[Tylko u nas] Tadeusz Płużański: 1946. Wstydliwe korzenie wymiaru sprawiedliwości

Jakie są korzenie obecnego wymiaru sprawiedliwości? Podstawowym "aktem prawnym" był dekret Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej z 22 stycznia 1946 r. (przedłużany potem) "o wyjątkowym dopuszczaniu do obejmowaniu stanowisk sędziowskich, prokuratorskich i notarialnych oraz do wpisywania na listę adwokatów". Oznaczało to tworzenie "sędziów nowego typu". Przyuczonych do zawodu sędziego, prokuratora, adwokata, często dokształcających się śledczych UB. Ci oprawcy w togach, zwalczający i mordujący polskich patriotów, w PRL-u byli nazywani absolwentami szkół prawniczych, a w praktyce tworzyli zastępy analfabetów po przyspieszonych kursach zawodowych.
sedzia
sedzia / Screen YouTube

Wielu z nich było absolwentami szkół, znanych pod nazwą „Duraczówki” – od nazwiska Teodora Duracza, komunistycznego adwokata, agenta sowieckiego wywiadu.

Kto kończył „Duraczówkę”? Np. przysposobiona do zawodu sędzia Sabina Pawelcowa orzekała wobec niepodległościowców kary śmierci. Przysposobiony prokurator Edmund Felsmann nadzorował zakład karny w Goleniowie i uczestniczył w wykonywaniu wyroków śmierci na więźniach politycznych. Polskie podziemie wydało na niego wyrok śmierci, ale w wyniku nieudanej akcji uszedł z życiem. Potem pracował w ZUS-ie, skąd przeszedł na wysoką emeryturę.

Podczas otwarcia jednej z takich szkół (w Łodzi) ober-ubek Jakub Berman mówił: "Przeżywamy tzw. łagodną rewolucję i chcę wam powiedzieć, że im twardsze będą wasze ręce, im czulszy wzrok, tym łagodniejsza będzie ta rewolucja. Bo są wrogie siły w Polsce, które knują zbrodnie. Chcą rozpętać szał wojny domowej, chcą utopić kraj w potokach krwi bratniej. Waszym świętym obowiązkiem jest uchronić kraj przed tymi, którzy walczą ze wszystkim co jest postępowe w Polsce. (...) Twardsze dłonie dla zdrad reakcji, czujniejsze oko (...) w walce o lepszą, szczęśliwszą demokrację polską!".

W 1949 r. dr Emil Merz, jeden z morderców sądowych bohatera Polskiego Państwa Podziemnego - generała Augusta Emila Fieldorfa "Nila" pisał o szkołach: "Powstały one w wyniku zapotrzebowania społecznego, wymiar sprawiedliwości Polski Ludowej nie mógł bowiem oprzeć się wyłącznie na przedwojennych kadrach sędziów i prokuratorów, którzy dzięki ciążącemu na ich umysłowości balastowi ideologii burżuazyjnej, z trudem tylko przystosowywali się do nowych stosunków i nie podążali za biegiem wypadków. Chodziło o wprowadzenie do organów wymiaru sprawiedliwości ludzi świeżych, nowych, nie mających wprawdzie częstokroć matury licealnej, posiadających natomiast pewien staż pracy politycznej lub społecznej, doświadczenie życiowe, a nade wszystko - instynkt klasowy. Uniwersytety ludzi takich dostarczyć nie mogły. Dlatego stworzono Szkoły Prawnicze, do których wstęp mają tylko odpowiednio dobrani ludzie, skierowani przez partie polityczne i związki zawodowe. (...) Szkoły Prawnicze - to nie tylko awans społeczny dla ich absolwentów, to w pierwszym rzędzie olbrzymi sukces Demokracji Ludowej na drodze zwycięskiego marszu ku Socjalizmowi?”

Jacy ludzie kończyli "Duraczówkę", można się przekonać czytając książkę Stanisława Krupy "X Pawilon, wspomnienia AK-owca ze śledztwa na Rakowieckiej": "Innym razem przywitał mnie [śledczy] słowami: "Słuchajcie, wy skończyliście prawo". Było to dla mnie podwójne zaskoczenie, dlaczego interesują go moje studia, a dwa, że mówi do mnie per wy, a nie ty ch..., ale odpowiedziałem spokojnie:
- Nie zdążyłem, zamknęliście mnie na czwartym, ostatnim roku. 
- Rzeczywiście, ale dawne polskie prawo sądowe zdawałeś. - Przyzwyczajenie wzięło górę i przeszedł na ty.
- Owszem.
- To zrób mi krótki wykład o sądach bożych.
- Do diabła, czyżbyście chcieli praktyki ordaliów [poddawanie oskarżonego próbom ognia i wody] zastosować do wydobywania zeznań?
- Nie podskakuj. Widzisz, zostałem skierowany na kursy prawa, no wiesz, te 6-miesięczne studia, tzw. Duraczówka. Jutro mam egzamin, a nie wiem nic o sądach bożych.
Wyłożyłem mu to, co pamiętałem, a nadto przepytałem z ustroju średniowiecznego sądownictwa polskiego.
Bardzo mi podziękował, a potem... "Gadaj, ty ch... O czym rozmawiałeś z "Radosławem" wtedy i wtedy?".

Centralna Szkoła Prawnicza im. Teodora Duracza istniała do 19 czerwca 1950 r. W jej miejsce i na jej bazie powołano - 1 kwietnia 1950 r. - Wyższą Szkołę Prawniczą im. T. Duracza. Ta z kolei - z dniem 1 lipca 1953 r. - została przekształcona w Ośrodek Doskonalenia Kadr Sędziowskich i Prokuratorskich im. T. Duracza. CSP i WSP ukończyło łącznie 421 osób, które - zgodnie z założeniami - utrwalały następnie władzę ludową.

 


 

POLECANE
Tragedia w Tatrach Wysokich. Nie żyje dwóch Polaków z ostatniej chwili
Tragedia w Tatrach Wysokich. Nie żyje dwóch Polaków

Dwóch Polaków zginęło w lawinie w Tatrach Wysokich w rejonie Doliny Mięguszowieckiej – poinformowała w środę służba ratownictwa lotniczego Air-Transport Europe. Jej śmigłowiec z bazy w Popradzie uczestniczył w akcji na lawinisku.

De Niro uderzył w Trumpa. Prezydent USA nie przebierał w słowach z ostatniej chwili
De Niro uderzył w Trumpa. Prezydent USA nie przebierał w słowach

Po orędziu w Kapitolu Donald Trump uderzył w mediach społecznościowych w dwie Demokratki, ale to Robert De Niro stał się celem najmocniejszego ataku. "Ma bardzo niskie IQ" – oświadczył.

Pogrzeb Bożeny Dykiel. Ksiądz w pewnym momencie przerwał kazanie z ostatniej chwili
Pogrzeb Bożeny Dykiel. Ksiądz w pewnym momencie przerwał kazanie

Warszawa pożegnała Bożenę Dykiel. Ostatnie pożegnanie legendarnej aktorki zgromadziło tłumy.

Komunikat dla mieszkańców Katowic z ostatniej chwili
Komunikat dla mieszkańców Katowic

Linia lotnicza Ryanair w tegorocznym sezonie letnim uruchomi z Katowic cztery nowe połączenia – poinformowało komunikacie Katowice Airport.

SAFE. Skąd ta furia? tylko u nas
SAFE. Skąd ta furia?

Program SAFE (Security Action for Europe) miał być technicznym instrumentem wsparcia dla europejskiej obronności. Tymczasem wokół inicjatywy narastają emocje – także w Polsce. Krytycy pytają o realny wpływ państw członkowskich na decyzje i granice suwerenności, zwolennicy przekonują o konieczności wspólnych działań w obliczu zagrożeń. Skąd ta ostra reakcja i o co naprawdę toczy się spór?

Komunikat dla mieszkańców Kielc tylko u nas
Komunikat dla mieszkańców Kielc

Ponad 200 wolnych miejsc w żłobkach samorządowych w Kielce wciąż czeka na maluchy. Miasto przypomina, że rekrutacja trwa przez cały rok, a rodzice mogą składać wnioski w dowolnym momencie. Sprawdź, w których placówkach są największe rezerwy miejsc i jakie warunki oferują kieleckie żłobki.

Kubańczycy ostrzelali amerykańską łódź. Są ofiary z ostatniej chwili
Kubańczycy ostrzelali amerykańską łódź. Są ofiary

Czterech pasażerów łodzi motorowej zarejestrowanej w USA zostało zastrzelonych przez straż przybrzeżną – poinformowało w środę wieczorem polskiego Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Kuby.

Ile zarabia prok. Ewa Wrzosek w ministerstwie sprawiedliwości? Podano kwotę z ostatniej chwili
Ile zarabia prok. Ewa Wrzosek w ministerstwie sprawiedliwości? Podano kwotę

Ujawniono składniki wynagrodzenia prok. Ewy Wrzosek po delegacji do Ministerstwa Sprawiedliwości. "Dostaliśmy odpowiedź z Prokuratury Okręgowej w Warszawie i kwota robi wrażenie" – informuje niezalezna.pl.

Podwyżka akcyzy na alkohol. Jest projekt ustawy z ostatniej chwili
Podwyżka akcyzy na alkohol. Jest projekt ustawy

Polska 2050 wyjdzie z projektem ustawy podwyższającym akcyzę na napoje alkoholowe – wynika z ustaleń serwisu Wirtualna Polska.

Prezydent Częstochowy został doprowadzony do prokuratury z ostatniej chwili
Prezydent Częstochowy został doprowadzony do prokuratury

Zatrzymany przez CBA prezydent Częstochowy Krzysztof M. został w środę wieczorem doprowadzony do śląskiego wydziału Prokuratury Krajowej w Katowicach, gdzie ma usłyszeć zarzuty. Chodzi o śledztwo ws. korupcji, w którym podejrzanych jest już kilkanaście osób, w tym inni samorządowcy z tego miasta.

REKLAMA

[Tylko u nas] Tadeusz Płużański: 1946. Wstydliwe korzenie wymiaru sprawiedliwości

Jakie są korzenie obecnego wymiaru sprawiedliwości? Podstawowym "aktem prawnym" był dekret Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej z 22 stycznia 1946 r. (przedłużany potem) "o wyjątkowym dopuszczaniu do obejmowaniu stanowisk sędziowskich, prokuratorskich i notarialnych oraz do wpisywania na listę adwokatów". Oznaczało to tworzenie "sędziów nowego typu". Przyuczonych do zawodu sędziego, prokuratora, adwokata, często dokształcających się śledczych UB. Ci oprawcy w togach, zwalczający i mordujący polskich patriotów, w PRL-u byli nazywani absolwentami szkół prawniczych, a w praktyce tworzyli zastępy analfabetów po przyspieszonych kursach zawodowych.
sedzia
sedzia / Screen YouTube

Wielu z nich było absolwentami szkół, znanych pod nazwą „Duraczówki” – od nazwiska Teodora Duracza, komunistycznego adwokata, agenta sowieckiego wywiadu.

Kto kończył „Duraczówkę”? Np. przysposobiona do zawodu sędzia Sabina Pawelcowa orzekała wobec niepodległościowców kary śmierci. Przysposobiony prokurator Edmund Felsmann nadzorował zakład karny w Goleniowie i uczestniczył w wykonywaniu wyroków śmierci na więźniach politycznych. Polskie podziemie wydało na niego wyrok śmierci, ale w wyniku nieudanej akcji uszedł z życiem. Potem pracował w ZUS-ie, skąd przeszedł na wysoką emeryturę.

Podczas otwarcia jednej z takich szkół (w Łodzi) ober-ubek Jakub Berman mówił: "Przeżywamy tzw. łagodną rewolucję i chcę wam powiedzieć, że im twardsze będą wasze ręce, im czulszy wzrok, tym łagodniejsza będzie ta rewolucja. Bo są wrogie siły w Polsce, które knują zbrodnie. Chcą rozpętać szał wojny domowej, chcą utopić kraj w potokach krwi bratniej. Waszym świętym obowiązkiem jest uchronić kraj przed tymi, którzy walczą ze wszystkim co jest postępowe w Polsce. (...) Twardsze dłonie dla zdrad reakcji, czujniejsze oko (...) w walce o lepszą, szczęśliwszą demokrację polską!".

W 1949 r. dr Emil Merz, jeden z morderców sądowych bohatera Polskiego Państwa Podziemnego - generała Augusta Emila Fieldorfa "Nila" pisał o szkołach: "Powstały one w wyniku zapotrzebowania społecznego, wymiar sprawiedliwości Polski Ludowej nie mógł bowiem oprzeć się wyłącznie na przedwojennych kadrach sędziów i prokuratorów, którzy dzięki ciążącemu na ich umysłowości balastowi ideologii burżuazyjnej, z trudem tylko przystosowywali się do nowych stosunków i nie podążali za biegiem wypadków. Chodziło o wprowadzenie do organów wymiaru sprawiedliwości ludzi świeżych, nowych, nie mających wprawdzie częstokroć matury licealnej, posiadających natomiast pewien staż pracy politycznej lub społecznej, doświadczenie życiowe, a nade wszystko - instynkt klasowy. Uniwersytety ludzi takich dostarczyć nie mogły. Dlatego stworzono Szkoły Prawnicze, do których wstęp mają tylko odpowiednio dobrani ludzie, skierowani przez partie polityczne i związki zawodowe. (...) Szkoły Prawnicze - to nie tylko awans społeczny dla ich absolwentów, to w pierwszym rzędzie olbrzymi sukces Demokracji Ludowej na drodze zwycięskiego marszu ku Socjalizmowi?”

Jacy ludzie kończyli "Duraczówkę", można się przekonać czytając książkę Stanisława Krupy "X Pawilon, wspomnienia AK-owca ze śledztwa na Rakowieckiej": "Innym razem przywitał mnie [śledczy] słowami: "Słuchajcie, wy skończyliście prawo". Było to dla mnie podwójne zaskoczenie, dlaczego interesują go moje studia, a dwa, że mówi do mnie per wy, a nie ty ch..., ale odpowiedziałem spokojnie:
- Nie zdążyłem, zamknęliście mnie na czwartym, ostatnim roku. 
- Rzeczywiście, ale dawne polskie prawo sądowe zdawałeś. - Przyzwyczajenie wzięło górę i przeszedł na ty.
- Owszem.
- To zrób mi krótki wykład o sądach bożych.
- Do diabła, czyżbyście chcieli praktyki ordaliów [poddawanie oskarżonego próbom ognia i wody] zastosować do wydobywania zeznań?
- Nie podskakuj. Widzisz, zostałem skierowany na kursy prawa, no wiesz, te 6-miesięczne studia, tzw. Duraczówka. Jutro mam egzamin, a nie wiem nic o sądach bożych.
Wyłożyłem mu to, co pamiętałem, a nadto przepytałem z ustroju średniowiecznego sądownictwa polskiego.
Bardzo mi podziękował, a potem... "Gadaj, ty ch... O czym rozmawiałeś z "Radosławem" wtedy i wtedy?".

Centralna Szkoła Prawnicza im. Teodora Duracza istniała do 19 czerwca 1950 r. W jej miejsce i na jej bazie powołano - 1 kwietnia 1950 r. - Wyższą Szkołę Prawniczą im. T. Duracza. Ta z kolei - z dniem 1 lipca 1953 r. - została przekształcona w Ośrodek Doskonalenia Kadr Sędziowskich i Prokuratorskich im. T. Duracza. CSP i WSP ukończyło łącznie 421 osób, które - zgodnie z założeniami - utrwalały następnie władzę ludową.

 



 

Polecane