Szukaj
Konto

"Coraz silniej doskwiera nam cenzura". Maja Ostaszewska skarży się na rzekomy brak wolności słowa w Polsce

17.02.2022 15:49
Maja Ostaszewska
Źródło: fot. YouTube / Al Jazeera
Komentarzy: 0
Aktorka Maja Ostaszewska stanęła w obronie pisarza, który określił prezydenta RP Andrzeja Dudę „debilem”.

W styczniu tego roku warszawski Sąd Okręgowy umorzył postępowanie w sprawie pisarza Jakuba Żulczyka, który został oskarżony o znieważenie prezydenta z racji tego, że w internetowym wpisie nazwał prezydenta Dudę "debilem". Według sądu post należy traktować jako satyrę o niskiej szkodliwości społecznej.

- Uważam, że coraz silniej doskwiera nam cenzura. Wypowiedzi wyrwane z kontekstu nie dają całego obrazu. Jakub Żulczyk w swojej mowie fantastycznie motywował i wyjaśniał, dlaczego użył takiego sformułowania i co za tym stało. Podpisuję się pod tym, co mówił. To było bardzo mądre wyjaśnienie. Musimy walczyć o wolność słowa

- oceniła celebrytka.

Prokuratura nie zgadza się z wyrokiem

Tydzień temu Prokuratura Okręgowa w Warszawie skierowała wniosek o apelację. Śledczy oceniają, że wyrok posiada szereg uchybień i dlatego oczekują jego uchylenia. Zdaniem prokuratury w sprawie przedmiotem nie był sam wpis Żulczyka i zawarta weń krytyka, a bezprawna forma, jakiej - zdaniem prokuratury - użył pisarz.

Apelację prokuratura uzasadnia m.in. tak: sąd bezpodstawnie stwierdził, że krytyka miała niską szkodliwość społeczną, jednak - według prokuratury - wywołała ona daleko posunięty oddźwięk w społeczeństwie.

Co napisał Żulczyk?

Przedmiotem sprawy jest wpis, jaki Żulczyk w listopadzie 2020 r. zamieścił na swoim facebookowym profilu w kontekście wyborów prezydenckich w USA. Pisarz zawarł tam zdanie: "Andrzej Duda jest debilem". W marcu 2021 r. prokuratura skierowała przeciwko niemu akt oskarżenia. Zarzuciła Żulczykowi publiczne znieważenie Prezydenta RP w dniu 7 listopada 2020 r.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 17.02.2022 15:49
Źródło: pudelek.pl/PAP/DoRzeczy.pl