Kukiz o awanturze ws. głosowania. "Myśmy się naprawdę pomylili"

11 sierpnia, w Sejmie czterej posłowie Kukiz'15 najpierw zagłosowali za odroczeniem obrad Sejmu, a potem gdy odbyła się reasumpcja tego głosowania trzech z nich, w tym Paweł Kukiz, opowiedziało się przeciwko odroczeniu, co wywołało falę krytycznych komentarzy polityków opozycji. Ponieważ obrady nie zostały przerwane, tego samego dnia doszło do głosowania w sprawie tzw. ustawy medialnej, która została przyjęta przez Sejm.
Posłowie Kukiz'15, w tym sam Paweł Kukiz od początku przekonują, że w pierwszym głosowaniu nad odroczeniem obrad popełnili błąd.
- Myśmy się naprawdę pomylili. Możecie wierzyć czy możecie nie wierzyć - komentował Paweł Kukiz w Radiu Wrocław.
- Ja po prostu mówię: pomyliłem się przy tym głosowaniu, a gdyby nie doszło do reasumpcji, to doszłoby do przedterminowych wyborów, doszłoby do upadku rządu. A gdyby upadł rząd, to upadłaby również szansa uchwalenia moich postulatów - przyznaje polityk.
Chcą odwołania Hennig-Kloski. Wniosek o wotum nieufności trafił do Sejmu

Robot na konferencji prasowej Konfederacji w Sejmie: "Człowieku, polityka mnie nie interesuje"
Zbigniew Bogucki: Plan B pana Żurka to plan bezprawia



