Szukaj
Konto

„Wozy pancerne straszą zwierzęta”. Ochojska „alarmuje” ws. granicy. Oskarża żołnierzy o pijaństwo?

Janina Ochojska
Źródło: Screen YouTube Jelenia.tv
Trwa kryzys na granicy polsko-białoruskiej.

Sztucznie wywołana przez służby reżimu Łukaszenki presja migracyjna, wykorzystywany propagandowo dezerter Emil Czeczko, dziwnie zbieżna z tezami łukaszenkowskiej propagandy histeria wywoływana przez polityków "pozycji", aktywistów, "wiodące media", celebrytów i niektórych samorządowców.

W okolicach granicy przebywają m.in. europosłowie opozycji Janina Ochojska i Łukasz Kohut.

Dzisiaj spotkaliśmy się z mieszkańcami strefy, którzy opowiadali o uciążliwości życia w pseudostrefie. O wszechobecnym wojsku, które zniszczyło w Białowieży stadion, parkingi, część umieszczona jest koło przedszkola, dzieci widzą worki z pustymi butelkami, nie po coca-coli. (…) Mówili też o tym, że wojsko jest źle wyposażone. Wojskowo sami kupują sobie kalosze, bo buty przemakają, kupują siekiery i inny sprzęt. Z pałatek i gałęzi budują sobie szałasy. Na co idą pieniądze? Oto to dumne dzielne. (…) Mieszkańcy martwią się też o losy Puszczy Białowieskiej. Tak liczna obecność różnych służb, ciężkie, pancerne wozy wjeżdżające do lasu straszy zwierzęta, niszczy Puszczę, naszą narodową dumę. Ogrodzenie na granicy jeszcze bardziej przyczyni się do jej dewastacji. (…) Mieszkańcy są nadal w gotowości pomocy migrantom marznącym w lesie, cały czas monitorują sytuację. Jest o wiele mniej osób potrzebujących pomocy. Ale każdej nocy muszą być gotowi na wezwanie. Nie rozumieją, dlaczego nie wpuszcza się pomocy humanitarnej. Wszystko spada na ich barki

- pisze Ochojska.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 21.12.2021 00:47
Źródło: TT