[Felieton "TS"] Waldemar Biniecki: „Zza linii horyzontu”…
![[Felieton "TS"] Waldemar Biniecki: „Zza linii horyzontu”…](https://tysol.pl/storage/files/2026/2/28/81d4dd0d-b685-4b76-9164-f6ca58490f31/16309217416671efcb0b3c1b38b6a2c5ae0468108bc72523bb7017829aaab3281ff93a5ecb.jpg?p=article_hero_mobile)
Warto zastanowić się nad tym, co powiedział Biden bezpośrednio po zajęciu Kabulu przez talibów. W jego wypowiedzi wybrzmiały dosadnie elementy "wielkiej amerykańskiej strategii", działania "zza linii horyzontu". Z tego przemówienia wynika wyraźnie, że Pentagon pracuje nad nową strategią utrzymania prymatu Ameryki w świecie, w którym zdecydowanymi rywalami są Rosja i Chiny, i szczególnie należy zahamować prymat Państwa Środka. Oznacza to zapewne zdecydowane ograniczenie ognisk zapalnych, eliminację części lądowych baz wojskowych. Jak pamiętamy, to prezydent Trump powołał czwarty rodzaj wojsk amerykańskich - wojska kosmiczne. To właśnie o tych działaniach mówił Biden. Budżet Pentagonu nie jest jednak z gumy. Tak więc ograniczane będą amerykańskie wojska lądowe w wielu miejscach na kuli ziemskiej. Co z tego wynika dla Polski? Pierwszym amerykańskim politologiem, który bezpośrednio powiedział nam, że wojska amerykańskie mogą wyjść z Polski w przypadku innych konfliktów, był John Mearsheimer, autor książki "Lobby izraelskie w USA". Po zgodzie Bidena na dokończenie Nord Stream 2 i po deklaracji waszyngtońskiej kilka tygodni temu stało się jasne, że Biden powierzył Niemcom - jako najsilniejszemu państwu w Europie - rolę lidera w tym regionie. Kanclerz Merkel zaraz po tym skierowała swoje kroki nie do Paryża, tylko do Moskwy, omijając szerokim łukiem inaugurację Platformy Krymskiej w Kijowie. Tak więc mamy nową sytuację geopolityczną, w której nie ma zbyt wiele miejsca na strategiczne wybory. Niepokój budzi jeden z ostatnich artykułów we "Frankfurter Allgemeine Zeitung", w którym autor wyraźnie sugeruje, że proces zjednoczenia Niemiec zakończy się w chwili przyłączenia ziem odebranych po 1945 roku. Niemcy mają więc wolną rękę, mogą strategicznie rozegrać partnerstwo z Rosją. To, co powinniśmy zrobić w chwili obecnej, to zakończyć niepotrzebne spory. Skupić się na najważniejszych priorytetach. Musimy umiejętnie wpleść się w politykę Unii Europejskiej, ostro negocjować suwerenność, a jednocześnie pracować nad budowaniem swojej pozycji w naszym regionie od Skandynawii po Turcję, budując jednocześnie siłę wojskową i gospodarczą. Należy reformować wojsko jako armię nowej generacji oraz postawić na polski biznes i innowacyjność. Tak jak dla Amerykanów testem jest sprawa Tajwanu, tak dla Polski testem może być sprawa ćwiczeń Zapad 21. Rosja przeprowadza manewry z Chińczykami w Azji, a we wrześniu rozpocznie manewry Zapad 21 z Białorusią tuż przy granicy z Polską. Weźmie w nich udział 200 tys. żołnierzy. Istotą polskiej racji stanu w tym gorącym momencie jest również zaprowadzenie porządku na granicy polsko-białoruskiej poprzez ukończenie bariery granicznej naszpikowanej sensorami, aby uniemożliwić jakiekolwiek prowokacje zarówno z jednej, jak i z drugiej strony granicy, a także, by egzekwować prawo międzynarodowe, niezależnie od tego, kto je narusza. Powaga państwa polskiego powinna właśnie się na tym opierać.

Komentarze
[Felieton „TS”] Waldemar Biniecki: „Ekonomia, głupcze!”

[Felieton TS] Waldemar Biniecki: „Dziś Gruzja, jutro Ukraina, a później mój kraj” (cz. 2)

[Felieton TS] Waldemar Biniecki: „Dziś Gruzja, jutro Ukraina, a później mój kraj”


