loading
Proszę czekać...
Krysztopa: Po ekshumacjach zaraz musiało się okazać, że Binienda jest straszna, a Berczyński "ma miliony"
Opublikowano dnia 05.05.2017 10:49
Na początek umówmy się, obydwoje z państwa, zarówno mec. Maria Szonert-Binienda jak i dr Wacław Berczyński, dali preteksty do medialnego przedstawienia jakie sie wokół nich urządza. Wyczuwam w tym jednak pewne fałszywe nuty

screen YouTube
Ludzie zajmujący się katastrofą smoleńską a kwestionujący oficjalną wersją wydarzeń, od samego początku musieli wykazywać się ogromną odwagą cywilną. Nad profesorami, w tym prof. Biniendą, mężem Marii Szonert-Biniedy, pracowała Gazeta Wyborcza publikując na przykład wyrwane z kontekstu cytaty z ich zeznań w prokuraturze, które miały "udowodnić" jak są strasznie "głupi" i jak "się nie znają". W tym samym czasie prof. Binienda był jednym z doradców prezydnta USA. Inni, jak Artur Wosztyl, mogli "liczyć" na przecinanie przewodów hamulcowych w samochodach lub też popełniali ponadprzeciętnie często samobóstwa.

Czy mec. Szonert Binienda udostępniła kilka lat temu mądrego czy pomysłowego mema? Nie. W każdym razie mnie nie zachwycił. Niech jednak pierwszy rzuci kamieniem, kto bedać aktywnym na Facebooku nie udostępinił nigdy niczego głupiego Czy dr. Wacław Berczyński pozostawał w konflikcie interesów "uwalając Caracale"? Tak. Dlatego nawet jeśli po cichu zajmował sie doradztwem w ich sprawie, powinien o tym milczeć  a nie paplać. Jednak w mojej amatorskiej opinii, doskonale się stało, że o ile rzeczywiscie tak było, je "uwalił. ponieważ to konstrukcja, której nie chce nawet armia francuska, jeden typ śmigłowca, to jak stwerdził prof. Szeremietiew w wywiadzie dla nas "jesli coś jest do wszystkiego to jest do niczego" a mityczna fabryka Airbusa różni się od obecnych fabryk helikopterów w Polscetym, że w odróżnieniu od nich nie istnieje. Kompletnie również nie rozumiem co jest nagannego w posiadaniu nieruchomości, zarabianiu na nich, czy korzystaniu z funduszu zakładowego pracodawcy.

Nie mogę się wobec tych faktów pozbyć wrażenia, że stopień medialnej "kary" dla obydwojga jest niewspółmierny do "winy". Raczej wydaje mi się, że jedynym co może ją tłumaczyć to wyniki ekshumacji, których "nie wolno było w żadnym wypadku przeprowadzać" tak jak wcześniej z rozkazu administracji Tuska "nie wolno było otwierać trumien ofiar". 

Dwie głowy, trzy ręce, cztery miednice w jednym z grobów - to nie tylko przemawia do wyobraźni, ale też wyklucza wszelkie przypadki, którymi można byłoby tłumaczyć "ruski bałagan" i sprawia, że tak jak protokoły sekcji, tak wszystkie dokumenty wytworzone w Rosji, a będące podstawą wniosków Komiji Millera, są niewiarygodne. To ostateczny cos dla powagi jej ustaleń.

Paranoja? Być może, ale poparta szeregiem podobnych przypadków od 2010 roku. Pytanie raczej: Kto następny?

Cezary Krysztopa
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Tysol.pl Wywiad Cezarego Krysztopy z Tomaszem Szatkowskim
Blogi
avatar
Marek
Budzisz

[Tylko u nas] Marek Budzisz: Rosyjscy związkowcy porównują swoją sytuację do chłopów pańszczyźnianych
Rosyjskie Ministerstwo Rozwoju Gospodarczego prognozuje, że liczba osób mieszkających w Federacji Rosyjskiej w najbliższych czterech latach (2019 – 2023) wzrośnie o niemal 2 mln. Dziś jest to 146,8 mln osób, pod koniec roku 2024 ma to być 148,7 mln ludzi. Przy czym nie chodzi tu o dodatni przyrost naturalny, bo w to nie wierzą nawet najwięksi optymiści.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Przegrani zwycięzcy
Ewidentny zwycięzca wyborów mimo osiągnięcia najlepszego wyniku po 1989 roku z pewnością nie jest w pełni zadowolony z ich wyniku.
avatar
Ryszard
Czarnecki

Ryszard Czarnecki: Nowa Komisja Europejska: ofensywa kobiet i lewicy
W poprzednim artykule omawiającym nowy skład Komisji Europejskiej zaprezentowałem sylwetki części komisarzy z naszego regionu Europy ( „Nowa Unia” w nowej Komisji Europejskiej -„Gazeta Polska Codziennie” z dnia 23.09.2019). Cóż, śpieszmy się kochać kandydatów na komisarzy – tak szybko odchodzą… W tzw. międzyczasie, a dokładnie w dniu, w którym piszę te słowa Komisja Prawna (JURI) Parlamentu Europejskiego odrzuciła kandydatury Rumunki Rovany Plumb i Węgra Laszlo Trocsanyi’ego, co prawie na pewno wyklucza ich w wyścigu do KE. Akceptację tej komisji uzyskał kandydat z Polski – Janusz Wojciechowski.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.