Przemysław Jarasz: Oszuści w natarciu. Fałszywy e-mail kosztował firmę 150 tys. zł
04.05.2017 22:09

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Nie tylko nie odpuszczają, ale wręcz intensyfikują swoje przestępcze metody oszuści, próbujący wyłudzić na różne sposoby pieniądze od Polaków. Ponieważ metoda „na wnuczka” w stosunku do prywatnych osób przynosi złodziejom coraz mniej zysków, ci ostatni wzięli się teraz za firmy i podmioty gospodarcze. Z tego powodu suma ponoszonych przez ofiary strat znacznie rośnie w porównaniu do sytuacji, gdy oszukiwano indywidualnych mieszkańców. W Zabrzu pewna firma straciła w jednej chwili aż 150 tys. złotych. Jak to możliwe?
Osoba odpowiedzialna w firmie za przelewy i księgowość otrzymała e-mail z adresu łudząco podobnego do firmowego adresu swego szefa. W piśmie zawarte było polecenie przelania na podany numer konta bankowego 150 tys. złotych. Nieświadoma podstępu pracownica postąpiła zgodnie z instrukcją.
- Niewiele brakowało, a w podobny sposób inna zabrzańska firma straciłaby 18 tys. euro. Tutaj księgowa też zleciła przelew, ale jednocześnie sms-owo zameldowała szefowi wykonanie zadania. Ten natychmiast zareagował i zdołano w porę cofnąć realizację zlecenia - informuje Agnieszka Żyłka z komendy policji w Zabrzu.
Na baczności muszą się mieć także właściciele kantorów. Tylko jednego dnia do trzech z nich w Zabrzu zadzwonił rzekomy klient z zapytaniem o możliwość wymiany 40 tys. euro. Chwilę później zadzwoniła inna osoba, podająca się z imienia i nazwiska za policjanta i ostrzegająca przed oszustami okradającymi "kantorowców" i odradzająca zawarcie transakcji.
- Fałszywy policjant w celu potwierdzenia swej wersji proponował nawet przełączenie rozmowy na numer alarmowy policji oraz zapowiadał rychłą wizytę całej ekipy policyjnej, której zadaniem miało być rzekome zabezpieczenia całej gotówki z kantoru. Bardzo przytomnie zachowała się właścicielka kantoru z Zabrza- Rokitnicy, która uprzedzona dwa dni wcześniej przez prawdziwego dzielnicowego, nie dała się nabrać i dzwoniąc na telefon stacjonarny komisariatu zaalarmowała o procederze. Ostatecznie jednak nikt po gotówkę się nie zgłosił - podsumowuje rzeczniczka policji.
- Fałszywy policjant w celu potwierdzenia swej wersji proponował nawet przełączenie rozmowy na numer alarmowy policji oraz zapowiadał rychłą wizytę całej ekipy policyjnej, której zadaniem miało być rzekome zabezpieczenia całej gotówki z kantoru. Bardzo przytomnie zachowała się właścicielka kantoru z Zabrza- Rokitnicy, która uprzedzona dwa dni wcześniej przez prawdziwego dzielnicowego, nie dała się nabrać i dzwoniąc na telefon stacjonarny komisariatu zaalarmowała o procederze. Ostatecznie jednak nikt po gotówkę się nie zgłosił - podsumowuje rzeczniczka policji.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 04.05.2017 22:09
Uszkodzono kilkadziesiąt nagrobków. Policja szuka sprawców
13.03.2026 22:17
Ścigany od niemal dekady 48-latek zatrzymany przez policję
12.03.2026 11:09

Komentarzy: 0
Przez blisko dziewięć lat skutecznie ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości mężczyzna zatrzymany kilka dni temu przez policjantów z Jaworzna. Poszukiwany za liczne kradzieże i włamania 48-latek zmieniał miejsca zamieszkania, wyjeżdżał za granicę i posługiwał się sfałszowanymi dokumentami.
Czytaj więcej
Ukrainiec wiózł plakaty propagujące nazizm. Szybka akcja Policji
08.03.2026 17:34
Ukrywał się 16 lat. Policja znalazła go w nietypowym miejscu
07.03.2026 19:05
Tajemnicza śmierć aktorki. Nowe informacje w sprawie Magdaleny Majtyki
07.03.2026 18:04

Komentarzy: 0
Śledczy wyjaśniają okoliczności śmierci aktorki Magdaleny Majtyki. Ciało 41-letniej artystki odnaleziono w piątek w Biskupicach Oławskich. Prokuratura prowadzi postępowanie w tej sprawie, a sekcja zwłok ma zostać przeprowadzona najwcześniej w poniedziałek. Na tym etapie śledztwa nie wiadomo jeszcze, czy w zdarzeniu brały udział osoby trzecie.
Czytaj więcej


