Szukaj
Konto

Twardoch był kiedyś Polakiem i zapomniał? „Wszedłem światopoglądem klasycznie konserwatywnym”

05.05.2021 20:40
Szczepan Twardoch
Źródło: sceen YT
Komentarzy: 0
Szczepan Twardoch młodym Polakom, ups, Europejczykom kojarzy się jako piszący z sukcesem (finansowym) autor. Został nawet felietonistą Gazety Wyborczej. Co ciekawe, zaczynał od „Frondy” i Tocqueville’a.

W Internetach nic nie ginie i podobnie jest z przeszłością Szczepana Twardocha, który obecnie uchodzi za Ślązaka nie-Polaka (tak chce się określać) związanego z Gazetą Wyborczą. Całkiem niedawno jego antypolska wypowiedź nie miałaby miejsca. Zwłaszcza w godzinach porannych (sic!). Jak o sobie mówił w 2013 roku?

"wtedy też poszedłem taką konserwatywno-liberalną ścieżką idei. Czytałem Tocqueville’a, Chateaubrianda, Burke’a, de Maistre’a, na nich jakoś uczyłem się myśleć. Z drugiej strony czytałem też Marksa i mnóstwo innych rzeczy, ale zawsze na tle. W okres, w którym człowiek ma potrzebę posiadania światopoglądu, ja wszedłem światopoglądem klasycznie konserwatywnym. Jakiś czas się tego trzymałem, ale" - to część wywiadu opublikowanego na portalu "ultramaryna.pl" w 2013 roku.

I co się zmieniło, skąd to "ale"?

"Ale potem człowiek, mówiąc w skrócie, dorasta. Zrozumiałem, że posiadanie światopoglądu jest bardzo ograniczające, zwłaszcza dla artysty" - stwierdza felietonista Wyborczej.

"Rano jestem konserwatystą, w czasie pracy marksistą, wieczorem liberałem" - czytamy słowa Twardocha na portalu malyformat.com

Komentarzy: 0
Data publikacji: 05.05.2021 20:40
Źródło: malyformat.com, ultramaryna.pl