REKLAMA

[Tylko u nas] Marcin Bąk: Trójmorze broni się przed niemiecką Mitteleuropą. I nie jest pozbawione szans

Częścią odbywającego się w Karpaczu Forum Ekonomicznego była konferencja Europa Karpat. Wbrew nazwie uczestniczyli w niej przedstawiciele znacznie szerszego obszaru geograficznego, niż Europa Środkową. Okazuje się, że nasz rejon, niesłusznie uważany za prowincję, może być dla innych inspiracją.
Warszawa, wieżowce [Tylko u nas] Marcin Bąk: Trójmorze broni się przed niemiecką Mitteleuropą. I nie jest pozbawione szans
Warszawa, wieżowce / Pixabay.com

Kraje Europy Karpat skupiają się wokół Grupy Wyszehradzkiej, stanowiącej jej polityczne jądro. Pojęcie krajów Europy Środkowej jest jednak dużo szersze, obejmuje wiele państw, które mają różny status polityczny. Są tu członkowie Unii i członkowie NATO, są kraje byłego ZSSR, zainteresowani inicjatywą są Grecy czy państwa bałtyckie a nawet Skandynawowie. Wiele nas, mieszkańców regionu, różni.  Są jednak sprawy, w których współpraca może przynieść i przynosi korzyści.

Epidemia COVID, która przetoczyła się przez świat dezorganizując gospodarkę, z regionem środkowoeuropejskim obeszła się stosunkowo łagodnie. Wskaźniki makroekonomiczne, bezrobocie, PKB, jeśli porównać je z krajami „Starej” Unii są całkiem korzystne. Nasze gospodarki wykazały się dużą elastycznością i odpornością na tą nienormalną sytuację. Posiadamy kilka atutów, których jak widać zaczyna brakować na zachodzie Europy. To tutaj, w Europie Środkowej produkuje się znaczną część komponentów i podzespołów, bez których fabryki w Niemczech, Francji czy Włoszech nie były by w stanie działać. Mamy bardzo dobre rolnictwo i produkujemy żywność znacznie lepszą i zdrowszą, która może konkurować na całym świecie. Mamy spore zasoby ludzkie, chętnych do pracy, dobrych specjalistów w różnych poszukiwanych zawodach. 

Nie mamy takich problemów, z jakimi musza mierzyć się społeczeństwa, które dwie, trzy dekady temu przyjęły politykę multi - kulti. Podczas jednego panelu, który współprowadziłem, przedstawiciel Partii Szwedzkich Demokratów, poseł do Rigstagu, Björn Söder, mówił o realiach życia w Szwecji. W chwili obecnej, polityka zapoczątkowana za czasów premiera Palmego przynosi owoce i są to owoce gorzkie. Szwecja ma najwyższy w Europie wskaźnik przestępstw popełnianych z użyciem broni palnej i najwyższy wskaźnik zamachów bombowych (!). Wyobrażacie sobie Państwo – zamachy bombowe w Polsce? W samym sierpniu było w Szwecji 45 przestępstw z użyciem broni palnej, w tym postrzeleń i zabójstw. Niestety, w znacznej mierze, w stosunku zupełnie nieproporcjonalnym do bezwzględnego odsetka w społeczeństwie, sprawcami tych czynów są „nowi Szwedzi”. Poseł Söder przestrzegał przedstawicieli państw Europy środkowej przed losem Szwecji. „Nie idźcie tą drogą, nie popełniajcie błędów, które popełnili nasi przywódcy” mówił.

Przez kilka lat Stany Zjednoczone patronowały projektowi polityczno/gospodarczemu Trójmorza, który miał szansę stać się przeciwwagą dla hegemonii Niemiec w Europie. Po przejęciu sterów w Białym Domu przez Joe Bidena, cały projekt stanął pod znakiem zapytania w związku z resetem polityki USA na kontynencie. Amerykański parasol nad Trójmorzem może zostać zwinięty, niektórzy twierdzą, że już jest zwijany. Co to może oznaczać w najbliższej przyszłości?

Rosja nigdy nie zrezygnowała ze swoich dążeń politycznych do dominacji nad krajami, których część była zresztą integralnymi republikami ZSSR. Niemcy dostawszy ze Stanów wolna rękę chętnie zamieniły by projekt Trójmorza w swój projekt sprzed stu lat – Mitteleuropa. Wewnątrz regionu, nawet w ramach samej grupy V 4 istnieją różnice zdań i konflikty interesów, czego przykładem chociażby spór polsko – czeski o Turów. U wschodnich granic Unii Europejskiej pojawiły się zwiastuny nowego kryzysu migracyjnego. Na razie tylko zwiastuny, lecz jak mawiają politycy – sytuacja jest rozwojowa.

Biurokracja unijna, pozostająca pod coraz większym wpływem koncepcji Altiero Spinellego i frankfurtczyków, bierze się ostro do karcenia niepokornych krajów Europy – karceni są Węgrzy i Polacy, lecz sygnał ostrzegawczy wysyłany jest do wszystkich potencjalnych „buntowników”. A dochodzą jeszcze do tego wszystkiego jeszcze Chińczycy, których niby nie widać a którzy na pewno zainteresowani są sprawami „tego przylądka” jak określał Europę  Przewodniczący Mao.

To są wyzwania, jakie stoją teraz przed narodami Europy Środkowej. Wyzwania trudne. Trzeba sobie z tego zdawać sprawę. Jak już jednak pisałem powyżej, są w narodach leżących po obu stronach Karpat potencjały, które mogą się okazać w nadchodzących latach atutem.


Ankieta
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?

 

POLECANE
Wydarzenia

Związek

Ankieta
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Tygodnik

Opinie

Popkultura