Pielgrzymka Ludzi Pracy na Jasną Górę. Tadeusz Majchrowicz: Życzyłem wszystkim wielu przeżyć duchowych i one tutaj rzeczywiście są

- Pierwsze moje spotkanie z ks. Władysławem Palmowskim z Krakowa, który reprezentuje organizatorów tegorocznej Pielgrzymki Ludzi Pracy odbyło się właśnie w tym duchu – dyskutowaliśmy o tym, że potrzebna jest wspólna modlitwa, że nie możemy dać się zamknąć w czterech ścianach. Po frekwencji dzisiejszego wydarzenia widać, jak trafne były to intuicje i jak wiele osób pragnęło zgromadzić się na Jasnej Górze i stworzyć tę wielką wspólnotę modlitewną – bez względu na warunki pogodowe - powiedział Tadeusz Majchrowicz, zastępca przewodniczącego Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność" w rozmowie z Agnieszką Żurek.
 Pielgrzymka Ludzi Pracy na Jasną Górę. Tadeusz Majchrowicz: Życzyłem wszystkim wielu przeżyć duchowych i one tutaj rzeczywiście są
/ M. Żegliński

- Jakie refleksje towarzyszą Panu po pierwszym dniu Pielgrzymki Ludzi Pracy na Jasną Górę?

- Pomimo ulewnego deszczu i przenikliwego zimna cały plac na Jasnej Górze był wypełniony ludźmi. To było niesamowite wrażenie. Kiedy składaliśmy kwiaty przed pomnikiem Błogosławionego Księdza Jerzego Popiełuszki, życzyłem wszystkim wielu przeżyć duchowych i one tutaj rzeczywiście są. Uczestniczyliśmy we Mszy Świętej, Apelu Jasnogórskim i Drodze Krzyżowej, zostaliśmy ubogaceni skierowanym do nas wspaniałym słowem biskupa tarnowskiego Andrzeja Jeża, dzisiejszy dzień ma równie bogaty i piękny program, którego centralnym punktem jest Msza Święta z homilią metropolity krakowskiego arcybiskupa Marka Jędraszewskiego. Jasna Góra jest dla nas szczególnym miejscem. Tutaj ładujemy akumulatory na cały rok.

- Tegoroczna pielgrzymka była szczególnie oczekiwana z uwagi na odwołanie tego wydarzenia rok temu w czasie obostrzeń związanych z koronawirusem?

- Zdecydowanie tak. Pierwsze moje spotkanie z ks. Władysławem Palmowskim z Krakowa, który reprezentuje organizatorów tegorocznej Pielgrzymki Ludzi Pracy odbyło się właśnie w tym duchu – dyskutowaliśmy o tym, że potrzebna jest wspólna modlitwa, że nie możemy dać się zamknąć w czterech ścianach. Po frekwencji dzisiejszego wydarzenia widać, jak trafne były to intuicje i jak wiele osób pragnęło zgromadzić się na Jasnej Górze i stworzyć tę wielką wspólnotę modlitewną – bez względu na warunki pogodowe. Przeżywaliśmy tutaj już i upał, i śnieg, także nie są nam straszne trudy tej pielgrzymki. Jak pięknie powiedział biskup Andrzej Jeż - możemy je wręcz ofiarować Panu Jezusowi, który za nas znosił nieporównywalnie większe trudy w czasie Drogi Krzyżowej.

- W tym roku duchowo z pewnością towarzyszy pielgrzymom nasz nowy błogosławiony ks. Kardynał Stefan Wyszyński.

Tak, ogromnie cieszymy się z jego beatyfikacji, na którą tak długo czekaliśmy. To było niesamowite przeżycie. Teraz czekamy na kanonizację błogosławionego księdza Jerzego.

 

 


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe