Dziennikarz z pamiętnej akcji ABW w redakcji "Wprost" z 2014 r. prawomocnie skazany. Dosadny komentarz red. Mazurka

Jak informuje na Twitterze dziennikarz Michał Majewski, we wtorek 19 stycznia został prawomocnie uznany za winnego i skazany na 18 tysięcy złotych grzywny z artykułu 224 § 2 kodeksu karnego. Wyrok dotyczy słynnej sprawy związanej z wizytą ABW w redakcji WPROST w 2014 roku, gdzie funkcjonariusze usiłowali siłą zabrać dziennikarzom komputery.
 Dziennikarz z pamiętnej akcji ABW w redakcji
/ screen YT

Wejście agentów ABW w 2014 roku do siedziby redakcji "Wprost" miało związek z ujawnieniem nagrań rozmów ministra spraw wewnętrznych Bartłomieja Sienkiewicza z prezesem NPB Markiem Belką oraz byłego ministra transportu Sławomira Nowaka z wiceszefem PGNiG Andrzejem Parafianowiczem. Wielu Polaków pamięta dantejskie sceny podczas których agenci ABW usiłowali odebrać laptopa z danymi informatorów ówczesnemu redaktorowi naczelnemu Wprost Sylwestrowi Latkowskiemu. Pośród innych dziennikarzy Wprost był tam również ówczesny dziennikarski filar redakcji Michał Majewski. Poza dziennikarzami Wprost w redakcji przeciwko akcji ABW protestowali dziennikarze wielu innych redakcji z różnych stron światopoglądowej barykady. Michał Majewski został właśnie nieprawomocnie uznany za winnego i skazany na 18 tysięcy złotych grzywny z artykułu 224 § 2 kodeksu karnego

- pisaliśmy na portalu Tysol.pl na początku lutego 2020 roku. Wyrok w pierwszej instancji wydała sędzia Moniak Tkaczyk-Turek, jedna z tzw. "sędziów wolności" z tzw. "Listy Siedleckiej" OKO.Press i Archiwum Osiatyńskiego.

Czytaj więcej: Pamiętacie służby w redakcji Wprost za PO? Michał Majewski właśnie został skazany przez "sędzię wolności"

Jak dziś poinformował za pośrednictwem Twittera Michał Majewski, wyrok o którym pisaliśmy niecały rok temu, został w całości podtrzymany w apelacji. 

 

Niestety, wyrok w całości podtrzymany w apelacji. 18 tysięcy PLN kary za sprzeciw wobec akcji służb we Wprost w 2014 roku

 

- informuje Michał Majewski.

 

 

Gorzkim komentarzem w sprawie podzielił się znany m.in z prowadzenia "Porannej Rozmowy" na antenie RMF FM, red. Robert Mazurek.

 

Jedynym skazanym za sprawę Pyjasa Wildstein.
Jedynym winnym akcji policji we „Wprost” Majewski.

Polska 31 lat po upadku komuny. 
#SorryNieOWinie, ale musiałem

 

- gorzko skomentował Robert Mazurek.

 

 

 

 

 

 


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe