Szukaj
Konto

Łapiński z PiS: Fatalnie by to wyglądało, gdybym teraz chodził i płakał, że nie dano mi jakiejś posady

05.05.2017 11:20
zrzut ekranu
Źródło: Youtube.com
Komentarzy: 0
– Nigdy nie jest powiedziane, że jak pracujesz w kampanii, to musisz zostać nagrodzony. Była praca do zrobienia, wykonaliśmy ją i już. Fatalnie by to wyglądało, gdybym teraz chodził i płakał, że nie dano mi jakiejś posady. Nikt mi nigdy tego nie obiecywał, nie mam pretensji, nie ma tematu – powiedział w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną" Krzysztof Łapiński, poseł PiS. Podkreślił też, że choć swoją pracą przyczynił się do sukcesu wyborczego PiS, teraz znalazł się w "strategicznej rezerwie kadrowej". Jak dodał, dziś nie ma już wpływu na pijar ani rządu, ani partii.

Polityk przyznał, że sprawa Bartłomieja Misiewicza, byłego rzecznika MON i jednego z najbliższych współpracowników Antoniego Macierewicza, zaszkodziła partii rządzącej.

- Misiewicz irytował ludzi. Że młody, bez wykształcenia, rozbija się po knajpach służbową limuzyną

- tłumaczył poseł.

- Dobija mnie, że kampanijny trud wielu osób, w tym mój, jest marnotrawiony. Nie po to harowałem, by teraz nasza praca była przekreślana przez niemądre wypowiedzi, głupie decyzje czy niegodne zachowania ludzi, których wtedy wokół nas nie było

- powiedział Łapiński.

Podkreślił też, że choć swoją pracą przyczynił się do sukcesu wyborczego PiS, teraz znalazł się w "strategicznej rezerwie kadrowej". Jak dodał, dziś nie ma już wpływu na pijar ani rządu, ani partii.

- Nigdy nie jest powiedziane, że jak pracujesz w kampanii, to musisz zostać nagrodzony. Była praca do zrobienia, wykonaliśmy ją i już. Fatalnie by to wyglądało, gdybym teraz chodził i płakał, że nie dano mi jakiejś posady. Nikt mi nigdy tego nie obiecywał, nie mam pretensji, nie ma tematu

- oświadczył Łapiński.

/ Źródło: dorzeczy.pl
Komentarzy: 0
Data publikacji: 05.05.2017 11:20