Szukaj
Konto

[Felieton "TS"] Tadeusz Płużański: „My wolni ludzie!”

02.06.2021 22:50
[Felieton "TS"] Tadeusz Płużański: „My wolni ludzie!”
Źródło: Adrian Grycuk/ wikipedia
Komentarzy: 0
4 czerwca. Dzień ten rządowa koalicja PO-PSL, razem z prezydentem Bronisławem Komorowskim, kazała nam obchodzić jako najważniejsze polskie święto. A w jaki sposób Rzeczpospolita po 1989 r. się odrodziła, można było zobaczyć dwa lata temu w Europejskim Centrum Solidarności w Gdańsku, gdzie według pomysłu Władysława Frasyniuka słowa „We free people!” skandował… Aleksander Kwaśniewski.

Wyborcza.pl/Trójmiasto obszernie cytowała Kwaśniewskiego, przyjmowanego w ECS jako obrońcę konstytucji i wszelkich swobód. Najlepsze w ustach funkcjonariusza bolszewickiej, zbrodniczej partii było to: "Widzimy, że pewni ludzie chcą końca demokracji i powrotu do rządów silnej ręki. W Europie są partie przeciwników demokracji, wspierane przez Putinowską Rosję. Trzeba więc twardo walczyć o wartości fundamentalne - wolność, demokrację, wolny rynek, państwo prawa, szacunek dla odrębności, do nie dyskryminowania kogokolwiek". Komunista demokratą. Zwolennik Breżniewa i Gorbaczowa przeciwnikiem Putina. Odwracanie pojęć. A realizatorem rządów silnej ręki ma być PiS, jak się można spodziewać, gorsze od PZPR.
Wyborcza.pl/Trójmiasto zwróciła też uwagę na przemówienie nawróconego na Okrągły Stół Bronisława Komorowskiego: "Wybory 4 czerwca i powołanie rządu Tadeusza Mazowieckiego to była mądrość, która doprowadziła do gigantycznej reformy kraju". Były prezydent "zapomniał" dodać, że w ramach tej "mądrości" komuniści - za zgodą antykomunistów - zmienili w trakcie głosowania reguły gry: zmienili ordynację wyborczą, pozwalając dostać się do kontraktowego Sejmu komunistom z listy krajowej. "Zapomniał" też dodać, że prezydentem wkrótce został twórca stanu wojennego: towarzysz Wojciech Jaruzelski. To już nie tylko mądrość, ale czystej wody mądrość etapu.
"Po spotkaniu prezydentów odbyła się też krótka debata z udziałem wybitnych działaczy opozycji w czasach PRL" - podkreśliła wyborcza.pl/Trójmiasto. Ci "wybitni" to m.in. Władysław Frasyniuk, Henryk Wujec, Małgorzata Niezabitowska. A gdzie - można spytać - Andrzej Gwiazda czy Krzysztof Wyszkowski?
Na koniec zabłysnął jeden z "wybitnych": "Kwaśniewski, za karę, że ty się uczyłeś angielskiego, kiedy ja siedziałem w więzieniu, wykrzycz to po angielsku: "My wolni ludzie!" - zawołał Władysław Frasyniuk, po czym Kwaśniewski wykrzyczał: "We free people!".
Przepraszam, w gąszczu cytowanych wypowiedzi zapomniałbym o nobliście Lechu Wałęsie: "Mamy np. mniejszości seksualne, dlaczego nie miałyby mieć swojej partii?". Cóż ten temat ma wspólnego z rocznicą prawie wolnych wyborów? Może tyle, że w Europejskim Centrum Solidarności bez żenady promowane jest LGBT. Jak "pięknie" współgra to z wypowiedzią dziennikarza "Gazety Wyborczej" Pawła Wrońskiego, który stwierdził, że rotmistrz Witold Pilecki walczył o to, aby w Polsce mogły mieszkać m.in. osoby LGBT.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 02.06.2021 22:50
Źródło: Tygodnik Solidarność