REKLAMA

Die Welt: Łukaszenka zezwolił Irakijczykom i innym migrantom na przekraczanie granic z Litwą, Polską i Łotwą

Wobec Polski i Litwy trwa operacja hybrydowa służb Białorusi zmierzająca do destabilizacji kraju przy pomocy imigrantów. W ramach operacji "Śluza" przemycani są głównie Irakijczycy, ale z punktu widzenia zarówno propagandy białoruskiej/ rosyjskiej, jak i dziwnie zbieżnej z nią propagandy "obrońców praw człowieka" w Polsce, najwygodniej jest mówić o Afgańczykach, jako tych, którzy w związku ze zwycięstwem Talibów w Afganistanie wzbudzają największe współczucie.
Aleksandr Łukaszenka Die Welt: Łukaszenka zezwolił Irakijczykom i innym migrantom na przekraczanie granic z Litwą, Polską i Łotwą
Aleksandr Łukaszenka / Wikimedia Commons

Również niemieckie media głównego nurtu, zawsze ochoczo wspierając kogokolwiek przeciwko obecnie w Polsce rządzącym, w kontekście kryzysu na białoruskiej granicy w okolicach Usnarza Górnego, pisały o "32 Afgańczykach" w zasadzie nie opierając się na żadnych wiarygodnych źródłach, podczas gdy sam ambasador Afganistanu w Polsce mówił o tym, że nic mu nie wiadomo o żadnych Afgańczykach przy granicy z Polską.

Czytaj również: Przy granicy Polski koczuje 32 imigrantów. Służby nie wiedzą jakiej narodowości, ale Niemcy już piszą o "32 Afgańczykach"

Jak się jednak okazuje, kiedy idzie o ich własny interes, Niemcy potrafią również prawidłowo rozpoznawać narodowość ludzi przemycanych przez białoruski reżim.

- Mieszkający w Niemczech Irakijczycy przemycają przez Białoruś swoich rodaków

- pisze w internetowej wersji Die Welt Marcel Leubecher, choć zauważa również podobny proceder wśród Afgańczyków.

- Znacznie wzrasta liczba nielegalnych wjazdów migrantów, którzy najpierw odbywają legalne loty na Białoruś, a stamtąd przy pomocy przemytników udają się przez Polskę do Niemiec. Jak dowiedział się WELT AM SONNTAG od ludzi zajmujących się bezpieczeństwem, w czwartek policja federalna aresztowała trzech podejrzanych o przemyt. Są to Irakijczycy mieszkający w Niemczech, którzy mieli pomagać rodakom w nielegalnym wjeździe do RFN przewożąc ich samochodami. Akcja miała miejsce w czwartek.

Policja federalna na granicy z Polską zatrzymała 85 osób chcących nielegalnie wjechać do Niemiec, w tym 46 Irakijczyków, 23 osoby o nieznanym obywatelstwie, a także pewną liczbę Syryjczyków, Turków i Irańczyków. U 33 spośród nich stwierdzono, iż przybyli trasą Turcja-Białoruś-Polska i znaleziono u nich odpowiednie stemple wjazdowe lub wizy od władz tureckich i białoruskich. Policja Federalna zaostrzyła w tym tygodniu przeszukiwania przy pomocy lotnych patroli na całym pograniczu polsko-niemieckim.

- pisze Leubecher

- O ile nielegalna, ale trudna do zapobieżenia migracja azylantów z Włoch do Niemiec jest znana od wielu lat, o tyle trasa Białoruś-Polska jest zjawiskiem zupełnie nowym. Białoruski władca Aleksander Łukaszenko od początku lata zezwolił Irakijczykom i innym migrantom na przekraczanie granic z Litwą, Polską i Łotwą, traktując to jako zemstę za nowe sankcje UE.

- zauważa niemiecki dziennikarz, który dostrzega również, że celem większości spośród imigrantów nie jest ani Polska ani Litwa tylko Niemcy.

[z niemieckiego tłumaczył marian Panic]

Z całością materiału można się zapoznać TUTAJ


Ankieta
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?

 

POLECANE
Wydarzenia

Związek

Ankieta
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Tygodnik

Opinie

Popkultura