Złe wieści dla gastronomii czy branży fitness

Nic nie jest przesądzone ws. obostrzeń po 28 lutego, nie widzę jednak możliwości, by otwierać kolejne branże - mówiła w TVP1 wiceminister rozwoju Olga Semeniuk.
 Złe wieści dla gastronomii czy branży fitness
pixabay.com

Jeszcze za wcześnie, by informować społeczeństwo o kolejnych decyzjach. Zgodnie z zapowiedzią premiera, te 14 dni od 12 lutego, to ten czas, kiedy będą przygotowane kolejne prognozy przez Radę Medyczną w kontekście dwóch kolejnych tygodni. Nie mierzymy dalej, niż 10-14 dni

- podkreśliła wiceminister rozwoju.

Dopytywana, jakie obostrzenia są rozważane, odparła, że mając na uwadze potencjalną trzecią falę koronawirusa i wzrost zakażeń, "będziemy mówili o tym, by doprowadzić do spadku mobilności ludzi, więc tutaj pewnie będziemy mówić o stokach narciarskich, hotelach".

Dodała, że resort rozwoju chciałby wdrażać kolejne protokoły bezpieczeństwa dla gastronomii czy branży fitness, ale na ten moment jest to niemożliwe.

Wydaje się, że jeśli liczby nie będą wzrastały w drugiej części tego tygodnia, to będziemy przedłużali już obowiązuje prawo, już obowiązujące rozporządzenie. Nie widzę możliwości, by otwierać kolejne branże

- stwierdziła.


Ankieta
Wyrok TSUE...

 

POLECANE
Wydarzenia

Związek

Ankieta
Wyrok TSUE...
Tygodnik

Opinie

Popkultura