REKLAMA

Finansowe tło zamachu stanu. Wojsko Birmy ma biznesy w turystyce, bankowości i górnictwie

Jak podaje redakcja BBC wojskowy zamach stanu w Birmie z punktu widzenia ekonomicznego wcale nie musiał być zaskakujący. Lokalne wojsko albowiem jest posiadaczem wielu aktywów w kluczowych sektorach gospodarki tego państwa.
zdjęcie ilustracyjne Finansowe tło zamachu stanu. Wojsko Birmy ma biznesy w turystyce, bankowości i górnictwie
zdjęcie ilustracyjne / pixabay

Armia Birmy zaczęła się angażować w biznes po zamachu stanu w 1962 roku. Bataliony wojskowe przez lata musiały być samowystarczalne i były zachęcane do udziału w życiu gospodarczym. Teoretycznie doszło w latach 90. XX wieku do wielu prywatyzacji ale i tak armia trzyma rękę na kluczowych sektorach. Na czele są dwa wojskowe konglomeraty MEHL oraz MEC. Wojsko angażuje się w turystykę, uprawę tytoniu, bankowość, górnictwo. Prowadzą nawet fundusz emerytalny.

Aung Pyae Sone - syn przywódcy zamachu stanu Generała Min Aung Hlianga - jest właścicielem kilku firm, w tym nadmorskiego kurortu, ma także większościowy pakiet udziałów w krajowym przewoźniku telekomunikacyjnym Mytel.

 


Ankieta
Czy Polska powinna budować mur na granicy?

 

POLECANE
Wydarzenia

Związek

Ankieta
Czy Polska powinna budować mur na granicy?
Tygodnik

Opinie

Popkultura