Michał Ossowski, Cezary Krysztopa: Bardzo nam przykro, ale znowu to zrobiliśmy

Być może znowu będą nas piętnować, będą "wyrzucać Solidarność", która z tą publikacją nie ma nic wspólnego, będą apelować i wskazywać na skalę naszego upadku
No ale nie mogliśmy się powstrzymać i zrobiliśmy wywiad ze straszliwym Érikiem Zemmourem, francuskim publicystą, pisarzem i kandydatem w wyborach prezydenckich. Zapytaliśmy i o jego spojrzenie na Francję, i o jego marzenia na jej temat. Niestety znowu zapytaliśmy również o stosunek do progresywnego kierunku, w jakim zmierza Unia Europejska. Pozwoliliśmy sobie zapytać o stosunki francusko-polskie. Nie odmówił nam odpowiedzi na pytania o Rosję, co zapewne nie było dla niego łatwe i niewątpliwie stanowi pole sporu pomiędzy polską racją stanu a racją stanu Francji, tak jak ją sobie wyobraża.
Niestety to nie koniec. Złożyliśmy również zapytanie o możliwość przeprowadzenia wywiadu z urzędującym prezydentem Francji Emmanuelem Macronem. Jeżeli dotychczasowymi publikacjami nie pogrążyliśmy się wystarczająco w oczach naszych wymagających krytyków, to zapewne w tym wypadku stanie się to doszczętnie i nieodwracalnie.
W ostatniej chwili powstrzymaliśmy się przed publikacją na okładce zdjęcia uśmiechniętego Érica Zemmoura; główny zarzut do wywiadu z Marine Le Pen dotyczył wszak tego, że się uśmiechała na okładce. Być może uratuje nas to przed ostateczną kompromitacją, bo że spełnimy wszystkie wyśrubowane standardy, nadziei już przecież nie mamy.
A poważnie: Wszystkiego najlepszego z okazji nadchodzącej uroczystości Objawienia Pańskiego, zwanej potocznie świętem Trzech Króli.
Nauczyciele będą pracować po 12 godzin dziennie? Ostry sprzeciw Solidarności
"To kompromitacja państwa". Komisja Krajowa NSZZ "S" murem za Adamem Borowskim po decyzji sądu o osadzeniu go w zakładzie karnym
"Sprawa przestała być wyłącznie sporem pracowniczym". Trzeci pracownik prowadzący głodówkę w Solino trafił do szpitala

"Nasze życie to nie tabelka". Protestowali pracownicy Stokrotki

Piotr Duda spotkał się z ministrem Karolem Rabendą


