Szukaj
Konto

„Komitet do wykonywania brudnej roboty”. Jaki krytycznie o TSUE

10.02.2022 13:30
Europarlamentarzysta Patryk Jaki
Źródło: Fot. You Tube/ Patryk Jaki
Komentarzy: 0
– Ludzie, którzy są odpowiedzialni za to, że Polska znalazła się w takiej sytuacji, idąc jeszcze na różne dziwne kompromisy, już dawno powinni wypowiedzieć poręczenia dla tego kredytu, którego nie otrzymaliśmy – mówił w wywiadzie dla portalu DoRzeczy.pl europoseł Solidarnej Polski Patryk Jaki.

Dziennikarz "Do Rzeczy" spytał Jakiego o reakcję na słowa Adama Bielana, że Polska może się wycofać z Funduszu Odbudowy.

- To jest dokładnie to, o czym jako Solidarna Polska mówiliśmy od dawna. Przekonywaliśmy, że tak to się dokładnie skończy, a przecież to nie są wszystkie koszty, które ponosimy. Kuriozum tego wszystkiego polega na tym, że nie tylko wzięliśmy wspólny kredyt i ręczymy za innych, w tym za państwa z zadłużeniem ponad 100 proc. swojego PKB, takie jak np. Grecja - przekonywał europoseł.

Ogromne koszty dla Polski

Dalej wspomniał, że Polska wciąż nie otrzymała należnych jej pieniędzy, a w dodatku Unia Europejska stworzyła nowe podatki na poczet kredytów Funduszu Odbudowy. Polska już w tej chwili zapłaciła ponad 300 milionów podatku od stosowania plastiku, płacąc na kredyt, którego jej nie przyznano. Jaki poparł wypowiedzenie kredytu.

- Wiadomo, że to nie działa, i najwyższy czas coś z tym zrobić. To są bardzo proste równania. Na przykład w zamian za otrzymanie pieniędzy zgodziliśmy się na transformację energetyczną w tej wersji, którą nam proponują. Mieliśmy otrzymać 700 miliardów zł funduszy, z czego wiadomo, że nie dostaniemy jego ogromnej większości, ponieważ trzeba odliczyć kary itd. Na tym kończy się zysk, natomiast koszty transformacji to np. 2,5 biliona zł, jeżeli nie więcej - wyliczał problemy, jakie mogą wyniknąć z odejścia polski od energetyki opartej na węglu na rzecz odnawialnych źródeł energii.

Krytyka unijnych instytucji

Jaki nazwał Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej "politycznym narzędziem niesprawiedliwości w rękach Brukseli". W jego opinii TSUE służy wymuszaniu realizacji interesów dużych państw Unii kosztem państw pozostałych. Polsce europoseł wyznaczył kierunek podobny do Szwajcarii - odmawianie przedłużania umów handlowych z Unią, by dzięki temu nie być pod wpływami TSUE, który uważa za "komitet do wykonywania brudnej roboty".

Eurodeputowany potępił również polskich europarlamentarzystów, którzy w instytucjach unijnych zabiegali o nałożenie kar finansowych na Polskę. Jego zdaniem w krajach takich jak Niemcy, Francja albo Hiszpania podobne praktyki nie byłyby tolerowane i wyborcy wyciągnęliby wobec takich polityków konsekwencje, odprawiając ich z kwitkiem przy najbliższych wyborach. - W Polsce jest inaczej, ponieważ nie dość, że duża część społeczeństwa akceptuje takie praktyki, to wręcz wymaga od swoich reprezentantów, żeby to robili jeszcze bardziej - podsumował.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 10.02.2022 13:30
Źródło: DoRzeczy.pl