REKLAMA

Prawy Sierpowy: Sposób Reagana na imperium zła

Łukaszenka jest odpowiedzialny za akt państwowego terroryzmu jakim jest porwanie samolotu pasażerskiego tylko po to aby dopaść blogera internetowego. Pod fałszywym pretekstem i używając eskorty samolotu wojskowego dokonał się bezprecedensowy akt wypowiedzenia wojny hybrydowej. Wojnę wypowiedziano nie tylko Polsce, wypowiedziano ją całej reszcie Europy i USA, bo na pokładzie byli też obywatele amerykańscy. Czy Świat jest zdolny do mądrej i skutecznej walki w tej kolejnej dziwnej wojnie?
 Prawy Sierpowy: Sposób Reagana na imperium zła
/ screen YT

Okiem farmera

Od ustalania strategii walki są odpowiednie osoby w Rządzie Polski. Niemniej mam kilka pomysłów, być może mądrych, a może nie całkiem. Na sam początek kiedy grały silne emocje przychodziły mi do głowy różne dużo bardziej gwałtowne rozwiązania, uspokoję, żadne wypowiadanie wojny w stylu gorącym z wejściem armii czy czegokolwiek w tym stylu. Niemniej postanowiłem ochłonąć i bardziej na zimno przemyśleć sprawę. 

Otóż klasyczna wojna nie przynosi niczego dobrego oprócz nieszczęścia śmierci i zapaści gospodarczej. Są inne sposoby, bardziej skuteczne i cywilizowane. Takiego sposobu użył onegdaj Prezydent USA Ronald Reagan. Nazwał po imieniu to co wypadało tak nazywać, czyli określił ZSRR jako ,,Imperium Zła'' Po czym zabrał  się za jego zwalczanie poprzez wpędzenie komunistów w wyścig zbrojeń sprzężony ze skutecznymi sankcjami gospodarczymi, którego ta gospodarka oparta na systemie nakazowo rozdzielczym nie mogła wytrzymać. Sutkiem było bankructwo ZSRR i słynna ,,Pieriestrojka Gorbaczowa'' która zakończyła istnienie tego molocha i epokę zimnej wojny. Teraz już nie ma Reagana ani ZSRR, ale pozostały ciągoty imperialne w Rosji. Do władzy dostali się młodsi Czekiści z Putinem na czele. Z raczkującej demokracji zrobili sobie parawan i zaczęli odbudowę imperialnej potęgi Rosji, nawet kosztem własnych obywateli. Znów mamy po sąsiedzku państwo bandyckie i jego satelitę czyli Białoruś. Tu dochodzimy do sedna. To co zrobił Łukaszenka odbyło się za całkowitym przyzwoleniem Moskwy, a nawet z błogosławieństwem Putina. Niektórzy twierdzą że sankcje utopią tak głęboko Białoruś że ta zostanie już formalnie przejęta przez Rosję pod pozorem wybawienia z wielkiego kryzysu za który będą wedle nich odpowiedzialne Polska i kraje UE. Co więc należy zrobić? Jeśli coś się już raz sprawdziło, nie ma powodu aby wymyślać czegoś innego, wystarczy znów zrobić tak samo. Czyli sankcje będące w zasadzie ekonomiczną kurtyną sanitarną. Uznać przestrzeń powietrzną nad Białorusią i Rosja za zamkniętą dla cywilnego ruchu tranzytowego. Zrobić kwerendę czy członkowie rodzin z krajów bandyckich nie korzystają z dobrodziejstw zachodniej cywilizacji  pod zmienionymi nazwiskami, czyli studia, turystyka, interesy i inne. Potem wydalić do kraju pochodzenia a majątki do konfiskaty, jeśli należały do rodzin aparatczyków. Koniec z importem surowców energetycznych. Ścisły monitoring agentury i ograniczenie stosunków dyplomatycznych do minimum. A na koniec potężna pomoc dla państw graniczących z imperium zła. Jedyny skuteczny i najmniej bolesny sposób na zakończenie panoszenia się tego imperium zła, to jego zagłodzenie i wykończenie w wyścigu którego nie może wygrać gospodarka oparta na kruchych podstawach wspierana przez garstkę oligarchów. Tak zrobił kiedyś Reagan przy wsparciu Margaret Thatcher Oraz reszty wolnego świata. Pytanie czy teraz też jest to możliwe? Sądzę że jest możliwe, aczkolwiek musimy pewnie poczekać na powrót poprzedniego lokatora Białego domu do władzy. Nie oszukujmy się, demokraci są impotentami jeśli idzie o jakiekolwiek skuteczne działania przeciwko Rosji. A na dowód mam ich rozmiękczone stanowisko wobec NS2. Na dodatek w samej UE też nie widzę ludzi zdolnych myśleć logicznie o perspektywie geopolitycznej jako dobru wspólnemu wszystkich krajów wspólnoty. Dominuje egoizm i chciwość. Dali się przekupić i teraz finansują sznur na którym ich Putin potem powiesi. Czy jesteśmy zatem bez szansy? Zanim upadło imperium zła minęło jednak kilka lat. Sporo pracy i planowania połączone z chęcią walki. Dziś w EU też powoli zachodzą dobre zmiany. Powoli budzą się do życia prawicowe ruchy, nie te skrajne ale te oparte na wartościach chrześcijańskich wolnościowych i patriotycznych. Być może dzięki przykładowi jaki płynie na Europę z Polski uda się zaszczepić wolę walki marazmem i powstrzymać upadek cywilizacji Europejskiej? Co z kolei pomoże w walce z kolejna wersją odradzającego się imperium zła. Kończę powiedzeniem które od lat funkcjonuje w moim domu. Módlmy się do Boga i bierzmy do pracy, albowiem Bóg leniom nie pomaga.

farmerjanek


Ankieta
Czy Polska powinna budować mur na granicy?

 

POLECANE
Wydarzenia

Związek

Ankieta
Czy Polska powinna budować mur na granicy?
Tygodnik

Opinie

Popkultura