REKLAMA

Ukraina zwraca się do Gruzji ws. Saakaszwilego. Kijów będzie udzielać mu „odpowiedniego wsparcia”

Relacje Gruzji i Ukrainy nie mogą zależeć od jednego człowieka – powiedział szef gruzińskiego MSZ Dawid Zalkaliani, komentując aresztowanie w przededniu wyborów w tym kraju byłego prezydenta Micheila Saakaszwilego, który ma obecnie obywatelstwo Ukrainy.
 Ukraina zwraca się do Gruzji ws. Saakaszwilego. Kijów będzie udzielać mu „odpowiedniego wsparcia”
/ fot. PAP/EPA/SERGEY DOLZHENKO

– Gruzińsko-ukraińskie partnerstwo strategiczne nie może stać się zakładnikiem jednego człowieka – powiedział szef gruzińskiego MSZ. Jak ocenił, więzi Gruzji z Ukrainą „są bardzo bliskie”.

– Ich [władz Ukrainy - przyp. red.] stanowisko jest jasne, bo Saakaszwili jest obywatelem Ukrainy – wskazał. Dodał, że ambasada Gruzji w Kijowie przekazuje stronie ukraińskiej „wszystkie interesujące ją informacje”.

Wyraził przekonanie, że strona gruzińska udzieli ukraińskiej wyczerpujących wyjaśnień, co pozwoli na utrzymanie „poważnej dynamiki" we wzajemnych relacjach.

W związku z aresztowaniem w piątek w Gruzji będącego obywatelem Ukrainy Saakaszwilego w sobotę do MSZ w Kijowie zaproszono charge d'affaires Gruzji na Ukrainie Sandro Topurię, który poinformował stronę ukraińską o okolicznościach zdarzenia i stawianych Saakaszwilemu zarzutach z gruzińskiego kodeksu karnego.

Jak mówił rzecznik MSZ, strona ukraińska podkreśliła "konieczność pełnego poszanowania praw Micheila Saakaszwilego i zwróciła się o (zgodę na) odwiedzenie go przez ukraińskiego konsula w celu udzielenia mu pomocy konsularnej i prawnej".

MSZ potwierdziło "zasadnicze stanowisko Ukrainy" dotyczące nieingerowania w wewnętrzne sprawy Gruzji - poinformował rzecznik resortu Ołeh Nikołenko.

Wcześniej szef MSZ Dmytro Kułeba w komentarzu dla telewizji Dom zaznaczył, że Saakaszwili jest obywatelem ukraińskim, w związku z czym Kijów będzie udzielać mu "odpowiedniego wsparcia".

O zatrzymaniu mieszkającego na co dzień na Ukrainie polityka poinformował w piątek premier Gruzji Irakli Garibaszwili. Pełniący funkcję prezydenta w latach 2004-2007 i 2008-2013 Saakaszwili zapowiadał, że przyjeżdża do Gruzji na weekend przy okazji wyborów lokalnych, które w Gruzji traktowane są jako test poparcia dla rządzącej partii Gruzińskie Marzenie.

Przebywający na emigracji od 2013 r. polityk został skazany zaocznie na sześć lat więzienia za nadużycie władzy. Od 2014 roku jest ścigany przez Gruzję listem gończym. Saakaszwili odrzuca wszystkie oskarżenia i twierdzi, że są one motywowane politycznie. Polityk został pozbawiony gruzińskiego obywatelstwa, kiedy przyjął obywatelstwo Ukrainy.

W sobotnich wyborach Gruzini wybierają merów miast oraz członków rad miejskich i lokalnych. Według danych Centralnej Komisji Wyborczej frekwencja o godzinie 15 (godz. 13 w Polsce) wynosiła 33,18 proc. Uprawnionych do głosowania jest 3,5 mln obywateli.


Ankieta
Czy Polska powinna budować mur na granicy?

 

POLECANE
Wydarzenia

Związek

Ankieta
Czy Polska powinna budować mur na granicy?
Tygodnik

Opinie

Popkultura