Szukaj
Konto

[WIDEO] Reporter TVN 24 podczas relacji na żywo chciał porozmawiać z kibicami skoków. Tego się nie spodziewał!

16.01.2022 21:58
sytuacja podczas relacji TVN24 ze skoków narciarskich
Źródło: Screen TVN24
Komentarzy: 0
W tym roku Puchar Świata w skokach narciarskich można oglądać na antenie TVN, a nie – jak było to dotychczas – w Telewizji Polskiej. Wyjątkiem są np. zawody w Zakopanem.

Jednak i tutaj TVN był obecny.

Podczas relacji na żywo reporter TVN 24 podszedł do kibiców, komentując:

- A teraz proszę zobaczyć, jaka tu jest fantastyczna atmosfera. I z tą atmosferą państwa zostawię.

Tu kamera TVN 24 pokazuje kibiców, którzy jednak nie odnoszą się do ekipy ze szczególną sympatią.

Jedna z pań pokazuje nawet gest powszechnie uznawany za obelżywy.

TVN przejmuje skoki narciarskie

Wiele wskazywało na to, że odmowa udzielenia sublicencji dla TVP będzie dla stacji TVN prawdziwie intratnym interesem; tymczasem okazuje się, że sytuacja nie wygląda tak optymistycznie, jak zakładali wydawcy.

"Discovery posiada prawa do skoków od 2015 roku i dotychczas udzielała zgodnie z honorowym zapewnieniem sublicencji Telewizji Polskiej. Teraz, w akcie politycznej rozgrywki, łamie dane słowo i próbuje zdestruować społeczny fenomen, jakim jest wspólnotowe przeżywanie emocji związanych ze skokami narciarskimi u nadawcy publicznego" - pisała w październiku w specjalnym komunikacie Telewizja Polska. Przez wiele lat prawa do transmisji tych rozgrywek posiadał nadawca publiczny, lecz od obecnego sezonu doszło do olbrzymiej zmiany. TVP pokaże jedynie zawody rozgrywane w Polsce - w Wiśle i Zakopanem.

Liczni eksperci wskazywali, że dla TVN sytuacja jest więcej niż komfortowa - potencjał marketingowy skoków miał wzrosnąć dzięki innemu niż dotychczas profilowi nadawcy, a to z kolei miało przyciągnąć nowych sponsorów transmisji.

Czytaj więcej: TVN zarobi krocie na skokach narciarskich. "Lepiej niż na filmach i serialach"


Turniej Czterech Skoczni stracił 3,22 mln widzów

Tymczasem optymistyczne założenia szybko zweryfikowała brutalna rzeczywistość. Jak podają Wirtualne Media w poniedziałkowej publikacji, zainteresowanie tegorocznym Turniejem Czterech Skoczni w porównaniu z ubiegłym rokiem wypadło wręcz katastrofalnie.

"Średnia widownia sportowej imprezy w TVN wyniosła 2,01 mln osób. Przełożyło się to na 16,89 proc. udziału w rynku telewizyjnym wśród wszystkich widzów, 16,08 proc. w grupie komercyjnej 16-49 oraz 16,85 proc. w grupie 16-59 - podaje serwis. Na antenie Eurosportu 1 cztery konkursy oglądało 891 tys. osób, co dało stacji odpowiednio 7,53 proc., 4,19 proc. i 5,11 proc. udziału. Wynika z tego, że łączna widownia TCS 2021/2022 na dwóch antenach wyniosła 2,91 mln osób (24,41 proc., 20,27 proc. i 21,96 proc. udziału).

Choć liczby te na pierwszy rzut oka robią wrażenie, okazało się, że w porównaniu z ubiegłym rokiem wypadają nadzwyczaj blado. Rok temu TCS łącznie śledziło 6,13 mln osób przy 43,63 proc. udziału w grupie 4+, 35,93 proc. w grupie 16-49 oraz 39,97 proc. w grupie 16-59.

Względem poprzedniej edycji sportowa impreza straciła 3,22 mln widzów" - podają Wirtualne Media.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 16.01.2022 21:58
Źródło: TVN24, TT