Szukaj
Konto

"Nie ma jakiegoś celebryckiego immunitetu". Wiceminister zapowiada surowe konsekwencje ws. Beaty K.

03.09.2021 20:17
Beata K., współzałożycielka zespołu Bajm
Źródło: fot. Serecki - Wikipedia CC BY-SA 4.0
Komentarzy: 0
W czwartek rano media obiegła wiadomość o tym, że mokotowscy policjanci zatrzymali 61-letnią kobietę, która prowadziła auto pod wpływem alkoholu. Miała aż 2 promile. Niedługo później okazało się, że za kierownicą siedziała słynna wokalistka i liderka zespołu Bajm Beata K. O sprawę zapytano wiceministra sprawiedliwości Michała Wosia w programie "Tłit" Wirtualnej Polski.

Do zdarzenia doszło w środę wieczorem na warszawskim Mokotowie. Beata P. - znana opinii publicznej jako Beata K. - jechała swoim BMW od Piaseczna w stronę Mokotowa. Według naocznych świadków 61-letnia kobieta miała jechać "zygzakiem", od krawężnika do krawężnika. Jeden z kierowców, który zauważył całą sytuację powiadomił policję i zablokował kobietę na skrzyżowaniu al. Niepodległości z ul. Batorego.

Wiem, że was zawiodłam. Z całego serca żałuję tego, co się wczoraj wydarzyło. Bardzo się tego wstydzę. Wiem, że muszę ponieść konsekwencje tego, co się stało - pisze na swoim Instagramie wokalistka zespołu Bajm.

Czytaj więcej: Beata K. wydała oświadczenie. "Wiem, że was zawiodłam (…) Bardzo się tego wstydzę"

Wiceminister sprawiedliwości Michał Woś w mocnych słowach skomentował wyczyn liderki Bajmu. Polityk podkreślił, że od wymierzania kary jest sąd, a wszyscy są równi wobec prawa.

Jestem przekonany, że w tym przypadku będzie to wyrok sprawiedliwy. Nikt nie stoi ponad prawem, nie ma jakiegoś celebryckiego immunitetu, zwłaszcza kiedy coraz więcej pijanych kierowców powoduje tragiczne w skutkach wypadki. Działania instytucji państwa muszą być jednoznaczne

- powiedział Michał Woś.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 03.09.2021 20:17
Źródło: wp.pl