Szukaj
Konto

Szokujące sceny w rosyjskiej telewizji publicznej. „Zaznacza na mapie strzałkami, jak będzie szła ofensywa” [WIDEO]

23.01.2022 14:21
Szokujące sceny w rosyjskiej telewizji publicznej. „Zaznacza na mapie strzałkami, jak będzie szła ofensywa” [WIDEO]
Źródło: fot. YouTube
Komentarzy: 0
On ma przed sobą na ekranie, zamiast boiska, mapę Europy Środkowej: Polska, Litwa, Łotwa, Estonia, Obwód Kaliningradzki, Białoruś, Ukraina. I tenże ekspert tłumaczy milionom Rosjan przed telewizorem, że tu mamy taki przesmyk suwalski, i na ten przesmyk nasze wojska wchodzą z Kaliningradu i Białorusi – mówi Wirtualnej Polsce dr Wojciech Siegień.

Pracownik Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu Gdańskiego dr Wojciech Siegień w rozmowie z Wirtualną Polską zwrócił uwagę na wieczorny program "60 minut" na antenie rosyjskiej państwowej telewizji Rossija 1. W popularnym programie główny ekspert ds. wojskowości, redaktor naczelny pisma "Nacjonalnaja Oborona" Igor Korotczenko rozrysowuje na mapie ofensywę sił rosyjskich na państwa bałtyckie, a także Polskę.

CZYTAJ TAKŻE: 100 tys. rosyjskich żołnierzy przy granicy z Ukrainą. USA rozważa ewakuację rodzin dyplomatów i części personelu

"Zaznacza na mapie strzałkami, jak będzie szła ta ofensywa"

- On ma przed sobą na ekranie, zamiast boiska, mapę Europy Środkowej: Polska, Litwa, Łotwa, Estonia, Obwód Kaliningradzki, Białoruś, Ukraina. I tenże ekspert tłumaczy milionom Rosjan przed telewizorem, że tu mamy taki przesmyk suwalski, i na ten przesmyk nasze wojska wchodzą z Kaliningradu i Białorusi - podkreśla ekspert.

- Zaznacza na mapie strzałkami, jak będzie szła ta ofensywa i mówi, że kaliningradzkie zgrupowanie armii rosyjskiej i białoruskie siły zbrojne zamykają korytarz suwalski i łączą się w nim, izolując NATO i Polskę od państw bałtyckich - dodaje.

CZYTAJ TAKŻE: Losy Nord Stream 2 zależne od sytuacji na Ukrainie

Jak stwierdził, dla Rosjan przesmyk suwalski łączący Polskę z Litwą jest strategiczny. - W ostatnich dniach nie mówi się w telewizji rosyjskiej już wyłącznie o Ukrainie. Mówi się: a może będziemy też atakowali Polskę i kraje bałtyckie? A może i szwedzką Gotlandię, bo to strategiczna wyspa na Bałtyku. W ostatnich dniach całkowicie otwarcie mówi o tym np. Władimir Żyrynowski, przewodniczący trzeciej siły w Dumie - partii LDPR - zwraca uwagę Siegień.

- "Rozwiązanie może być tylko siłowe - żadne inne. Inną sprawą jest to, gdzie będzie miał miejsce ten mały konflikt zbrojny, na jakie kraje będzie się rozciągał. No, niech to będzie Ukraina, Polska i państwa bałtyckie" - cytuje słowa Żyrynowskiego ekspert.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 23.01.2022 14:21
Źródło: Wirtualna Polska / Twitter