„Czy Polacy są okropni, bo mieszkają w Polsce, czy Polska jest nie do zniesienia, bo ją zamieszkują Polacy?” Feministka szaleje

Publikująca w „Krytyce Politycznej” „wiodąca feministka” Kinga Dunin znana jest z kontrowersyjnych opinii. Jej tekst pt. „Polski pan Nikt” jest swego rodzaju recenzją książek „Nicuś” Maksa Wolskiego i „Lato, gdy mama miała zielone oczy” Tatiany Țîbuleac.
krzyk „Czy Polacy są okropni, bo mieszkają w Polsce, czy Polska jest nie do zniesienia, bo ją zamieszkują Polacy?” Feministka szaleje
krzyk / Pixabay.com

To Kinga Dunin podczas największego nawału szaleństwa polityki „herzlich willkommen” zachwalała urodę „książąt Orientu” i stawiała ich ponad polskimi „karkami z kartoflanymi nosami i ze świńskimi głowami na kiju”. Według niej Polki powinny wychodzić za imigrantów, czemu dawała wyraz w tekście „Polskie kobiety witają uchodźców”.

Kilka lat temu została oskarżona przez pisarza Ignacego Karpowicza o molestowanie seksualne.

 

„Recenzja” Dunin

Polska – ogólnie rzecz biorąc – składa się z Polaków. Czy Polacy są tacy okropni, bo mieszkają w Polsce (te ich skrzywione ryje, wieprzowe karki), czy też Polska jest nie do zniesienia, bo ją zamieszkują Polacy? Co było pierwsze: jajko czy kura?

– pyta teraz Kinga Dunin.

Jeśli chcecie się wyrzygać na Polskę i Polaków, to jest to książka właśnie dla was. Tytułowy Nicuś nienawidzi Polski soczyście, barwnie i obficie. Kraju, ludzi, katolicyzmu, krajobrazu. Mnoży obelgi i powtarza się, bo nigdy mu nie dość męczenia się z Polską. Niemcy są bogatsze, Włochy piękniejsze, Adriatyk bardziej malowniczy niż Bałtyk, który jest ledwie kałużą. Judaizm jest lepszą religią niż katolicyzm. Kompleksy, kompleksy. Polaków nikt nie lubi, lepiej się do tej narodowości na świecie nie przyznawać. Chociaż trochę hassliebe też w tym jest

– zachwala książkę Wolskiego.

 


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe