„Gdyby w Polsce było euro, bylibyśmy pracownikami przy szparagach”. Glapiński zapowiedział znaczną zmianę polityki monetarnej

- Jak ktoś jest rozumny, to (wie, że - red.) raz trzeba być gołębiem, raz jastrzębiem. Jak jest pokój, to nawet trzeba być gołębicą. A teraz trzeba być jastrzębiem.
- Apeluję, żeby czytelników umacniać w jakiegoś rodzaju... nieuleganiu panice.
Prezes Narodowego Banku Polskiego wskazał tutaj na radykalną zmianę dotychczasowej polityki - gołąb w polityce monetarnej w skrócie oznacza postawę utrzymywania niskich stóp procentowych, by jak najwięcej środków skierować na rynek i w ten sposób pobudzić gospodarkę. Jastrząb z kolei symbolizuje politykę utrzymywania wysokich stóp procentowych, by zapobiec wpadnięciu gospodarki w recesję. Takie określenia powyższych postaw dobrze ilustrują ich odmienność - w odróżnieniu od gołębia, jastrząb jest ptakiem drapieżnym, co więcej, chętnie poluje właśnie na gołębie.
- Nie można się kopać z koniem. Deszcz pada. Musimy wziąć parasol.
- W gospodarce jak rośnie, to spada, jak spada, to rośnie. Inaczej niż w cyklu życia, gdzie się starzejemy..
"Jastrząb w wojnie z inflacją"
- Przeczytałem w mediach, czy jestem jastrzębiem, a może gołębiem (...) Pojawiam się przed państwem jako jastrząb. Będziemy robić wszystko, żeby zdusić inflację - prezes NBP Adam Glapiński.
- Te tarcze to kosztowne narzędzie, ale bardzo przydatne. Bardzo. Chodzi o inflację. Będziemy dalej cisnąć, żeby ją sprowadzić do 2,5 proc. plus minus 1.
- Dopuszczam wszystko w granicach zdrowego rozsądku. Do tych 4 proc. to mamy asfaltową drogę.
- Proszę pamiętać - jest ochrona gotówki. To, że w Polsce musi kilkadziesiąt procent obiegu gotówkowego pozostać, to wynika z wolnościowych przekonań. Zaangażowałem się w to, i RPP, choć nie leży to w jej kompetencjach.
- Proszę pamiętać, że te środki, których się domagamy, to się nam należą jak psu...buda?...micha! Bo psy nie powinny w budzie mieszkać, ale w domu, jak dwa moje wilczury.
- Jesteśmy jastrzębiami wszyscy, bądź prawie wszyscy. Będziemy w tym kierunku działać. Jak długo? Trudno powiedzieć. Działamy pragmatycznie.
"Polska silnym krajem, bo ma własną walutę"
- Nie mamy nadzwyczajnych bogactw, nie mamy szczęścia do dobrego miejsca na mapie, ale siła żywiołu polskiego narodu jest ogromna. No i mamy własną walutę.
- Można sobie wyobrazić setki tysięcy migrantów czy coś. Polska sobie da radę, bo Polska jest silnym krajem. We wszystkich statystykach należymy do grona najmocniejszych gospodarek.
- Gdybyśmy byli w euro, tobyśmy mieli zerową stopę procentową. Co ci mądrale by powiedzieli na to? Byśmy byli całkowicie bezwolni. Przecież to idiotyczne. Nasze tempo wzrostu byłoby zredukowane. A my na stałe bylibyśmy pracownikami przy... jak się mówi na te roślinki... przy szparagach.
- Ja nie mogę państwu powiedzieć, czy euro będzie istnieć ze pięć lat czy za dwa
Komentarze
SAFE czy polski SEJF? Nowy "Tygodnik Solidarność"

Polskie rezerwy złota. NBP ujawnia dane

Kierwiński naciska prezydenta, aby podpisał ustawę wdrażającą SAFE


