Szukaj
Konto

Celebrytka skarży się na Polskę i atakuje Kukiza. "Z kraju też mam się wypisać, bo rządzi nim PiS?"

24.08.2021 14:24
Kobieta, zdjęcie ilustracyjne
Źródło: pixabay.com/Free-Photos
Komentarzy: 0
Aktorka Kinga Preis nie po raz pierwszy postanowiła w ostrych słowach zaatakować polskie władze, porównując obecną sytuację w Polsce do tej w czasach PRL.

Aktorka w wywiadzie dla tygodnika "Newsweek" mówiła o swoim nowym filmie - "Zupa nic", komedii o życiu w czasach PRL-u.

Przy tej okazji celebrytka uderzyła jednak w obecną władzę, tłumacząc, że jej zdaniem to co obecnie dzieje się w Polsce to powrót do PRL-u. - Jestem bliska przekonania, że zmierzamy dokładnie do czegoś takiego, co mieliśmy w PRL, tylko dziś jest gorzej, bo instrumenty manipulowania ludźmi są celniejsze - zapewnia.

W wywiadzie artystka mówi o cenzurze i ograniczaniu wolności mediów, które jej zdaniem mają obecnie miejsce. - Jest to wszystko smutne, dołujące. Jest XXI wiek, chciałabym móc wybrać, czy chcę czytać "Newsweek", "Gazetę Wyborczą", czy oglądać TVN24, czy TVP. Tymczasem partia, która sprawuje w moim kraju władzę, nie tylko chce mi odradzić stację telewizyjną, która ich zdaniem "nie jest fajna" - oni chcą mi jej zakazać. Nie rozumiem, dlaczego my się tak musimy ciągle cofać w czasie? - tłumaczy Preis.

Praca w TVP

Aktorka została też zapytana o pracę w Telewizji Publicznej, gdzie od 12 lat jest jedną z głównych bohaterek w jednym z seriali.

Pomimo krytyki mediów publicznych Preis nie planuje jednak zmieniać miejsca pracy i tłumaczy, że w serialu jest od dawna. - Gram w serialu TVP. Zaczęłam tę pracę dwanaście lat temu. Telewizją zdążyły w tym czasie rządzić wszystkie ugrupowania. Mam się wypisać z serialu, bo teraz Woronicza firmuje PiS? A z kraju też mam się wypisać, bo rządzi nim PiS? - stwierdziła.

Skargi na Polskę

Celebrytka w wywiadzie nie szczędziła również gorzkim słów pod adresem kraju, którego się wstydzi.

- Najgorsze jest to, że w oczach kogoś spoza Polski to ja jestem tym krajem, który łamie prawa człowieka, to ja jestem tym krajem, który nie przestrzega prawa do wolności słowa, nie szanuje kobiet - tłumaczy Preis.

- Co z tego, że nie mam z tym nic wspólnego? Chodzę na wybory, nic nikomu złego nie robię, nikogo nigdy nie oszukałam. To nic nie zmienia - dodaje.

Mocne słowa pod adresem Kukiza

Aktorka słów krytyki nie szczędziła także liderowi Kukiz'15 - Pawłowi Kukizowi. Preis nie podoba się bowiem decyzja jaką polityk podjął w związku z głosowanie nad tzw. ustawą medialną.

- Nie pamiętam, żeby go ciągnęło do władzy. Pisał piosenki w czasach, gdy ludzie za walkę o wolność umierali, byli wsadzani do więzienia. Trudno mi uwierzyć, że można tak dać rozmienić się na drobne, tak się sprzedać - stwierdziła celerytka.

- Nie chcę powtarzać słów Radosława Sikorskiego pod adresem Pawła, ale niestety nie wierzę też w jego naiwność: że dał się podejść bardziej cwanym graczom. To, co zrobił, jest jego wyborem. Miał do tego prawo. W gruncie rzeczy obojgu nam chodzi o wolność, tylko zupełnie inaczej ją pojmujemy - dodała.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 24.08.2021 14:24
Źródło: Newsweek/plotek.pl