Kanał Sportowy usunięty z platformy YouTube. Krzysztof Stanowski zabrał głos

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Platforma YouTube usunęła „Kanał Sportowy” - kanał poświęcony tematyce sportowej, założony w 2019 roku przez czterech popularnych dziennikarzy sportowych: Mateusza Borka, Michała Pola, Tomasza Smokowskiego i Krzysztofa Stanowskiego.
"Kanał Sportowy" został zablokowany około godz. 15. "To konto zostało zamknięte z powodu wielokrotnych lub poważnych naruszeń zasad YouTube, które dotyczą spamu, nieuczciwych praktyk i treści wprowadzających w błąd, lub innych naruszeń Warunków korzystania z usługi" - poinformowała platforma.
W rozmowie z portalem Press.pl Krzysztof Stanowski przyznał, że nic nie jest w stanie powiedzieć, ponieważ sam nic nie wie. Z kolei Michał Pol przekazał, że przedstawiciele kanału są w trakcie wyjaśniania sprawy z platformą YouTube.
Warto podkreślić, że drugi projekt dziennikarzy o nazwie "Kanał Sportowy Extra" nadal jest aktywny.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 16.09.2021 16:17
Źródło: press.pl
Komentarze
"Cała Polska się zatrzęsie". Stanowski zapowiada "bombę"
05.02.2026 09:45
Opóźnienie startu telewizji Kanału Zero na ostatniej prostej. Jest komunikat Krzysztofa Stanowskiego
30.01.2026 17:31
Znany dziennikarz Gazety Wyborczej dołącza do Kanału Zero
30.01.2026 16:22

Komentarzy: 0
Grzegorz Sroczyński zdecydował się na istotną zmianę w swojej karierze medialnej. Po kilku latach współpracy żegna się z portalem Gazeta.pl oraz radiem Tok FM i dołącza do grupy Zero, projektu stworzonego przez Krzysztofa Stanowskiego. Jednocześnie nie znika z anteny RMF FM, z którym nadal pozostaje związany.
Czytaj więcej
Matka Krzysztofa Stanowskiego walczyła o życie. Nowy wpis sugeruje poprawę
22.12.2025 14:22
Jest wyrok ws. Stanowski kontra Janoszek: Film do usunięcia, 20 tys. zł zadośćuczynienia
10.12.2025 15:57

Komentarzy: 0
Sąd Okręgowy w Warszawie ogłosił wyrok w procesie Natalii Janoszek przeciwko Krzysztofowi Stanowskiemu i Kanałowi Sportowemu. Nakazał trwałe usunięcie filmu dziennikarza oraz zasądził 20 tys. zł zadośćuczynienia dla powódki. Decyzję sądu skomentował sam Krzysztof Stanowski.
Czytaj więcej


