REKLAMA

Adam Bodnar publicystą „Gazety Wyborczej”. „Witaj, Adamie, na pokładzie!”

Teraz, gdy złożył już urząd, będzie naszym autorem, co witamy z entuzjazmem, domyślając się, że nadal będzie stawał po stronie słabszych, prześladowanych, bezbronnych, po stronie mniejszości. Wszak jako RPO nie robił tego z urzędniczego obowiązku. Witaj, Adamie, na pokładzie! – pisze pierwszy wicenaczelny „Gazety Wyborczej” Jarosław Kurski.
 Adam Bodnar publicystą „Gazety Wyborczej”. „Witaj, Adamie, na pokładzie!”
/ fot. YouTube


Były Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar został publicystą „Gazety Wyborczej”. Pierwszy artykuł zatytułowany „Święte słowo kadencja” opublikowany przez prawnika zajmuje całą drugą stronę sobotnio-niedzielnego numeru „GW”.

Obok tekstu Bodnara pojawił się krótki komentarz pierwszego wicenaczelnego „Gazety Wyborczej” Jarosława Kurskiego o tytule „Zawsze po właściwej stronie”. – Przez sześć długich lat Adam Bodnar powtarzał swoje: tak, tak; nie, nie. To było najlepsze sześć lat Instytucji Rzecznika Praw Obywatelskich w jego ponadtrzydziestoletniej historii – stwierdził Kurski.

– Zero pokus układania się z władzą, zero mimikry i racjonalizacji wątpliwych kompromisów. Mimo regularnego piętnowania, mimo zredukowanego budżetu stał zawsze po stronie bezbronnego wobec władzy obywatela! - podkreślił. - Adam Bodnar - mogę to dziś zdradzić - odmówił nam przyjęcia tytułu Człowieka Roku ,,Gazety Wyborczej", bo jak tłumaczył, „mogłoby to być postrzegane jako naruszenie statusu bezstronnego urzędnika” – podkreślił.

– Teraz, gdy złożył już urząd, będzie naszym autorem, co witamy z entuzjazmem, domyślając się, że nadal będzie stawał po stronie słabszych, prześladowanych, bezbronnych, po stronie mniejszości. Wszak jako RPO nie robił tego z urzędniczego obowiązku. Witaj, Adamie, na pokładzie! – dodał Kurski.


Ankieta
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?

 

POLECANE
Wydarzenia

Związek

Ankieta
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Tygodnik

Opinie

Popkultura