Braun wyrzucony z debaty w Radiu ZET. "Biorę odpowiedzialność na siebie"

W porannej debacie na antenie Radia ZET spotkała się czwórka polityków walczących o stanowisko prezydenta - kandydat opozycji Konrad Fijołek, popierany przez byłego prezydenta Rzeszowa Tadeusza Ferenca - wiceszef resortu sprawiedliwości Marcin Warchoł, kandydatka PiS, wojewoda podkarpacki Ewa Leniart oraz poseł Konfederacji Grzegorz Braun.
Dziennikarz wyrzucił Brauna z programu
Polityk Konfederacji nie wziął jednak udziału w całym programie, ponieważ w pewnym momencie został z niego usunięty.
"W jednym z pierwszych pytań Braun określił >>parady mniejszości LGBT<< mianem >>dewiacji<<. Kandydat na prezydenta Rzeszowa po upomnieniu przez prowadzącego nie wytrzymał długo bez kolejnego przekroczenia granic" - czytamy na stronie Radia ZET.< mianem >>dewiacji<<. Kandydat na prezydenta Rzeszowa po upomnieniu przez prowadzącego nie wytrzymał długo bez kolejnego przekroczenia granic" - czytamy na stronie Radia ZET.
W pewnym dalszej części programu Braun miał okazję zadać pytanie kontrkandydatce - Ewie Leniart, którego treść ostatecznie przesądziła o usunięciu go z programu.
- Kiedy przyjdzie jesień, a może szybciej i szkolony psychopata Niedzielski (Adam Niedzielski, minister zdrowia - red.), ogłosi kolejną falę pandemii... - zaczął polityk Konfederacji, jednak słowa Brauna zdenerwowały prowadzącego debatę dziennikarza.
Andrzej Stankiewicz przerwał politykowi i stwierdził: "Nie, nie, panie pośle. To jest ten moment, o którym mówiłem. Nie pozwolę, żeby używać takich sformułowań w moim programie. Bardzo dziękuję panu za udział, ostrzegałem pana, że nie będę tolerował języka nienawiści".
Następnie Braun został wykluczony z dyskusji, a wydająca program osoba zakończyła wideo-połączenie z politykiem.
Komentarze
Żurek bierze na cel Brauna. Wniosek trafił do Brukseli

Tusk zaatakował Nawrockiego. Co naprawdę powiedział prezydent?

Tak dziś zagłosowaliby Polacy. Jest nowy sondaż CBOS

PRZEkanał wraca do sprawy Brauna. Są kolejne nagrania


