Cezary Gmyz po potwierdzeniu obecności trotylu na wraku TU-154: Nie czuję satysfakcji. Satysfakcję odczuję gdy...

Cezary Gmyz, obecnie korespondent TVP w Berlinie, dziewięć lat temu opublikował w "Rzeczpospolitej" głośny tekst "Trotyl na wraku Tupolewa", w którym ujawniał, że obecni na miejscu katastrofy polscy eksperci, badając wrak TU-154 wykryli przy pomocy specjalnych urządzeń, liczne ślady materiałów wybuchowych. Tekst wywołał burzę i przerażenie ówczesnych rządzących z Platformy Obywatelskiej, spowodował zwolnienie Cezarego Gmyza, ogromny, trwający latami hejt ze strony tzw. "wyznawców kultu pancernej brzozy" oraz w efekcie zniszczenie zarówno redakcji "Rzeczpospolitej", jak i święcącego podówczas triumfy tygodnika "Uważam Rze". Ostatnio zagraniczne laboratoria potwierdzają obecność materiałów wybuchowych na próbkach wraku Tupolewa. Cezary Gmyz udzielił wywiadu portalowi DoRzeczy.pl
Cezary Gmyz
Cezary Gmyz / Screen YouTube Telewizja Republika

- To, co można było zrobić przez ostatnie sześć lat, zrobiono. Zwrócono się do międzynarodowych laboratoriów o wykonanie ekspertyz. I te ekspertyzy potwierdziły na wraku tupolewa ślady substancji, takich jak trotyl, czy heksogen. Nie jest to wielkie zaskoczenie, ale potwierdzenie tego, co wiedzieliśmy już kilka lat temu. Natomiast problemem jest, że przedstawiciele Federacji Rosyjskiej robią wszystko, by nie udostępnić stronie polskiej dowodów w śledztwie. Chodzi na przykład o wrak, ale nie tylko – także na przykład o rozmowy z wieży. Znane są jedynie rozmowy kontrolerów z pilotami, nie znamy natomiast poleceń, jakie padały, ani rozmów między kontrolerami, gdyż stosowne nagranie zaginęło.

- mówi Cezary Gmyz, który dodaje, że brak dowodów na tyle utrudnia przebieg śledztwa, że być może nawet trzeba będzie to śledztwo zawiesić, do chwili zmiany władzy na Kremlu.

Zapewnia również, że nie czuje satysfakcji z powodu potwierdzenia jego doniesień na temat materiałów wybuchowych na wraku Tupolewa, a taką satysfakcję odczuje dopiero po ostatecznym wyjaśnieniu sprawy.


 

POLECANE
Atak na budynek, w którym znajduje się Radio Wnet pilne
Atak na budynek, w którym znajduje się Radio Wnet

Jak poinformował portal Radia Wnet, w nocy ze środy na czwartek wejście do budynku, w którym mieści się redakcja rozgłośni, kancelaria adwokacka oraz inne firmy, zostało oblane niebieską farbą i śmierdzącą substancją.

Pomnik Armii Krajowej w Szczecinie zdewastowany. Miasto nie zgłasza sprawy policji pilne
Pomnik Armii Krajowej w Szczecinie zdewastowany. Miasto nie zgłasza sprawy policji

Pomnik Armii Krajowej na szczecińskim Cmentarzu Centralnym został pomazany czarną farbą. Mimo że zniszczenie miejsc pamięci jest w Polsce przestępstwem, administracja nekropolii zdecydowała, że sprawa nie trafi do policji.

USA zrywają kontakty z Czarzastym. Ostre konsekwencje słów marszałka Sejmu z ostatniej chwili
USA zrywają kontakty z Czarzastym. Ostre konsekwencje słów marszałka Sejmu

Ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce ogłosił zerwanie kontaktów z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym. Powodem są publiczne wypowiedzi polityka pod adresem Donalda Trumpa, które strona amerykańska uznała za niedopuszczalne i szkodliwe dla relacji dwustronnych.

Axios: USA i Rosja bliskie porozumienia o przedłużeniu Nowego START-u z ostatniej chwili
Axios: USA i Rosja bliskie porozumienia o przedłużeniu Nowego START-u

USA i Rosja są bliskie zawarcia porozumienia, by w dalszym ciągu wypełniać zapisy wygasającego w czwartek układu o ograniczeniu zbrojeń jądrowych Nowy START - podał w czwartek portal Axios. Porozumienie wciąż wymagać ma jednak zatwierdzenia przez przywódców dwóch krajów.

Bogucki do Żurka: Pana ustawa jest właściwie plagiatem z ostatniej chwili
Bogucki do Żurka: "Pana ustawa jest właściwie plagiatem"

„Panie Ministrze Waldemarze Żurku, Pana ustawa jest właściwie plagiatem rozwiązań przygotowanych przez pana poprzednika” – napisał na platformie X szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki, komentując wpis Waldemara Żurka, który usiłował rozliczać Karola Nawrockiego.

Burza w Pałacu Buckingham. Kate Middleton przerwała milczenie z ostatniej chwili
Burza w Pałacu Buckingham. Kate Middleton przerwała milczenie

Księżna Kate opublikowała nagranie z przesłaniem do chorych na raka. Wspomina "momenty strachu i wyczerpania".

Państwa UE lekceważą działalność szpiegowską Chin. Dane trafiają do chińskich służb w zastraszającym tempie tylko u nas
Państwa UE lekceważą działalność szpiegowską Chin. Dane trafiają do chińskich służb w zastraszającym tempie

Chiny angażują się w szeroko zakrojone, wieloaspektowe i wielosektorowe szpiegostwo w całej Unii Europejskiej. Stanowią zagrożenie, które często jest przez państwa lekceważone.

Wielkie zmiany w Washington Post. Potężne zwolnienia z ostatniej chwili
Wielkie zmiany w "Washington Post". Potężne zwolnienia

Dziennik "Washington Post" znacząco zredukuje liczbę pracowników. Właścicielem gazety jest miliarder Jeff Bezos.

Pożar szkoły w woj. pomorskim. Ewakuacja uczniów z ostatniej chwili
Pożar szkoły w woj. pomorskim. Ewakuacja uczniów

W szkole w Mikołajkach Pomorskich w powiecie sztumskim wybuchł pożar. Z budynku ewakuowano 120 osób – informuje RMF FM.

Blackout w Stuttgarcie. Awaria spowodowała chaos na ulicach z ostatniej chwili
Blackout w Stuttgarcie. Awaria spowodowała chaos na ulicach

W Stuttgarcie doszło do dużej awarii zasilania. Mimo że spadek napięcia trwał krótką chwilę, awaria miała poważne konsekwencje – informują w czwartek niemieckie media.

REKLAMA

Cezary Gmyz po potwierdzeniu obecności trotylu na wraku TU-154: Nie czuję satysfakcji. Satysfakcję odczuję gdy...

Cezary Gmyz, obecnie korespondent TVP w Berlinie, dziewięć lat temu opublikował w "Rzeczpospolitej" głośny tekst "Trotyl na wraku Tupolewa", w którym ujawniał, że obecni na miejscu katastrofy polscy eksperci, badając wrak TU-154 wykryli przy pomocy specjalnych urządzeń, liczne ślady materiałów wybuchowych. Tekst wywołał burzę i przerażenie ówczesnych rządzących z Platformy Obywatelskiej, spowodował zwolnienie Cezarego Gmyza, ogromny, trwający latami hejt ze strony tzw. "wyznawców kultu pancernej brzozy" oraz w efekcie zniszczenie zarówno redakcji "Rzeczpospolitej", jak i święcącego podówczas triumfy tygodnika "Uważam Rze". Ostatnio zagraniczne laboratoria potwierdzają obecność materiałów wybuchowych na próbkach wraku Tupolewa. Cezary Gmyz udzielił wywiadu portalowi DoRzeczy.pl
Cezary Gmyz
Cezary Gmyz / Screen YouTube Telewizja Republika

- To, co można było zrobić przez ostatnie sześć lat, zrobiono. Zwrócono się do międzynarodowych laboratoriów o wykonanie ekspertyz. I te ekspertyzy potwierdziły na wraku tupolewa ślady substancji, takich jak trotyl, czy heksogen. Nie jest to wielkie zaskoczenie, ale potwierdzenie tego, co wiedzieliśmy już kilka lat temu. Natomiast problemem jest, że przedstawiciele Federacji Rosyjskiej robią wszystko, by nie udostępnić stronie polskiej dowodów w śledztwie. Chodzi na przykład o wrak, ale nie tylko – także na przykład o rozmowy z wieży. Znane są jedynie rozmowy kontrolerów z pilotami, nie znamy natomiast poleceń, jakie padały, ani rozmów między kontrolerami, gdyż stosowne nagranie zaginęło.

- mówi Cezary Gmyz, który dodaje, że brak dowodów na tyle utrudnia przebieg śledztwa, że być może nawet trzeba będzie to śledztwo zawiesić, do chwili zmiany władzy na Kremlu.

Zapewnia również, że nie czuje satysfakcji z powodu potwierdzenia jego doniesień na temat materiałów wybuchowych na wraku Tupolewa, a taką satysfakcję odczuje dopiero po ostatecznym wyjaśnieniu sprawy.



 

Polecane