Szukaj
Konto

Byliśmy w miasteczku namiotowym pod SN: "Nie ruszymy się stąd dopóki Miernik nie wyjdzie!" [video]

22.09.2016 21:57
Byliśmy w miasteczku namiotowym pod SN: "Nie ruszymy się stąd dopóki Miernik nie wyjdzie!" [video]
Źródło: screen YouTube
Komentarzy: 0
- Nie ruszymy się stąd dopóki Zygmunt Miernik nie wyjdzie na wolność - mówili mi protestujący w miasteczku namiotowym pod Sądem Najwyższym w Warszawie
Niewiele rzeczy tak mnie porusza jak niesprawiedliwość jaka dotyka ludzi ze strony instytucji. Sprawa Zygmunta Miernika jest właśnie takim przypadkiem. Oto solidarnościowy działacz, zasłużony, internowany w stanie wojennym, walczył dziesiątki lat o skazanie Czesława Kiszczaka komunistycznego bandyty odpowiedzialnego za stan wojenny, za którego urzędowania jako ministra spraw wewnętrznych służby specjalne PRL między innymi zamordowały w okrutny sposób księdza Jerzego Popiełuszkę. W końcu po dwudzistu pięciu latach oczekiwania na sprawiedliwy wyrok, obserwacji konktatorstwa i manipulacji sądów, szlag go trafił i rzucił tortem w sędzię.

Dostał dziesięć miesicy bezwzględnego więzienia. Kiszczak dostał wyrok w zawieszeniu.

Miasteczko namiotowe pod Sądem Najwyższym jest wyrazem protestu przeciwko tej sytuacji, ale też przeciwko degeneracji wymiaru sprawiedliwości jako takiego. Wymiaru sprawiedliwości, w którym nadęty prezes Trybunału Konstytucyjnego rosci sobie nadrzędność wobec władzy wybieranej w demokratycznych wyborach, szefowa Sądu Najwyższego ma sprawę o korupcję, a sędziowie sa wobec "zaprzyjaźnionych polityków" na posyłki.

Nie wszystko zmiesciło się w pamięci telefonu, już poza nagraniem protestujący pokazali mi swoje zaplecze, zapasy żywności, materiałów na banery i twardą determinację:

- Nie ruszymy się stąd dopóki Zygmunt Miernik nie wyjdzie na wolność


- mówili

Cezary Krysztopa



Komentarzy: 0
Data publikacji: 22.09.2016 21:57