Mec. Szonert-Binienda o zarzutach dla kontrolerów ze Smoleńska: To historyczne oświadczenie Prokuratury
04.04.2017 22:24

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Gdy liderzy zachodni dyskutują o sankcjach dla Rosji, wymieniają jednym tchem Krym, Ukrainę i Syrię, jako serię niedopuszczalnych przestępstw międzynarodowych popełnianych na naszych oczach przez imperialistyczną Rosję Putina. Czasami ktoś sobie przypomni o Gruzji, czasami ktoś wspomni Czeczenię, ale wydarzenia z 10 kwietnia 2010 roku nigdy do tej pory nie pojawiały się na oficjalnej liście zarzutów wobec Rosji Putina. Jest to rezultat, między innymi, dramatycznych błędów polityki resetu, która w niesławie odeszła na śmietnik historii, ale pozostawiła głębokie skazy na współczesnej świadomości.
Dlatego tez świat zachodni nadal trzęsie się w posadach, gdy Minister Macierewicz na międzynarodowych forach zdecydowanie dołącza do tej listy rosyjskich przestępstw tragedię smoleńską, tragedię, która zajmuje, strategiczna, wręcz kluczową pozycję w łańcuchu zbrodni międzynarodowych popełnionych przez Rosję Putina. Minister Macierewicz natychmiast jest sprawnie atakowany medialnie a Smoleńsk, który stał się dziś sumieniem Europy, jest błyskawicznie wyciszany ku radości wielu mędrców.
Tymczasem w przededniu siódmej rocznicy tragedii smoleńskiej Polska Prokuratura Krajowa, a więc instytucja całkowicie niezależna od Ministra Macierewicza, na specjalnej konferencji prasowej wydała formalne oświadczenie, iż na podstawie dogłębnych badań oraz obszernego materiału dowodowego zebranego w trakcje prokuratorskiego śledztwa, Rzeczpospolita Polska oskarża rosyjskich kontrolerów lotu o umyślne sprowadzenie katastrofy Tu 154-M w Smoleńsku.
Prasa polska z lewej i prawej strony sceny politycznej skrupulatnie przekazała opinii publicznej oświadczenie prokuratury. Etatowi obrońcy oficjalnej wersji wydarzeń w oczekiwaniu na dyrektywy ograniczyli się do sztampowej wrzutki propagandowej pytając ironicznie ileż to pieniędzy prokuratorzy dostali za wyprodukowaniu takich informacji, trole spod znaku pancernej brzozy z miejsca przystąpiły do brutalnych personalnych ataków na wprowadzających zamęt poznawczy prokuratorów, natomiast większość Polaków wstrzymała oddech. Wszyscy, bowiem rozumieją, że właśnie zbliża się rocznica dramatu smoleńskiego, która przyniesie falę kolejnych bolesnych informacji w tej sprawie.
Może właśnie ze względu na ten moment waga oświadczenia prokuratury krajowej nie do końca dotarła do społeczeństwa. Tymczasem zmiana klasyfikacji prawnej czynu rosyjskich kontrolerów lotu w Smoleńsku z nieumyślnego na umyślne spowodowanie katastrofy polskiego Air Force One ma kolosalne znaczenie o wymiarze zarówno krajowym jak i międzynarodowym. Umyślne spowodowanie katastrofy lotniczej, w której zginęli najwyżsi przywódcy Państwa Polskiego, w tym Sztab Generalny Wojska Polskiego wchodzący w skład struktur dowódczych NATO, przez siły zewnętrzne, czyli Rosję, to akt wojny, który daje podstawę przywołania klauzuli zobowiązania zawartej w art. 5 traktatu waszyngtońskiego stanowiącego fundament NATO. Na klauzulę tę powołały się Stany Zjednoczone w następstwie ataku na WTC 11 września 2001 roku.
To ze wszech miar historyczne oświadczenie Prokuratury Krajowej wydane w imieniu RP przychodzi jednak z siedmioletnim opóźnieniem, w międzynarodowym klimacie politycznym całkowicie odmiennym od tego, jaki panował w kwietniu 2010 roku. Społeczność międzynarodowa już zapłaciła astronomiczną cenę za ukrywanie prawdy o dramacie smoleńskim, za tolerowanie całkowitej bezkarności odradzającego się imperium rosyjskiego. Pełen sukces smoleńskiej operacji stał się bezpośrednią inspiracją kolejnych rosyjskich agresji, które juz pochłonęły Krym i polocie Ukrainy, jak również miliony ludzkich istnień w konflikcie ukraińskim, syryjskim, w zestrzelonym samolocie pasażerskim MH17 na Ukrainie, etc.
Należy, więc postawić tezę, ze Smoleńsk to współczesne Monachium, które zapewniło Rosji serię zwycięstw w międzynarodowej wojnie hybrydowej nadal szalejącej w krajach ościennych, na Zachodzie i na Bliskim Wschodzie. W obliczu nieustających aktów agresji kierowanych w różnych formach do społeczności międzynarodowej przez zachęcaną ustępstwami Rosję, najwyższy czas się opamiętać w bratobójczej walce i zdecydowanie zaprotestować przeciw podsycaniu wzajemnej nienawiści przez rosyjskich agentów wpływu w polskim społeczeństwie. Należy zacząć od piętnowania histerycznej nagonki medialnej na ludzi, którzy mają odwagę cywilną stanąć w obronie niewygodnej prawdy wobec groźnego przeciwnika. Ludzie ci, bowiem, wbrew propagandowemu przekazowi inspirowanemu z Moskwy, podejmują ryzyko dla naszego wspólnego dobra, w tym dla dobra tych, którzy bezmyślnie i brutalnie ich atakują ku zadowoleniu moskiewskich strategów.
mec. Maria Szonert-Binienda
Tymczasem w przededniu siódmej rocznicy tragedii smoleńskiej Polska Prokuratura Krajowa, a więc instytucja całkowicie niezależna od Ministra Macierewicza, na specjalnej konferencji prasowej wydała formalne oświadczenie, iż na podstawie dogłębnych badań oraz obszernego materiału dowodowego zebranego w trakcje prokuratorskiego śledztwa, Rzeczpospolita Polska oskarża rosyjskich kontrolerów lotu o umyślne sprowadzenie katastrofy Tu 154-M w Smoleńsku.
Prasa polska z lewej i prawej strony sceny politycznej skrupulatnie przekazała opinii publicznej oświadczenie prokuratury. Etatowi obrońcy oficjalnej wersji wydarzeń w oczekiwaniu na dyrektywy ograniczyli się do sztampowej wrzutki propagandowej pytając ironicznie ileż to pieniędzy prokuratorzy dostali za wyprodukowaniu takich informacji, trole spod znaku pancernej brzozy z miejsca przystąpiły do brutalnych personalnych ataków na wprowadzających zamęt poznawczy prokuratorów, natomiast większość Polaków wstrzymała oddech. Wszyscy, bowiem rozumieją, że właśnie zbliża się rocznica dramatu smoleńskiego, która przyniesie falę kolejnych bolesnych informacji w tej sprawie.
Może właśnie ze względu na ten moment waga oświadczenia prokuratury krajowej nie do końca dotarła do społeczeństwa. Tymczasem zmiana klasyfikacji prawnej czynu rosyjskich kontrolerów lotu w Smoleńsku z nieumyślnego na umyślne spowodowanie katastrofy polskiego Air Force One ma kolosalne znaczenie o wymiarze zarówno krajowym jak i międzynarodowym. Umyślne spowodowanie katastrofy lotniczej, w której zginęli najwyżsi przywódcy Państwa Polskiego, w tym Sztab Generalny Wojska Polskiego wchodzący w skład struktur dowódczych NATO, przez siły zewnętrzne, czyli Rosję, to akt wojny, który daje podstawę przywołania klauzuli zobowiązania zawartej w art. 5 traktatu waszyngtońskiego stanowiącego fundament NATO. Na klauzulę tę powołały się Stany Zjednoczone w następstwie ataku na WTC 11 września 2001 roku.
To ze wszech miar historyczne oświadczenie Prokuratury Krajowej wydane w imieniu RP przychodzi jednak z siedmioletnim opóźnieniem, w międzynarodowym klimacie politycznym całkowicie odmiennym od tego, jaki panował w kwietniu 2010 roku. Społeczność międzynarodowa już zapłaciła astronomiczną cenę za ukrywanie prawdy o dramacie smoleńskim, za tolerowanie całkowitej bezkarności odradzającego się imperium rosyjskiego. Pełen sukces smoleńskiej operacji stał się bezpośrednią inspiracją kolejnych rosyjskich agresji, które juz pochłonęły Krym i polocie Ukrainy, jak również miliony ludzkich istnień w konflikcie ukraińskim, syryjskim, w zestrzelonym samolocie pasażerskim MH17 na Ukrainie, etc.
Należy, więc postawić tezę, ze Smoleńsk to współczesne Monachium, które zapewniło Rosji serię zwycięstw w międzynarodowej wojnie hybrydowej nadal szalejącej w krajach ościennych, na Zachodzie i na Bliskim Wschodzie. W obliczu nieustających aktów agresji kierowanych w różnych formach do społeczności międzynarodowej przez zachęcaną ustępstwami Rosję, najwyższy czas się opamiętać w bratobójczej walce i zdecydowanie zaprotestować przeciw podsycaniu wzajemnej nienawiści przez rosyjskich agentów wpływu w polskim społeczeństwie. Należy zacząć od piętnowania histerycznej nagonki medialnej na ludzi, którzy mają odwagę cywilną stanąć w obronie niewygodnej prawdy wobec groźnego przeciwnika. Ludzie ci, bowiem, wbrew propagandowemu przekazowi inspirowanemu z Moskwy, podejmują ryzyko dla naszego wspólnego dobra, w tym dla dobra tych, którzy bezmyślnie i brutalnie ich atakują ku zadowoleniu moskiewskich strategów.
mec. Maria Szonert-Binienda

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Tagi
Data publikacji: 04.04.2017 22:24
Awantura pod pomnikiem smoleńskim. Ostra reakcja Jarosława Kaczyńskiego na prowokację
11.04.2025 08:52
Przypomnienie słów ks. Jerzego w kontekście ofiar katastrofy smoleńskiej
10.04.2025 23:03

Komentarzy: 0
10 kwietnia to dzień szczególnej zadumy i modlitwy – za tysiące Polaków zamordowanych przez Sowietów w Katyniu oraz za ofiary tragicznej Katastrofy Smoleńskiej. W tym roku przypada 85. rocznica Zbrodni Katyńskiej i 15. rocznica katastrofy rządowego samolotu pod Smoleńskiem.
Czytaj więcej
Orędzie prezydenta RP z okazji 15. rocznicy katastrofy smoleńskiej: Hańba
10.04.2025 20:36

Komentarzy: 0
– Doskonale pamiętam moment, gdy zdejmowano tabliczki z napisem „Aleja Lecha Kaczyńskiego” – powiedział prezydent Andrzej Duda w orędziu z okazji 15. rocznicy katastrofy smoleńskiej, w której zginął m.in. były prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka Maria.
Czytaj więcej
Areszt poszukiwawczy dla rosyjskich medyków sądowych. Będą wnioski prokuratury
10.04.2025 20:03

Komentarzy: 0
Na przełomie kwietnia i maja Prokuratura Krajowa skieruje do sądu wnioski o zastosowanie tzw. aresztu poszukiwawczego wobec rosyjskich biegłych medyków sądowych. Sprawa dotyczy ponad 40 osób, które poświadczyły nieprawdę w swoich opiniach medyczno-sądowych po sekcji zwłok ofiar katastrofy smoleńskiej.
Czytaj więcej
Msza św. w intencji załogi samolotu Tu-152M
10.04.2025 20:00

Komentarzy: 0
Biskup polowy Wiesław Lechowicz przewodniczył Mszy św. w intencji załogi samolotu prezydenckiego, który rozbił się pod Smoleńskiem 10 kwietnia 2010 r. Eucharystia odprawiona została w hangarze 1. Bazy Lotnictwa Transportowego. W katastrofie zginęło siedem osób służących w ówczesnym 36. Specjalnym Pułku Lotnictwa Transportowego, który po tragedii został przekształcony w 1. Bazę Lotnictwa Transportowego.
Czytaj więcej
