loading
Proszę czekać...
Tylko co czwarta młoda osoba wierzy we własne możliwości na rynku pracy.
Opublikowano dnia 24.05.2017 11:38
Wbrew powszechnym opiniom obecnie wchodzące na rynek pracy pokolenie nie jest pewne siebie. Młodzi ludzie obawiają się porażki w nowym miejscu pracy, przeraża ich perspektywa kontaktów ze współpracownikami i przełożonymi. Tylko co czwarty student i absolwent wierzy we własne możliwości – wynika z badania SW Research przeprowadzonego na zlecenie Polskiej Rady Biznesu. Lęk ma podłoże przede wszystkim psychologiczne, ale przyczyną jest także brak doświadczenia. Pomóc w nabraniu pewności siebie mogłyby staże i praktyki.

newseria.pl

– Panuje powszechne przekonanie, że młode pokolenie jest bardzo pewne siebie, przebojowe i roszczeniowe. Polska Rada Biznesu na zlecenie programu „Kariera”, który prowadzimy, przeprowadziła badania, których wyniki chyba wszystkich zaskoczyły. Okazało się, że tylko co czwarta osoba czuje się dobrze i pewnie, a co trzecia mówi, że w ogóle się nie nadaje do pójścia do pracy, nie wie, jak sobie da radę, i nie ma pomysłu na siebie. Co czwarta ma poważne wątpliwości 

 mówi dr Małgorzata Durska, dyrektor Polskiej Rady Biznesu.
 

Z badania SW Research przeprowadzonego na zlecenie Polskiej Rady Biznesu wynika, że młode pokolenie jest niepewne siebie, nie czuje się przygotowane do wejścia na rynek pracy. Nieco mniej niż 25 proc. studentów i absolwentów jest pewnych swoich możliwości. Ponad 33 proc. przyznaje, że trudno jest im podjąć zawodową decyzję, a na rynku pracy czują się zagubieni. Niemal 42 proc. osób ma wątpliwości, ale potrafi sobie sama z nimi poradzić.
 

– Większość zwraca uwagę na brak doświadczenia. Jest też mnóstwo osób, które mówią o barierach psychologicznych, lękach i obawach. Są osoby, które obawiają się, że będą miały problem, żeby rozmawiać z szefem, nie wyobrażają sobie tego, to dla nich paraliżująca sytuacja 

 podkreśla dr Małgorzata Durska.
 

Z badania wynika, że największą trudnością w podejmowaniu pierwszej pracy był brak doświadczenia (blisko 66 proc.), zbyt duże wymagania pracodawców (39 proc.) i brak pewności siebie (31 proc.). Co trzeci badany wskazuje na zbyt małą liczbę ofert pracy, niemal tyle samo wskazuje niską samoocenę jako główną barierę. Większość absolwentów nie czuje się przygotowana do podjęcia pierwszej pracy.
 

Panuje przekonanie, że młode pokolenie ma problem ze znalezieniem pracy ze względu na zbyt wysokie oczekiwania finansowe. Z badania wynika jednak, że połowa studentów i absolwentów jako akceptowalne wynagrodzenie wskazuje 2,2 tys. zł.
 

– Nie jest też tak, że ci młodzi ludzie mają oczekiwania finansowe z kosmosu. Przeważnie zwracają uwagę, że w pierwszej pracy liczą na takie wynagrodzenie, z którego mogliby się utrzymać. Były nawet osoby, które zgodziłyby się na stawkę 1,2–1,5 tys. zł

 przekonuje dyrektor Polskiej Rady Biznesu.
 

Tylko dla co czwartego badanego wysokie wynagrodzenie otrzymywane za dobrze wykonane obowiązki jest czynnikiem, który sprawia, że pierwsza praca jest pracą marzeń.
 

Aby czuć się przygotowanymi do wejścia na rynek pracy, młodzi potrzebują większej liczby programów stażowych i praktyk (48,1 proc.) oraz zajęć praktycznych zamiast teorii (45,7 proc.). Co czwarty badany potrzebuje, by ktoś pokazał mu, gdzie tkwi jego potencjał. To duże wyzwanie dla uczelni, ale i dla pracodawców, aby nie zmarnować potencjału tkwiącego w młodym pokoleniu.
 

– Dlatego polecam staże, zwłaszcza w programie „Kariera” Polskiej Rady Biznesu. Program jest prowadzony od 14 lat. To staże wakacyjne, dobrze przygotowane, przemyślane i płatne – stażysta dostaje co najmniej 2,5 tys. zł. Co roku oceniamy prowadzone staże, konsultujemy je z działami HR. Każdy stażysta ma zapewniony dzień z osobą, która osiągnęła sukces i wiele znaczy w danej branży. To unikalne doświadczenie, którego nie dają inne programy 

 podkreśla dr Małgorzata Durska.
 

Jak wynika z badania „Student w pracy 2016” przeprowadzonego przez agencję SW Research, prawie 60 proc. studentów dorabia po zajęciach. Połowa z tej grupy pracuje dorywczo, przede wszystkim w trakcie wakacji, a 30 proc. studentów ma stałą pracę. Ponad 40 proc. z tych, którzy pracują podczas studiów, zarabiać zaczęło już na pierwszym roku. Nieco mniej niż połowa pracuje w swoim przyszłym zawodzie.

Źródło:Newseria.pl

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Adam Andruszkiewicz [K'15]: Głosowałem w obronie ministra Macierewicza i już tłumaczę dlaczego
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Niepotrzebnie podzielone harcerstwo
Jednym z moich wielkich marzeń jest zjednoczenie harcerstwa.
avatar
Prawy
Sierpowy Mikroblog

Ciastko nadziewane koniczyną
Kiedy Kukiz poszedł w tango z Kosiniakiem wielu zwolenników partii zwanej potocznie anty systemową zrozumiało że to była tylko nazwa potoczna i właśnie zostali zdradzeni dla miejsca na liście najbardziej systemowej partii.\nA zdrady się nie wybacza nikomu.
avatar
Przemysław
Jarasz

P. Jarasz: Pospolite ruszenie serc. Tysiące osób złożyło się na ratowanie śmiertelnie chorego chłopca
Sytuacja była naprawdę dramatyczna, więc rzesze internautów ruszyły w społecznej akcji na finansowy ratunek 9-letniemu zaledwie Bartusiowi Hąbkowi z Zabrza. Dziecko walczy o życie ze śmiertelną chorobą, gdyż glejak - guz w jego głowie z każdą godziną się rozrastał i czynił kolejne spustoszenia w organizmie małego zabrzanina. Lekarze z niemieckiej kliniki w Tubingen zgodzili się podjąć próby niezwykle skomplikowanej i niestety kosztownej operacji. To była jedyna szansa na dalsze leczenie i życie dzielnego wojownika! W publiczną zbiórkę organizowaną na portalu www.siepomaga.pl zaangażowało się w ciągu zaledwie tygodnia aż 5100 osób, wpłacając ponad 280 tysięcy złotych. Wielu zabrzan na licznych grupach społecznościowych w Internecie rozpropagowywało tę zbiórkę. Nadto znajomi, przyjaciele i rodzice dzieci z klasy Bartka w SP 14 w Zabrzu organizowali liczne i różne przedsięwzięcia, w tym bazarki i warsztaty. Wczoraj chłopczyk przeszedł już tę niezwykle skomplikowaną operację i powoli wraca do zdrowia.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.