Ostrzeżenie przed testami na COVID-19 z Biedronki

Rzecznik resortu zdrowia na konferencji prasowej zwrócił uwagę, że w dyskontach pojawiły się różnego rodzaju testy na przeciwciała. "Apeluję o rozwagę i ostrożność, dyskont to nie jest miejsce, gdzie powinni udawać się ludzie chorzy. Natomiast widzimy, że bez jasnego wskazania, po co i do czego służą te testy ludzie masowo ruszają i wykupują te testy" - powiedział Andrusiewicz.
"Jeżeli dziś w sklepach pojawią się ludzie chorzy, którzy nie będą polegać na testach PCR-owych, nie będą chociażby wypełniać formularza na stronie gov.pl to będziemy mieli ogniska zakażeń w dyskontach. To jest też apel do kierujących tymi dyskontami, żeby z rozwagą podeszli do dystrybucji testów" - mówił Andrusiewicz.
Zwrócił uwagę, że test na przeciwciała nie jest wyznacznikiem czy chorujemy. "Test na przeciwciała daje nam wskazanie czy mogliśmy przejść chorobę; nie każdy, kto odnotuje wynik pozytywny jest osobą chorą, więc test na przeciwciała nic nie powie nam o naszym obecnym stanie zdrowia" - podkreślił rzecznik resortu zdrowia.
Jeszcze raz zaapelował o wypełnianie formularza na stronie gov.pl/dom. "I tam rejestrujemy się i zapisujemy się na testy, jeżeli odnotujemy kontakt z osobą zakażoną lub też jeżeli mamy jakiekolwiek objawy" - powiedział Andrusiewicz.
Autor: Karol Kostrzewa
Business Insider: Tysiące lekarzy w Polsce finansowanych przez koncerny farmaceutyczne

Von der Leyen ma kłopoty. Jest pozew
Pilny komunikat ws. Joe Bidena
Inflacja po pandemii, czyli o liberalnej histerii słów kilka

Izera testowana na ulicach w Szwecji? Opublikowano tajemnicze zdjęcie


