Szymon Hołownia chciał się dowiedzieć, czy był inwigilowany Pegasusem. Polityk otrzymał odpowiedź

Polska opozycja żyje od pewnego czasu sprawą oprogramowania Pegasus, z której rzekomo rząd ma korzystać do podsłuchiwania opozycji. „Podsłuchowa” atmosfera udzieliła się też Szymonowi Hołowni.
Szymon Hołownia Szymon Hołownia chciał się dowiedzieć, czy był inwigilowany Pegasusem. Polityk otrzymał odpowiedź
Szymon Hołownia / YouTube/SILESIA24

Kolejni politycy i przeciwnicy rządu ogłaszają, mimo braku dowodów, że ich telefony znalazły się na „podsłuchu z użyciem oprogramowania Pegasus. O rzekomych podsłuchach mówi m.in. szef NIK Marian Banaś.

Czytaj więcej: „Podejrzenia papy Mariana. Kompromitacja”. Po konferencji NIK na temat „7 tys. ataków Pegasusem”

Temat Pegasusa podjął też lider Polski 2050 – Szymon Hołownia. Polityk postanowił „sprawdzić, czy jego telefon nie jest przypadkiem „podsłuchiwany za pomocą tego oprogramowania.

Były dziennikarz TVN zwrócił się więc do ekspertów z Citizen Lab z prośbą o sprawdzenie swojego telefonu. Jak się okazało, nie było na nim śladów Pegasusa.

Interesujące rzeczy

Szymon Hołownia nie poprzestał jednak na fakcie, że w jego telefonie nie znaleziono żadnego śladu szpiegującego oprogramowania, poinformował za to o „kilku interesujących rzeczach, które rzekomo mieli znaleźć eksperci na jego telefonie.

– Pegasus to nie jest jedyne narzędzie dostępne na rynku. Ono jest bardzo medialne, głośne, mówi się o nim, ale na rynku jest co najmniej kilka, jeśli nie więcej, programów czy mechanizmów, które pozwalają robić to samo, tylko się nie nazywają Pegasus

– informował mętnie były dziennikarz TVN.

Szymon Hołownia nie przedstawił jednak żadnych szczegółów ani nie zapowiedział, kiedy i czy w ogóle miałby je przedstawić.


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe