„To raczej rotacja wojsk, a nie deeskalacja”. Szef BBN nie ufa Rosjanom

W programie "Sygnały dnia" Paweł Soloch przekonywał, że działania Rosjan mogą mieć charakter pozornej deeskalacji.
- Obiektywnie mamy natomiast do czynienia z ruchami wojsk i deklaracjami o wycofaniu, natomiast nie z jego faktycznym wycofywaniem. Wiele wskazuje na to, że obserwujemy rotację wojsk, a nie deeskalację
- mówił szef BBN.
Szef BBN tłumaczył też, że obecne działania mogą tylko być manewrem poprzedzającym atak.
- Jest to manewr, który specjaliści od wojen współczesnych określają jako ten poprzedzający rzeczywisty atak. Tak było w przypadku konfliktów na Bliskim Wschodzie i Rosjanie doskonale o tym wiedzą. I wszystko wskazuje na to, że z deeskalacją na pewno nie mamy teraz do czynienia
- przekonywał Paweł Soloch.
Wschodnia flanka
Szef BBN mówił też o reakcji NATO na sytuację na wschodzie Europy.
- Ministrowie obrony NATO dyskutowali wczoraj na temat procedur, które przyśpieszyłyby postawienie wojsk NATO-wskich, sił reagowania w stan gotowości
- informował Paweł Soloch.
Paweł Soloch komentował też stawianie w militarnej gotowości wobec zagrożenia rosyjskiego.
- Musimy to robić, żeby próbować jeszcze do ostatniej chwili odstraszyć Rosjan przed działaniami agresywnymi wobec Ukrainy i przeciw zagrożeniu, które to sprawia dla państw NATO, państw Europy
- przekonywał szef BBN.
Burza na szczycie UE. Orban zablokował gigantyczną pożyczkę dla Ukrainy
Rzeczniczka MSZ Rosji: "Wzywamy wszystkich do opamiętania"
Media: Niepokojące maile do szkół w całej Polsce. Służby badają rosyjski trop
Fico mówi „nie” Ukrainie. Słowacja się wyłamuje i blokuje konkluzje UE
Ekstradycja rosyjskiego naukowca. Jest decyzja sądu




