Wajcha przełożona? Dziennikarka Wyborczej: "Frasyniuk niechcący realizuje plan Kaczyńskiego"

- Patrzę też z niepokojem na tę arogancję, chamstwo, prostactwo. Szczerze powiedziawszy, słowo "żołnierz" jest upokarzające dla tych wszystkich, którzy byli na misjach Polski poza granicami. Mam wrażenie, że to jest wataha, wataha psów, która osaczyła biednych, słabych ludzi. Tak nie postępują żołnierze. Śmiecie po prostu - mówił Władysław Frasyniuk na antenie TVN24 przy braku reakcji prowadzącego red. Grzegorza Kajdanowicza.
 Wajcha przełożona? Dziennikarka Wyborczej:
/ Pixabay.com

Więcej, red. Kajdanowicz zażądał ujawnienia tożsamości uczestniczących w akcji polskich żołnierzy i funkcjonariuszy.

W końcu TVN, choć na jednym z pomniejszych kont na Twitterze przeprosił i usunął audycję z udziałem Frasyniuka, którwgo skandaliczne słowa jednakowoż do dzisiaj znajdują obrońców.

Z kolei dziś Komisja Europejska wydała komunikat wspierający polski rząd w obronie wschodniej granicy Polski i Unii Europejskiej.

A na Wyborcza.pl Dominika Wielowieyska pisze:

- Dyskusję o języku naszej debaty zacznijmy od tego, że podstawowym celem Jarosława Kaczyńskiego jest maksymalne nakręcenie emocji i spowodowanie, aby po obu stronach barykady padały coraz mocniejsze słowa.

Kaczyński ma bowiem taką oto taktykę, że najpierw uderza określoną grupę ludzi kijem bejsbolowym. Wtedy ci zaczynają głośno krzyczeć i potężnie przeklinać. Następnie prezes PiS przedstawia się jako ofiara hejtu, a Jacek Kurski w TVP prezentuje protestujących ludzi jako szalonych nienawistników

- pisze Wielowieyska w artykule "Władysław Frasyniuk niechcący realizuje plan Jarosława Kaczyńskiego"


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe