Szukaj
Konto

[video] Prawnicy opuszczają salę podczas przemówienia wiceministra nt. nieprawidłowości w ich środowisku

20.05.2017 21:12
[video] Prawnicy opuszczają salę podczas przemówienia wiceministra nt. nieprawidłowości w ich środowisku
Źródło: print screen/TT
Komentarzy: 0
Wiceminister w Ministerstwie Sprawiedliwości, Marcin Warchoł, przemawiał dziś na Kongresie Prawników Polskich. Mówił o tym, że polskie środowisko prawnicze nie uległo oczyszczeniu po roku 89. Reakcją uczestników kongresu było opuszczenie sali. Marcin Warchoł jest adiunktem w Instytucie Prawa Karnego UW, adwokatem i doktorem nauk prawnych.
Źródła problemu widzę w zaniechaniu. Po '89 roku zbyt łatwo przyjęliśmy za dobrą dewizę słowa tu obecnego pierwszego prezesa Sądu Najwyższego Pana Profesora Adama Strzębosza: "I środowisko samo się oczyści". Nie oszukujmy się, nie oczyściło się.
- powiedział wiceminister
Sądy komunistyczne skazały na karę śmierci ponad 3 tys. polskich patriotów. Do końca lat osiemdziesiątych wydawano bardzo surowe wyroki na przedstawicieli demokratycznej opozycji a mimo to zaledwie jeden sędzia został usunięty z zawodu.
- kontynuował Marcin Warchoł, kiedy uczestnicy kongresu zaczęli opuszczać salę
W stosunku do czterdziestu dwóch sądy dyscyplinarne odmówiły podjęcia postępowania. Wobec pięciu sędziów sprawy zostały umorzone lub ich uniewinniono. Ustawa z '98 roku, która miała tę kwestię rozwiązać została przez środowisko zbojkotowana. Tolerancja wobec dużych win prowokowała bezkarność win małych.
- mówił dalej
Nie chcę już wspominać słów o nadzwyczajnej kaście, ale ten sposób myślenia położył się cieniem na decyzjach sądów dyscyplinarnych. 41% decyzji kończących się odstąpieniem od wymierzenia kary, o uniewinieniu, o umorzeniu postępowania. A przecież można było te sprawy rozwstrzygnąć w inny sposób.
- dodał przy niemal pustej sali

Biorąc na świadka statystykę, znaczna część osób opuszczających salę nie pracowała jeszcze w zawodzie przed rokiem 1989. Co zatem skłoniło ich do wyjścia i bojkotu przemówienia tego doktora nauk prawnych, adiunkta w Instytucie Prawa Karnego Wydziału Prawa i Administracji UW, co spowodowało, że nie chcieli wysłuchać i odnieść się do jego argumentów, co pchnęło ich do takiej biernej agresji zamiast czynnego odparcia tez? Czyżby jednak agresja była naprawdę wynikiem braku rzeczowych kontrargumentów?

źródło: TT
Komentarzy: 0
Data publikacji: 20.05.2017 21:12