[Felieton TS] Cezary Krysztopa: „Murem za polskim mundurem”

Pamiętam, jak byli obrażani ludzie, którzy chcieli przystąpić do Wojsk Obrony Terytorialnej, że „armia Macierewicza”, że „niedzielne wojsko”, że „harcerzyki”. To było straszne. Dla mnie tym bardziej, że wielu tych ludzi znałem i wiedziałem, jak było to niesprawiedliwe. Często byli to ludzie, którzy szkolili się od lat, politycznie i światopoglądowo bardzo różni, ale posiadający jedną cechę wspólną. Każdy z nich, nie dla pieniędzy, ze świadomością ryzyka, każdy z nich przyszedł gotowy walczyć za rodziny i Ojczyznę na ochotnika.
/ https://www.flickr.com/photos/premierrp/51673939366/in/photostream/

     Wielkim grzechem bardzo świadomie popełnionym, mam wrażenie, było to, że III RP nie tylko nie wspierała tworzących się samoczynnie organizacji proobronnych, nie tylko nie zagospodarowywała entuzjazmu ich członków, ale traktowała bardzo nieufnie, czasem pogardliwie. Było to całkiem kompatybilne z programem likwidacji armii, który po 1989 roku był przeprowadzany bardzo konsekwentnie. Nikt też nawet nie próbował zrealizować koncepcji obrony terytorialnej prof. Romualda Szeremietiewa. Aż w końcu się to stało dzięki uporowi ministra Macierewicza.

     Od tamtej pory trwa nieustanny pogardliwy hejt wobec ludzi, którzy poświęcają swój czas, często szkolą się za własne pieniądze i są gotowi ryzykować dla nas wszystkich, sami mając rodziny, kariery i swoje sprawy.

     Podczas kryzysu na granicy tej fali hejtu „zasmakowały” również inne formacje – Straż Graniczna, żołnierze zawodowi i policjanci. To coś nieprawdopodobnego, jak polskiego munduru nienawidzi „elitka”, która uważa, że państwo polskie to przeżytek, a wszyscy powinniśmy grzecznie i „dla własnego dobra” oddać się pod kuratelę Brukseli i Berlina (nawiasem mówiąc, jak nas dziś broni Bruksela i Berlin?). Padły wszelkie możliwe obelgi, a w „wiodących”, „wolnych” i jakże „profesjonalnych” mediach pojawiły się oparte na białoruskiej, a de facto rosyjskiej propagandzie fake newsy. Odrażające.

     A żołnierze, strażnicy i policjanci stoją na granicy. Stoją i nie cofnęli się nawet o centymetr. Stoją w naszym imieniu. Stoją dla nas. Dzień i noc. Obrażani, opluwani, prowokowani (białoruskie służby markują strzały w kierunku naszych mundurowych, agresywni nielegalni imigranci rzucają, czym popadnie), bywają ranni. I nadal stoją, wywołując wściekłość zaskoczonych wschodnich satrapów i wdzięczność co bardziej przytomnych Europejczyków.

     Chciałbym im z tego miejsca bardzo podziękować. Za to, że stoją na straży również mojej Rodziny, moich Dzieci. Bo to, z czym mamy do czynienia na naszej wschodniej granicy, to nie jest zabawa, jak chciałby sądzić szukający atencji na przygranicznych łąkach tandetny poseł biegający z niebieską torbą. To się może skończyć wojną. I polscy żołnierze i funkcjonariusze, w odróżnieniu od różnych Piotrusiów Panów z kawiarni na „Zbawixie”, mają tego świadomość.

Jest jeszcze jeden powód. Mundur mojego Syna. Na razie organizacji „Strzelec”, ale również polski.


 

POLECANE
Reuters: Najwyższy przywódca Iranu nie żyje  z ostatniej chwili
Reuters: Najwyższy przywódca Iranu nie żyje 

Najwyższy przywódca duchowy i polityczny Iranu ajatollah Ali Chamenei został zabity w amerykańsko-izraelskim ataku, a jego ciało zostało znalezione - przekazała w sobotę agencja Reutera, powołując się na wysokiego rangą izraelskiego oficjela.

Telefoniczna narada Trumpa z szefami państw Zatoki i NATO z ostatniej chwili
Telefoniczna narada Trumpa z szefami państw Zatoki i NATO

Prezydent USA Donald Trump w sobotę rozmawiał przez telefon z przywódcami Arabii Saudyjskiej, Kataru, Zjednoczonych Emiratów Arabskich i z sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte - poinformowała rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt.

Blokada cieśniny Ormuz. Iran wysyła ostrzeżenia do statków na strategicznym szlaku Wiadomości
Blokada cieśniny Ormuz. Iran wysyła ostrzeżenia do statków na strategicznym szlaku

Statki znajdujące się w Zatoce Perskiej odbierały w sobotę komunikaty radiowe, nadawane przez irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej, ostrzegające, że nie mogą przepływać przez ten strategiczny szlak wodny - poinformowała agencja Reutera.

Netanjahu: wiele wskazuje, że najwyższego przywódcy Iranu Alego Chamenei już nie ma z ostatniej chwili
Netanjahu: "wiele wskazuje, że najwyższego przywódcy Iranu Alego Chamenei już nie ma"

Trwa operacja militarna USA i Izraela przeciwko Iranowi. Premier Izraela Beniamin Netanjahu powiedział, że istnieje wiele oznak wskazujących na to, iż irański Najwyższy Przywódca ajatollah Ali Chamenei mógł zostać zabity w izraelsko-amerykańskich atakach na Iran.

Kosmiczny olbrzym 1500 razy większy od Słońca budzi niepokój badaczy Wiadomości
Kosmiczny olbrzym 1500 razy większy od Słońca budzi niepokój badaczy

Jedna z największych znanych gwiazd może zbliżać się do końca swojego życia. Chodzi o WOH G64 - potężny obiekt znajdujący się w Wielkim Obłoku Magellana, galaktyce satelitarnej Drogi Mlecznej. Astronomowie od lat obserwują tę gwiazdę, bo jej zachowanie budzi coraz więcej pytań.

„Receptą na zwycięstwo jest jedność”. Prezes PiS ostrzega przed podziałami Wiadomości
„Receptą na zwycięstwo jest jedność”. Prezes PiS ostrzega przed podziałami

Prezes PiS Jarosław Kaczyński zaapelował w sobotę do członków partii o jedność w obliczu ostatnich tarć wewnętrznych. „Receptą na zwycięstwo jest jedność, a wszelkie próby jej podważania to realizowanie scenariusza obecnej koalicji rządzącej” - napisał na platformie X Kaczyński.

Tragiczny wypadek w Bielsku. Nie żyje kilkuletnie dziecko Wiadomości
Tragiczny wypadek w Bielsku. Nie żyje kilkuletnie dziecko

Tragiczny wypadek drogowy wydarzył się w sobotę, 28 lutego, około godziny 12:30 na ul. Płockiej w Bielsku (pow. płocki). Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że 44-letni kierowca Toyoty na łuku drogi z nieznanych przyczyn zjechał na przeciwległy pas i uderzył w jadący w przeciwnym kierunku samochód ciężarowy marki DAF, którym kierował 50-letni mężczyzna.

Komisja Wenecka akceptuje segregację sędziów. Ekspert: To przekracza granicę, której przekraczać nie wolno tylko u nas
Komisja Wenecka akceptuje segregację sędziów. Ekspert: To przekracza granicę, której przekraczać nie wolno

Czy można „ponownie oceniać” raz powołanych sędziów? Opinia Komisja Wenecka w sprawie tzw. sanacji budzi poważne wątpliwości konstytucyjne. Krytycy ostrzegają: to może być precedens, który zmieni zasady stabilności sądów w Polsce.

Loty nad Bliskim Wschodem mogą być zakłócone. Jest komunikat MSZ z ostatniej chwili
Loty nad Bliskim Wschodem mogą być zakłócone. Jest komunikat MSZ

W związku z trwającą zakrojoną na szeroką skalę operacją militarną na Bliskim Wschodzie prawdopodobne są dalsze zamknięcia przestrzeni lub znaczne utrudnienia w ruchu lotniczym; także nad Jordanią, Arabią Saudyjską, Libanem i Syrią - ostrzegło w sobotę MSZ na platformie X, na profilu „Polak za granicą”.

Przeciwnicy lewicowej ideologii w UE mają być kwalifikowani jako potencjalni terroryści gorące
Przeciwnicy lewicowej ideologii w UE mają być kwalifikowani jako potencjalni terroryści

Komisja Europejska przedstawiła nowy program zapobiegania terroryzmowi i zwalczania go. „Nowy program wyznacza dalsze działania mające na celu wzmocnienie zbiorowej reakcji Europy na zmieniające się zagrożenia terrorystyczne i brutalne zagrożenia ekstremistyczne” - czytamy w komunikacie.

REKLAMA

[Felieton TS] Cezary Krysztopa: „Murem za polskim mundurem”

Pamiętam, jak byli obrażani ludzie, którzy chcieli przystąpić do Wojsk Obrony Terytorialnej, że „armia Macierewicza”, że „niedzielne wojsko”, że „harcerzyki”. To było straszne. Dla mnie tym bardziej, że wielu tych ludzi znałem i wiedziałem, jak było to niesprawiedliwe. Często byli to ludzie, którzy szkolili się od lat, politycznie i światopoglądowo bardzo różni, ale posiadający jedną cechę wspólną. Każdy z nich, nie dla pieniędzy, ze świadomością ryzyka, każdy z nich przyszedł gotowy walczyć za rodziny i Ojczyznę na ochotnika.
/ https://www.flickr.com/photos/premierrp/51673939366/in/photostream/

     Wielkim grzechem bardzo świadomie popełnionym, mam wrażenie, było to, że III RP nie tylko nie wspierała tworzących się samoczynnie organizacji proobronnych, nie tylko nie zagospodarowywała entuzjazmu ich członków, ale traktowała bardzo nieufnie, czasem pogardliwie. Było to całkiem kompatybilne z programem likwidacji armii, który po 1989 roku był przeprowadzany bardzo konsekwentnie. Nikt też nawet nie próbował zrealizować koncepcji obrony terytorialnej prof. Romualda Szeremietiewa. Aż w końcu się to stało dzięki uporowi ministra Macierewicza.

     Od tamtej pory trwa nieustanny pogardliwy hejt wobec ludzi, którzy poświęcają swój czas, często szkolą się za własne pieniądze i są gotowi ryzykować dla nas wszystkich, sami mając rodziny, kariery i swoje sprawy.

     Podczas kryzysu na granicy tej fali hejtu „zasmakowały” również inne formacje – Straż Graniczna, żołnierze zawodowi i policjanci. To coś nieprawdopodobnego, jak polskiego munduru nienawidzi „elitka”, która uważa, że państwo polskie to przeżytek, a wszyscy powinniśmy grzecznie i „dla własnego dobra” oddać się pod kuratelę Brukseli i Berlina (nawiasem mówiąc, jak nas dziś broni Bruksela i Berlin?). Padły wszelkie możliwe obelgi, a w „wiodących”, „wolnych” i jakże „profesjonalnych” mediach pojawiły się oparte na białoruskiej, a de facto rosyjskiej propagandzie fake newsy. Odrażające.

     A żołnierze, strażnicy i policjanci stoją na granicy. Stoją i nie cofnęli się nawet o centymetr. Stoją w naszym imieniu. Stoją dla nas. Dzień i noc. Obrażani, opluwani, prowokowani (białoruskie służby markują strzały w kierunku naszych mundurowych, agresywni nielegalni imigranci rzucają, czym popadnie), bywają ranni. I nadal stoją, wywołując wściekłość zaskoczonych wschodnich satrapów i wdzięczność co bardziej przytomnych Europejczyków.

     Chciałbym im z tego miejsca bardzo podziękować. Za to, że stoją na straży również mojej Rodziny, moich Dzieci. Bo to, z czym mamy do czynienia na naszej wschodniej granicy, to nie jest zabawa, jak chciałby sądzić szukający atencji na przygranicznych łąkach tandetny poseł biegający z niebieską torbą. To się może skończyć wojną. I polscy żołnierze i funkcjonariusze, w odróżnieniu od różnych Piotrusiów Panów z kawiarni na „Zbawixie”, mają tego świadomość.

Jest jeszcze jeden powód. Mundur mojego Syna. Na razie organizacji „Strzelec”, ale również polski.



 

Polecane