Będą zarzuty w sprawie śmierci na planie filmu "Rust" z udziałem Baldwina? "Niczego nie wykluczamy"

"Niczego nie wykluczamy - powiedziała w rozmowie z gazetą prokurator okręgowa Mary Carmack-Altwies - W tym momencie wszystkie opcje, w tym zarzuty karne, są na stole".
Wyjaśniła, że śledztwo obecnie skupia się na aspekcie balistycznym tragicznego wydarzenia - śledczy próbują ustalić, jaki rodzaj pocisku był w broni, która zabiła autorkę zdjęć Halynę Hutchins, i kto umieścił amunicję w pistolecie.
"Na planie filmu była ogromna liczba kul i musimy dowiedzieć się, jakie to pociski" - dodała Carmack-Altwies. Dziennik przypomina, że śledczy podczas wykonywania nakazu przeszukania na miejscu wydarzenia zabezpieczyli trzy rewolwery, zużyte łuski i amunicję - w pudełkach, luzem i w saszetce.
Carmack-Altwies nie zgodziła się także z używaniem określenia "rekwizyt" w stosunku do broni palnej, używanej na planie filmu. Zwróciła uwagę, że terminologia stosowana w niektórych dokumentach sądowych, związanych ze sprawą, może dawać mylące wrażenie, że była to broń nieprawdziwa.
"To była prawdziwa broń" - powiedziała, nie wymieniając konkretnie, jakiego rodzaju broni palnej użyto. "To była odpowiednia broń z minionych czasów" - dodała.
Prokurator zdradziła, że policjanci wciąż przesłuchują ludzi, którzy byli na planie. "Prawdopodobnie będziemy potrzebować tygodni, jeśli nie miesięcy dalszych zeznań, które są nam potrzebne, aby dojść do punktu końcowego". (PAP)
zm/
Trump: Poważnie rozważam wycofanie USA z NATO

Krytyka USA wobec krajów NATO. Jest komentarz Pałacu Prezydenckiego

Marco Rubio: Nasze członkostwo w NATO zostanie ponownie przeanalizowane

Wypadek w parku w Gorzowie. 14-latka trafiła do szpitala
Media: Trump chce zakończyć wojnę z Iranem mimo blokady cieśniny Ormuz

