Cenna współpraca PWPW S.A. i Służby Więziennej

Porozumienie o współpracy między Polską Wytwórnią Papierów Wartościowych S.A. a Służbą Więzienną podpisano w Warszawie.
 Cenna współpraca PWPW S.A. i Służby Więziennej
/ PWPW S.A.
Dokument podpisano 21 kwietnia br. w siedzibie Centralnego Zarządu Służby Więziennej przy ul. Rakowieckiej 37a w Warszawie. W imieniu PWPW S.A. dokonali tego Piotr Woyciechowski, prezes zarządu Wytwórni oraz Robert Wardak, członek zarządu. Natomiast Służbę Więzienną reprezentowali dyrektor generalny Służby Więziennej gen. Jacek Kitliński oraz zastępca dyrektora generalnego płk Jerzy Kopeć.

W komunikacie PWPW S.A. wyjaśnia, że celem podpisanego porozumienia jest wzajemna wymiana doświadczeń oraz szkolenia pracowników i funkcjonariuszy.

„Współdziałanie w obszarze rozpoznawania autentyczności dokumentów, tożsamości osób, jak również w zakresie konwojowania osób, mienia i ochrony obiektów. Strony przewidują rozwój współpracy również na innych płaszczyznach działalności związanych z pogłębianiem standardów zabezpieczeń” – napisano.


Jak dodano w czasie wizyty w Centralnym Zarządzie Służby Więziennej delegacja PWPW S.A. zwiedziła powstające w miejscu Aresztu Śledczego Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL. W tych murach, po objęciu rządów przez komunistów, przesłuchiwani, więzieni i mordowani byli przedstawiciele polskiego podziemia niepodległościowego m.in. gen. August Fieldorf ps. „Nil”, ppłk. Łukasz Ciepliński ps. „Pług”, mjr. Zygmunt Szendzielarz ps. „Łupaszka”, mjr. Hieronim Dekutowski ps. „Zapora”, rtm. Witold Pilecki ps. „Witold” i wielu, wielu innych.
 

„Na zwiedzających szczególne wrażenie wywarł zachowany karcer o wymiarach nie pozwalających przetrzymywanym przyjęcia naturalnej pozycji stojącej. Okres izolacji w nim sięgał często kilku dni. W tej celi więziono n.in. rtm. Pileckiego. Nie sposób również nie wspomnieć o znajdujących się w piwnicy dwóch pomieszczeniach: karcerze suchym i karcerze mokrym oraz o przerażającym miejscu stanowiącym przedsionek do obu karcerów, w którym metodą katyńską, strzałem w tył głowy, wykonywano wyroki śmierci na bohaterach polskiego podziemia” – czytamy w komunikacie.


PWPW S.A. wyjaśnia, że przedstawione przez gospodarzy plany powstającego muzeum pozwalają mieć pewność, że będzie to ważne miejsce częstych wizyt mieszkańców Warszawy i turystów.

„Upowszechniając tym samym wiedzę o prawdziwym obliczu komunizmu i ludziach którzy podejmowali walkę ze zbrodniczym systemem” – zaznaczono.




IK

Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe