REKLAMA

"Człowiek Bóbr" zażartował z Barta Staszewskiego, ale ten uznaje tylko własne prawo do happeningu - "Kłamstwa. Manipulacje"

Jedną z zabaw na Twitterze jest podszywanie się twitterowych żartownisiów pod innych twitterowiczów. Trzeba to odróżniać od fałszerstw dokonywanych w złej wierze, a można to zrobić zwyczajnie sprawdzając adres profilu. Ten kto tego nie zrobi i da się nabrać staje się przedmiotem uzasadnionych żartów.

Tym razem, mistrz w dziedzinie twitterowego żartu znany jako "Człowiek Bóbr" zażartował sobie z aktywisty LGBT Barta Staszewskiego, znanego z upowszechnienia pośród światowej opinii publicznej fake newsa o rzekomo istniejących w Polsce "strefach wolnych od LGBT", a także z ataku na nowego rzecznika MSZ Łukasza Jasinę z powodu... jego rzekomej orientacji seksualnej.

- Dostałem potwierdzona informację, że wśród #uchodzcy są też osoby LGBT. Straż graniczna ignoruje ich potrzeby i trudną sytuację. Niniejszym #UsnarzGorny stał się kolejną już #StrefaWolnaOdLGBT - homofobię służb PiS, które nie chcą pomóc osobom LGBT trzeba piętnować i naglasniac!

- napisał "Człowiek Bóbr" podszywając się Barta Staszewskiego naśladując jego emfazę

- Przecież to jest człowiek Bób, ja nic takiego nie pisałem! Kłamstwa, kłamstwa i manipulacje

- histeryzuje Bart Staszewski

 

Fake news o "strefach wolnych od LGBT

W 2019 roku Rafał Trzaskowski obiecał wprowadzenie tzw. "Karty LGBT+", Jednym z jej elementów szybko okazały się, na co zwróciła uwagę małopolska kurator oświaty Barbara Nowak, tzw. "standardy WHO" czyli podstawy nauczania dzieci "edukacji seksualnej", które zakładały między innymi naukę o masturbacji, czy "naukę negocjacji satysfakcjonującego seksu". Wywołało to powszechny szok społeczny, na fali którego liczne samorządy podjęły dwa rodzaje uchwał, uchwały sprzeciwiające się ideologii LGBT i Samorządowe Karty Praw Rodziny, w których nawet nie padał skrót "LGBT".

Obydwa rodzaje uchwał stały się przedmiotem masowego ataku propagandowego. Tak zwany "Atlas Nienawiści" czyli interaktywna mapa mieszająca samorządy podejmujące obydwa rodzaje uchwał straszyła "strefami nienawiści", a aktywista LGBT Bart Staszewski zaczął przykręcać do tablic z nazwami miejscowości, które podjęły uchwały o sprzeciwie wobec ideologii LGBT tablice "strefa wolna od LGBT" [bez słowa "ideologia" co ma sugerować podobieństwo z nazistowskimi judenfrei, gdzie nie mieli wstępu Żydzi, w uchwałach sprzeciwiających się ideologii LGBT chodzi wyłącznie o obronę wartości rodzinnych przed groźną neomarksistowską ideologią, a dzieci przed seksualizacją - przyp. red.], co nie miało potwierdzenia w treści samorządowych uchwał.

Zdjęcia i nagrania swoich "happeningów" umieścił w sieci, a mając poparcie międzynarodowych organizacji lewicowych i międzynarodowych lewicowych mediów, szybko zyskał na popularności, w wyniku czego liczni światowi politycy i dziennikarze zaczęli mówić o "strefach wolnych od LGBT" w Polsce, a Parlament Europejski podjął nawet stosowną rezolucję.

Wiele samorządów straciło zagraniczne dotacje a zagraniczne jednostki samorządowe zerwały z nimi współpracę. Mieszkańcy samorządów spotykają się z hejtem.

Sam Staszewski NIE POTRAFI wskazać ANI JEDNEJ uchwały ANI JEDNEGO samorządu powołującej "strefę wolną od LGBT".


Ankieta
Czy Polska powinna budować mur na granicy?

 

POLECANE
Wydarzenia

Związek

Ankieta
Czy Polska powinna budować mur na granicy?
Tygodnik

Opinie

Popkultura