"Neue Zürcher Zeitung" o "polskiej bohaterszczyźnie" i "micie wiecznej ofiary" w kontekście II WŚ

Kiedy rozeszła się wieść o połączeniu Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku z Muzeum Westerplatte i Wojny 1939 niemieckojęzyczne media zaczęły ten fakt szeroko komentować. Szwajcarski dziennik "Neue Züricher Zeitung" piórem Andreasa Breitensteina podsumował działania Polaków w artykule "Taktyczny ostrzał Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku: Zamiłowanie do stanów wyjątkowych".
/ Aleksandra Jakubiak- prywatne zbiory

Polski rząd nie zrezygnuje z narzucenia swojej konserwatywno-rewolucyjnej polityki historycznej nowo powstałemu Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. Wojna o historię stanowi bowiem element jego władzy.

- pisze Pan Breitenstein

 

To, że narodowo-konserwatywny rząd Polski nie pozostawi poza sferą swego oddziaływania również dopiero co otwartego Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku - było do przewidzenia od samego początku. Musieliby się wznieść ponad swoje fundamentalistyczne ambicje, aby mogło stać się inaczej.

- ocenia szwajcarski publicysta
 

Wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie zezwolono na połączenie Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku z Muzeum Westerplatte, o co zabiegał od dłuższego czasu polski rząd używając jako pretekstu rzekomego zwiększenia potencjału ekspozycji oraz obniżenia kosztów. W rzeczywistości jednak chodziło o to, aby ująć tę placówkę w cugle własnej polityki historycznej. Dni urzędowania jego dyrektora Pawła Machcewicza są zatem policzone. 

- podsumowuje politykę polskiego rządu

 

Jest rzeczą bezsporną, że niezmierzone cierpienia Polaków i ich heroiczny opór wobec okupantów, mają prawo mieć priorytet w polskiej pamięci historycznej. Jednak w tle tej "wielkiej Historii" powinno również znaleźć się miejsce na pokazanie "historii od dołu", czyli cierpienia milionów prostych ludzi, na których plecach skrupił się ten cały wielki dramat. Nie byłoby przy tym ze szkodą, gdyby również postarano się nieco zneutralizować owe skłonności Polaków do stylizowania się na Chrystusa narodów, czy zgoła na naród wybrany, ukazując tamtą wojnę w nieco szerszym kontekście.

- podkreśla piszący

 

A mamy tu na myśli możliwość ukazania również owej ciemnej strony polskich zachowań w czasie tamtej wojny, takich jak kolaboracja z Niemcami i Sowietami, wypędzenie Niemców z ich ojczyzny, czy też pogromy na Żydach, takie jak w Jedwabnem, gdzie w 1941 setki żydowskich współmieszkańców zamordowanych zostało z rąk Polaków. Byłoby to czymś nader pożądanym w wewnętrznym procesie pojednania z Żydami, jak i w zewnętrznym rozrachunku z Niemcami i Rosjanami.

- ubolewa dziennikarz

 

Jednak dla konserwatywnych rewolucjonistów z polskiej prawicy wiele z tych rzeczy stanowiłoby swoiste sacrilegium (profanację świątyni), od dawna wszak tańczą już w rytm owego rozkołysanego światowego hitu "Make [Poland] great again", a to jest przecież nie do pomyślenia bez bohaterszczyzny i mitu wiecznej ofiary...

- kontynuje Breitenstein

 

Dlaczego więc dla Kaczyńskiego, Orbana, Putina i spółki - historia jako pewien zasób ideologiczny jest tak nadzwyczajnie ważna? Dlaczego tak im zależy, aby nie pozwolić temu potwornemu XX wiekowi spokojnie ostygnąć? Ano dlatego, że tak na gorąco sprzedawana historia daje autorytarnym reżimom możliwość czucia się tym kimś wiecznie oblężonym, obrażanym, pomijanym, dezawuowanym, zmuszonym do zemsty, do odwetu, do obudzenia narodu... Historia jest eliksirem, napojem domowej roboty zdolnym przekształcić poczucie niższości w sen o potędze i który da pocieszenie wśród obecnych upokorzeń. Kto jest w stanie podtrzymywać stale taki "stan wyjątkowy" ten utrzyma i umocni swoją władzę - taka jest prosta prawda.

- podsumowuje

tłum. Marian Karol Panic

źródło: NZZ


 

POLECANE
Czarzasty po posiedzeniu RBN: „Ustawka się nie udała” z ostatniej chwili
Czarzasty po posiedzeniu RBN: „Ustawka się nie udała”

Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty podkreślił, że w sprawach programu SAFE oraz Rady Pokoju odbyły się na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego ważne rozmowy. Odnosząc się do poświęconego mu punktu obrad RBN stwierdził, że „ustawka się nie udała”.

Szef BBN: Kwestia warunkowości może całkowicie rozbić ewentualną polską akcesję do SAFE z ostatniej chwili
Szef BBN: Kwestia warunkowości może całkowicie rozbić ewentualną polską akcesję do SAFE

Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego prof. Sławomir Cenckiewicz po posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego przyznał, że „kwestia warunkowości może całkowicie rozbić ewentualną polską akcesję do SAFE”.

Michał Woś: Usuniętego sędziego Łubowskiego zastępuje nominat Rady Państwa PRL gorące
Michał Woś: Usuniętego sędziego Łubowskiego zastępuje nominat Rady Państwa PRL

„Usuniętego sędziego Łubowskiego zastępuje T.Grochowicz - nominat Rady Państwa PRL” - napisał poseł PiS Michał Woś na platformie X.

Eurodeputowani przegłosowali przekształcenie UE w autonomię strategiczną pilne
Eurodeputowani przegłosowali przekształcenie UE w autonomię strategiczną

W sprawozdaniu przyjętym w środę Parlament Europejski podkreślił, że partnerstwa UE w dziedzinie bezpieczeństwa i obrony są kluczowe dla skutecznego reagowania na pojawiające się zagrożenia i wzmacniania globalnej roli UE jako autonomii strategicznej.

PiS nie będzie rekomendował weta do ustawy o SAFE mimo mechanizmu warunkowości z ostatniej chwili
PiS nie będzie rekomendował weta do ustawy o SAFE mimo mechanizmu warunkowości

PiS nie będzie rekomendował weta do ustawy o SAFE mimo mechanizmu warunkowości – wynika ze stanowiska w sprawie ustawy o SAFE, jakie przedstawił Mariusz Błaszczak reprezentujący Klub PiS podczas Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Frakcja przewidziała zaledwie kilka poprawek.

Bogucki: Podczas RBN nie rozwiano wszystkich wątpliwości ws. programu SAFE pilne
Bogucki: Podczas RBN nie rozwiano wszystkich wątpliwości ws. programu SAFE

Po środowym posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego, które dotyczyło m.in. programu SAFE, szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki ocenił, że w czasie dyskusji w tej sprawie nie rozwiano wszystkich wątpliwości ani nie wybrzmiały wszystkie odpowiedzi na pytania KPRP.

Karol Nawrocki: Jest dezinformacją, jakoby Polska musiała wpłacić 1 mld dolarów, aby przystąpić do Rady Pokoju tylko u nas
Karol Nawrocki: Jest dezinformacją, jakoby Polska musiała wpłacić 1 mld dolarów, aby przystąpić do Rady Pokoju

Prezydent Karol Nawrocki podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego stanowczo zaprzeczył, jakoby Polska musiała wpłacić 1 mld dolarów, by przystąpić do Rady Pokoju. Jak podkreślił, informacje o obowiązkowej wpłacie to „jaskrawa dezinformacja”, a w sprawach kluczowych dla bezpieczeństwa państwa nie może być miejsca na polityczną ciszę i brak jasnych decyzji.

Dr Jacek Saryusz-Wolski: „Pożyczka SAFE może zagrozić Polsce. To pułapka” tylko u nas
Dr Jacek Saryusz-Wolski: „Pożyczka SAFE może zagrozić Polsce. To pułapka”

„Sprawą naprawdę pierwszorzędną jest SAFE!!! Pożyczka SAFE może zagrozić Polsce, na wzór KPO, potencjalnym, politycznie motywowanym, dyskrecjonalnym i arbitralnym szantażem oraz blokowaniem środków” - mówi portalowi Tysol.pl doradca prezydenta ds. UE dr Jacek Saryusz-Wolski.

Trwa posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. „Chodzi o polską rację stanu” z ostatniej chwili
Trwa posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. „Chodzi o polską rację stanu”

W Pałacu Prezydenckim trwa zwołane przez prezydenta RP Karola Nawrockiego posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego.

„Przyjęcie funduszy SAFE w formie zaproponowanej przez rząd doprowadzi MON do niewypłacalności!” z ostatniej chwili
„Przyjęcie funduszy SAFE w formie zaproponowanej przez rząd doprowadzi MON do niewypłacalności!”

„Przyjęcie funduszy SAFE w formie zaproponowanej przez rząd doprowadzi MON do niewypłacalności!” – napisał na platformie X Mariusz Błaszczak (PiS), były minister obrony narodowej.

REKLAMA

"Neue Zürcher Zeitung" o "polskiej bohaterszczyźnie" i "micie wiecznej ofiary" w kontekście II WŚ

Kiedy rozeszła się wieść o połączeniu Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku z Muzeum Westerplatte i Wojny 1939 niemieckojęzyczne media zaczęły ten fakt szeroko komentować. Szwajcarski dziennik "Neue Züricher Zeitung" piórem Andreasa Breitensteina podsumował działania Polaków w artykule "Taktyczny ostrzał Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku: Zamiłowanie do stanów wyjątkowych".
/ Aleksandra Jakubiak- prywatne zbiory

Polski rząd nie zrezygnuje z narzucenia swojej konserwatywno-rewolucyjnej polityki historycznej nowo powstałemu Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. Wojna o historię stanowi bowiem element jego władzy.

- pisze Pan Breitenstein

 

To, że narodowo-konserwatywny rząd Polski nie pozostawi poza sferą swego oddziaływania również dopiero co otwartego Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku - było do przewidzenia od samego początku. Musieliby się wznieść ponad swoje fundamentalistyczne ambicje, aby mogło stać się inaczej.

- ocenia szwajcarski publicysta
 

Wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie zezwolono na połączenie Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku z Muzeum Westerplatte, o co zabiegał od dłuższego czasu polski rząd używając jako pretekstu rzekomego zwiększenia potencjału ekspozycji oraz obniżenia kosztów. W rzeczywistości jednak chodziło o to, aby ująć tę placówkę w cugle własnej polityki historycznej. Dni urzędowania jego dyrektora Pawła Machcewicza są zatem policzone. 

- podsumowuje politykę polskiego rządu

 

Jest rzeczą bezsporną, że niezmierzone cierpienia Polaków i ich heroiczny opór wobec okupantów, mają prawo mieć priorytet w polskiej pamięci historycznej. Jednak w tle tej "wielkiej Historii" powinno również znaleźć się miejsce na pokazanie "historii od dołu", czyli cierpienia milionów prostych ludzi, na których plecach skrupił się ten cały wielki dramat. Nie byłoby przy tym ze szkodą, gdyby również postarano się nieco zneutralizować owe skłonności Polaków do stylizowania się na Chrystusa narodów, czy zgoła na naród wybrany, ukazując tamtą wojnę w nieco szerszym kontekście.

- podkreśla piszący

 

A mamy tu na myśli możliwość ukazania również owej ciemnej strony polskich zachowań w czasie tamtej wojny, takich jak kolaboracja z Niemcami i Sowietami, wypędzenie Niemców z ich ojczyzny, czy też pogromy na Żydach, takie jak w Jedwabnem, gdzie w 1941 setki żydowskich współmieszkańców zamordowanych zostało z rąk Polaków. Byłoby to czymś nader pożądanym w wewnętrznym procesie pojednania z Żydami, jak i w zewnętrznym rozrachunku z Niemcami i Rosjanami.

- ubolewa dziennikarz

 

Jednak dla konserwatywnych rewolucjonistów z polskiej prawicy wiele z tych rzeczy stanowiłoby swoiste sacrilegium (profanację świątyni), od dawna wszak tańczą już w rytm owego rozkołysanego światowego hitu "Make [Poland] great again", a to jest przecież nie do pomyślenia bez bohaterszczyzny i mitu wiecznej ofiary...

- kontynuje Breitenstein

 

Dlaczego więc dla Kaczyńskiego, Orbana, Putina i spółki - historia jako pewien zasób ideologiczny jest tak nadzwyczajnie ważna? Dlaczego tak im zależy, aby nie pozwolić temu potwornemu XX wiekowi spokojnie ostygnąć? Ano dlatego, że tak na gorąco sprzedawana historia daje autorytarnym reżimom możliwość czucia się tym kimś wiecznie oblężonym, obrażanym, pomijanym, dezawuowanym, zmuszonym do zemsty, do odwetu, do obudzenia narodu... Historia jest eliksirem, napojem domowej roboty zdolnym przekształcić poczucie niższości w sen o potędze i który da pocieszenie wśród obecnych upokorzeń. Kto jest w stanie podtrzymywać stale taki "stan wyjątkowy" ten utrzyma i umocni swoją władzę - taka jest prosta prawda.

- podsumowuje

tłum. Marian Karol Panic

źródło: NZZ



 

Polecane