REKLAMA

„Solidarność” pamięta o pracownikach niemedycznych służby zdrowia

Nie ulega wątpliwości, że personel pomocniczy na oddziałach covidowych jest tak samo narażony na zakażenie, jak pracownicy medyczni – jednak dla niego nie ustalono dotychczas odgórnie kwoty "dodatku covidowego". O tę kwestię pytany był podczas wczorajszej konferencji prasowej przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” Piotr Duda.
 „Solidarność” pamięta o pracownikach niemedycznych służby zdrowia
/ PAP/Andrzej Grygiel

Na początku Piotr Duda podziękował „wszystkim pracownikom służby zdrowia, pracownikom WOT, którzy wspomagają i angażują się w to, abyśmy jak najszybciej wyszli z tej dramatycznej sytuacji”.

Nie rozumiemy jednego działania ministra Adama Niedzielskiego. Zwracałem się do niego z prośbą w tej kwestii. Tzw. „dodatek covidowy”, który otrzymują pracownicy medyczni w tzw. szpitalach dedykowanych, niestety nie przysługuje pracownikom podstawowej opieki społecznej, czyli salowym, sanitariuszom, pracownikom technicznym. Dla nas to sytuacja kompletnie niezrozumiała, która dzieli to środowisko

- powiedział przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” Piotr Duda.

To dzięki związkowi zawodowemu „Solidarność” - o co walczyliśmy ponad pół roku wspólnie z panem prezydentem Andrzejem Dudą - udało się pewne rozwiązania zmienić, dotyczące choćby minimalnego wynagrodzenia dla pracowników medycznych i niemedycznych. Jeszcze raz z tego miejsca apeluję do ministra Niedzielskiego, aby rzeczywiście ująć w tych dodatkach także pracowników opieki podstawowej

- podkreślił.

 

 


Ankieta
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?

 

POLECANE
Wydarzenia

Związek

Ankieta
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Tygodnik

Opinie

Popkultura