila i nie mieli możliwości skontaktowania się z firmą. – OK, więc Google odpada. Apple (...) zadzwoniliśmy do naszego przedstawiciela, a oni po prostu zlekceważyli to i nie mówili nic, że to śmiertelnie poważna sprawa, mimo że ich e-mail był bardzo poważny – relacjonował.

– A Amazon, jak zwykle, mówił w zasadzie: „Och, nie zauważyłem żadnych istotnych problemów. Nie ma żadnych problemów”. Odegrali to bardzo nonszalancko. (...) Nie mieliśmy żadnych prawdziwych oznak, że to było śmiertelnie poważne – oświadczył Matze.

Według Matze Parler był najszybciej rozwijającą się platformą mediów społecznościowych w pierwszych dniach 2021 roku - miał prawie 1 mln nowych kont, założonych ostatniego dnia przed zdjęciem serwisu przez Amazon Web Services. – Byliśmy numerem jeden w App Store. Byliśmy przed Facebookiem, przed TikTokiem, przed YouTube, przed Instagramem, przed każdą aplikacją w App Store w Stanach Zjednoczonych. Byliśmy numerem jeden – powiedział.

Na stronie internetowej Fox News w niedzielę opublikowano fragment wywiadu, całość ma być wyemitowana wieczorem.


 

POLECANE
Samuel Pereira: Na Nowy Rok tylko u nas
Samuel Pereira: Na Nowy Rok

Końcówka roku ma tę dziwną właściwość, że rzeczywistość lubi dopisać własny, ironiczny scenariusz. Gdy premier zapewnia, że „pokój na Ukrainie jest możliwy”, choć sam nie uczestniczył w kluczowych rozmowach i bazuje na relacjach pośredników, w kraju trwa kolejny pokaz chaosu i improwizacji.

Coraz więcej migrantów przeprawia się przez kanał La Manche z ostatniej chwili
Coraz więcej migrantów przeprawia się przez kanał La Manche

Według statystyk brytyjskiego ministerstwa spraw wewnętrznych (Home Office) 41 472 migrantów pokonało w 2025 roku nielegalnie kanał La Manche na łodziach i pontonach, docierając do Anglii. To o 13 proc. więcej w porównaniu z rokiem 2024 i o 41 proc. więcej niż w 2023 roku.

Wyrwa w wale na rzece Elbląg. Woda wylewa się na pola, służby w akcji z ostatniej chwili
Wyrwa w wale na rzece Elbląg. Woda wylewa się na pola, służby w akcji

We wsi Komorowo Żuławskie pod Elblągiem doszło do uszkodzenia wału przeciwpowodziowego na rzece Elbląg. Woda wylewa się na pobliskie pola, a na miejscu pracują strażacy, którzy zabezpieczają wyrwę i monitorują sytuację hydrologiczną po ostatnich dniach cofki.

Lewandowski w kluczowym momencie kontraktu. Klub wciąż milczy Wiadomości
Lewandowski w kluczowym momencie kontraktu. Klub wciąż milczy

Początek roku to ważny moment dla piłkarzy, których umowy zbliżają się do końca. Zgodnie z przepisami, zawodnik może negocjować z nowym klubem na sześć miesięcy przed wygaśnięciem kontraktu i podpisać umowę bez kwoty odstępnego.

Oscar dla scenarzysty. To nagranie z „Klanu” stało się viralem Wiadomości
"Oscar dla scenarzysty". To nagranie z „Klanu” stało się viralem

Agnieszka Kaczorowska gra Bożenkę w serialu „Klan” od ponad 25 lat. Niecodzienna scena z jej udziałem z najnowszych odcinków szybko obiegła internet.

Drugi konkurs TCS: trzech Polaków awansowało do finału z ostatniej chwili
Drugi konkurs TCS: trzech Polaków awansowało do finału

Trzech Polaków - siódmy Kacper Tomasiak, 18. Kamil Stoch i 20. Maciej Kot - awansowało do serii finałowej drugiego konkursu narciarskiego Turnieju Czterech Skoczni w niemieckim Garmisch-Partenkirchen. Na półmetku prowadzi lider Pucharu Świata i TCS Słoweniec Domen Prevc, który uzyskał 143 m.

Gratka dla miłośników astronomii. Tych zjawisk nie możesz przegapić Wiadomości
Gratka dla miłośników astronomii. Tych zjawisk nie możesz przegapić

Styczeń 2026 roku zapowiada się wyjątkowo interesująco dla wszystkich, którzy lubią spoglądać w nocne niebo. Długie wieczory i sprzyjające warunki sprawią, że wiele zjawisk będzie widocznych nawet bez specjalistycznego sprzętu.

Koniec social mediów dla dzieci? Ten kraj zaostrza przepisy Wiadomości
Koniec social mediów dla dzieci? Ten kraj zaostrza przepisy

Francuski rząd pracuje nad nową ustawą, która ma znacząco ograniczyć dostęp dzieci i młodzieży do mediów społecznościowych. Projekt zakłada, że od 1 września 2026 roku platformy internetowe nie będą mogły oferować swoich usług osobom poniżej 15. roku życia. W praktyce oznaczałoby to konieczność skutecznej weryfikacji wieku użytkowników.

Pijany kierowca potrącił 37-latkę. Kobieta nie żyje z ostatniej chwili
Pijany kierowca potrącił 37-latkę. Kobieta nie żyje

37-letnia kobieta zmarła w szpitalu po potrąceniu na chodniku w Ostrowie Wielkopolskim przez pijanego kierowcę. Sprawcę odnaleziono godzinę po zdarzeniu w Przygodzicach – podała ostrowska policja.

Eksplozja w kurorcie w Szwajcarii. Są nowe informacje z ostatniej chwili
Eksplozja w kurorcie w Szwajcarii. Są nowe informacje

Kilkadziesiąt osób zginęło, a około stu zostało rannych, przeważnie ciężko, w noc sylwestrową wskutek pożaru, który wybuchł w kurorcie narciarskim Crans-Montana w południowej Szwajcarii – poinformowała w czwartek policja. Polski MSZ ustala, czy wśród rannych bądź ofiar są Polacy.

REKLAMA

Szef Parlera: To bardzo interesujące, że wszyscy tego samego dnia wysyłają nam groźne zawiadomienia

Giganci technologiczni Amazon, Apple i Google aż do ostatniej chwili nie dali serwisowi społecznościowemu Parler żadnych sygnałów, że groźby dotyczące uniemożliwienia pobierania aplikacji były "śmiertelnie poważne" – powiedział szef Parlera John Matze w rozmowie ze stacją z Fox News.
/ fot. YouTube / Reuters


W weekend po zamieszkach, do których doszło 6 stycznia na Kapitolu, Parler został usunięty z Google Play i Apple App Store. Wkrótce potem Amazon Web Services odłączyło Parler od swoich serwerów.

– To bardzo, bardzo interesujące, że wszyscy dokładnie tego samego dnia, bez wcześniejszego zasygnalizowania, nigdy nam nie sygnalizowali, że jest jakiś poważny lub istotny problem z naszą aplikacją. Ale (...) wszyscy tego samego dnia wysyłają nam te bardzo groźne zawiadomienia – powiedział Matze.

Jak dodał, Parler próbował rozmawiać z gigantami technologicznymi. Powiedział, że Google nie wysłało im e-maila i nie mieli możliwości skontaktowania się z firmą. – OK, więc Google odpada. Apple (...) zadzwoniliśmy do naszego przedstawiciela, a oni po prostu zlekceważyli to i nie mówili nic, że to śmiertelnie poważna sprawa, mimo że ich e-mail był bardzo poważny – relacjonował.

– A Amazon, jak zwykle, mówił w zasadzie: „Och, nie zauważyłem żadnych istotnych problemów. Nie ma żadnych problemów”. Odegrali to bardzo nonszalancko. (...) Nie mieliśmy żadnych prawdziwych oznak, że to było śmiertelnie poważne – oświadczył Matze.

Według Matze Parler był najszybciej rozwijającą się platformą mediów społecznościowych w pierwszych dniach 2021 roku - miał prawie 1 mln nowych kont, założonych ostatniego dnia przed zdjęciem serwisu przez Amazon Web Services. – Byliśmy numerem jeden w App Store. Byliśmy przed Facebookiem, przed TikTokiem, przed YouTube, przed Instagramem, przed każdą aplikacją w App Store w Stanach Zjednoczonych. Byliśmy numerem jeden – powiedział.

Na stronie internetowej Fox News w niedzielę opublikowano fragment wywiadu, całość ma być wyemitowana wieczorem.



 

Polecane