REKLAMA

Policja przerwała mszę w polskim kościele w Londynie. Staszewski: „Kiedy u nas?”

Ktoś zadzwonił na policję. Mówią, że nie dotrzymujemy jakichś reguł. Nie potrafiłem zrozumieć jakich, skoro wszyscy mamy maski, dystans i specjalnie stworzone bilety – mówił zdziwiony decyzją brytyjskich policjantów ksiądz z polskiego kościoła w londyńskim Balham. Co na to Bart Staszewski?
 Policja przerwała mszę w polskim kościele w Londynie. Staszewski: „Kiedy u nas?”
/ fot. YouTube / Bart Staszewski


Do zdarzenia doszło w kościele w londyńskim Balham podczas nabożeństwa Męki Pańskiej. Jak informuje serwis Wielka Brytania Online, jeden z przybyłych na miejsce policjantów oznajmił zgromadzonym wiernym, że zostały złamane zasady obowiązującego lockdownu i nakazał opuścić świątynię.

Na filmie udostępnionym w mediach społecznościowych widzimy wikarego parafii Chrystusa Króla, który podchodzi do mikrofonu i informuje wiernych, że ktoś zadzwonił ze skargą na policję.

– Ktoś zadzwonił na policję. Mówią, że nie dotrzymujemy jakichś reguł. Nie potrafiłem zrozumieć jakich, skoro wszyscy mamy maski, dystans i specjalnie stworzone bilety. Poprosiłem, żeby sami wam to wytłumaczyli – stwierdził polski ksiądz.

ZOBACZ WIDEO: Policja przerwała mszę w polskim kościele w Londynie. Zagrożono mandatami w wysokości 200 funtów
 

Staszewski komentuje


„Policja, krótko i zgrabnie rozwiązuje spotkanie/mszę ponieważ jest zbyt wiele osób w stosunku do restrykcji Covid-18. Ksiądz i wierni grzecznie się podporządkowują i wychodzą. Równi wobec prawa. Kiedy u nas?” – napisał w mediach społecznościowych lewicowy aktywista.

 

 


Ankieta
Czy Polska powinna budować mur na granicy?

 

POLECANE
Wydarzenia

Związek

Ankieta
Czy Polska powinna budować mur na granicy?
Tygodnik

Opinie

Popkultura