REKLAMA

Abp de Moulins-Beaufort: Tajemnica spowiedzi ma większą moc niż prawa republiki

Upubliczniony w zeszłym tygodniu raport niezależnej komisji, powołanej na wniosek francuskiego episkopatu, wywołał wstrząs nie tylko we Francji, ale odbił się echem w całym Kościele. Okazało się bowiem, że w ciągu ostatnich siedmiu dekad ofiarami wykorzystywania seksualnego nieletnich ze strony księży padło we Francji ok. 216 tys. osób. Komisja zaproponowała pewne rozwiązania prewencyjne, niektóre z nich jednak wywołały poważne kontrowersje w środowisku kościelnym.
abp Eric de Moulins-Beaufort  Abp de Moulins-Beaufort: Tajemnica spowiedzi ma większą moc niż prawa republiki
abp Eric de Moulins-Beaufort / yt print screen/KTO.TV

 

Jednym z czterdziestu pięciu proponowanych rozwiązań jest przedefiniowanie kwestii tajemnicy spowiedzi. Jak wiemy dotąd tajemnica spowiedzi jest w Kościele prawem bezwzględnie strzeżonym, a wszelka próba przekazania przez spowiednika informacji na temat wyznanych przez penitenta grzechów obłożona jest ekskomuniką latae sententiae [wiążącą mocą samego prawa - red.], z tego wynika, że do ekskomuniki spowiednika nie potrzeba niczyjej wiedzy na temat jego niedyskrecji, a urzeczywistnia się ona samym aktem przekazania informacji z konfesjonału. Tak duży rygoryzm podyktowany jest  kwestią bezpieczeństwa penitentów.

Odnosząc się do propozycji komisji francuski episkopat opublikował oświadczenie w tej sprawie, a przewodniczący episkopatu abp Eric de Moulins-Beaufort zabrał głos na antenie France Info. Ta ostatnia wypowiedź wywołała we Francji medialno-polityczną burzę.

"Republika Francuska zawsze uznawała tajemnicę spowiedzi. Jest jej honorem, że w ten sposób szanowała godność sumienia każdego człowieka" - napisali francuscy biskupi.

Natomiast abp Éric de Moulins-Beaufort, zabierając głos w tej spawie uznał, że tajemnica spowiedzi posiada silniejszą moc niż prawa republiki. I choć w wydanym zaraz potem oświadczeniu hierarcha uściślił, że chodziło mu o to, by tajemnicy spowiedzi nie stawiać w opozycji do praw państwowych, to jednak burza medialna spowodowała wezwanie arcybiskupa na rozmowę do ministra spraw wewnętrznych Géralda Darmanina. W opublikowanym dziś oświadczeniu episkopat nazwał wypowiedź abp. Érica de Moulins-Beaufort mianem "niezręcznie sformułowanej".

"Biskup Éric de Moulins-Beaufort miał okazję przedyskutować z panem Géraldem Darmaninem niezręczne sformułowanie swojej odpowiedzi na France Info w ubiegłą środę rano. Zadaniem państwa jest organizowanie życia społecznego i regulowanie porządku publicznego" - czytamy na stronie francuskiego episkopatu.

"Skala przemocy i napaści na tle seksualnym na nieletnich ujawniona w raporcie CIASE wymaga od Kościoła ponownego odczytania swoich praktyk w świetle tej rzeczywistości. Konieczna jest zatem praca, aby pogodzić charakter spowiedzi z potrzebą ochrony dzieci" - brzmi fragment relacji rozmowy z ministrem.

Episkopat zaznacza, że to właśnie sakrament pokuty i pojednania był dla wielu ofiar miejscem rozmowy na temat odniesionych krzywd m.in. właśnie dzięki obowiązującej tajemnicy spowiedzi i idącej za nią pewności, że rozmowa będzie w pełni poufna.

Dyskusja na temat tajemnicy spowiedzi, czy też szerzej - wyższości prawa religijnego nad państwowym ma we Francji głębsze znaczenie, chodzi bowiem o bardzo liczną grupę wyznawców islamu, którzy mogliby tę dyskusję rozumieć w horyzoncie wyższości prawa szariatu nad prawem państwowym. Na tym tle toczyły się w mediach francuskich rozmowy.

 

 

 


Ankieta
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?

 

POLECANE
Wydarzenia

Związek

Ankieta
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Tygodnik

Opinie

Popkultura