"Dojdzie do strasznych rzeczy". Tusk straszy dziennikarkę TVP, padły mocne słowa [WIDEO]
!["Dojdzie do strasznych rzeczy". Tusk straszy dziennikarkę TVP, padły mocne słowa [WIDEO]](https://tysol.pl/storage/files/2026/2/28/367f37af-1e37-45d1-8de4-02a35ae2d251/1625576018fcc8ceacbd3c72f2960b36be420c2f5b6e076922fac55118ef5245c67ec013b8.png?p=article_hero_mobile)
Dziennikarka TVP próbowała zadać pytanie byłemu premierowi, przed wejście polityka do budynku Sejmu.
W odpowiedzi Tusk... próbował zastraszyć dziennikarkę.
"Dwa dni i już nerwy puszczają"
- Muszę pani powiedzieć, że będzie pani moralnie odpowiedzialna za to, co musi się zdarzyć po tym, co robicie w przestrzeni publicznej. To się na pewno zdarzy. Już raz na to ciężko zapracowaliście - mówił polityk do kobiety.
- Dojdzie do strasznych rzeczy, przez to co robicie w Polsce. Ja nie potrafię o tym spokojnie mówić - dodał Tusk.
Donald Tusk do dziennikarki TVP: Będzie pani moralnie odpowiedzialna za to, co musi się zdarzyć po tym, co robicie w przestrzeni publicznej. To się napewno zdarzy. Już raz na to ciężko zapracowaliście. pic.twitter.com/U5PCvoqTbC
— Kamil Starczyk (@starczyk) July 6, 2021
"Teraz sobie wyobraźcie sobie, że jakikolwiek polityk PiS używa takich zaowalowanych gróźb o >>strasznych rzeczach, które się wydarzą<< wobec jakiegokolwiek dziennikarza" - komentuje zachowanie byłego premiera wiceszef Ministerstwa Sprawiedliwości Sebastian Kaleta.
"Dwa dni i już nerwy puszczają, kolejny dzień straszenia dziennikarzy" - dodaje polityk.
Teraz sobie wyobraźcie sobie, że jakikolwiek polityk PiS używa takich zaowalowanych gróźb o "strasznych rzeczach, które się wydarzą" wobec jakiegokolwiek dziennikarza.
— Sebastian Kaleta (@sjkaleta) July 6, 2021
2 dni i już nerwy puszczają, kolejny dzień straszenia dziennikarzy. https://t.co/hZnEgjNNK1
„Ten film nakręcili twoi szefowie w Berlinie?” Orban odpowiada Tuskowi

Gdyby ten jeden raz prima aprilis okazał się prawdą

Takiej sytuacji nie było od dawna. Jest nowy sondaż
Donald Tusk jak "Człowiek demolka"
Minister energii określił maksymalne ceny paliw



