Jeden pogrzeb, jedno zmartwychwstanie i jeden blamaż (Macrona)

Jeden pogrzeb, jedno zmartwychwstanie i jeden blamaż (Macrona)

Macron wszedł w buty Bidena i dał się zrobić na szaro Putinowi w Moskwie. Pułkownik Putin zabawił się z amerykańskim prezydentem e Genewie, z francuskim prezydentem było mu łatwiej, bo gościł go na Kremlu. Minęło 400 lat z okładem, gdy Kreml był w polskich rękach – i komu to przeszkadzało? Zresztą tak jak na dworze angielskim do XIII wieku mówiono po francusku, tak samo na dworze rosyjskim do początku XVIII wieku mówiono po polsku. Teraz podczas spotkania pana Władimira z panem Emmanuelem najciekawsza była mowa… ciała. Gość wpatrzony w gospodarza niczym w święty obrazek (mimo szaleństwa laicyzacji nad Sekwaną), pijący w ust Putina, a prezydent Rosji lekceważąco patrzący w sufit podczas gadki-szmatki prezydenta Francji i pokazujący wszem i wobec, że Macrona ma w nosie, żeby nie powiedzieć, że niżej. Na konferencji prasowej Francuz milczał, gdy Rosjanin upokarzał lokatora pałacu Elizejskiego i robił z niego, mówiąc językiem piłkarskim „wiatrak”. Tak to jest, gdy gra się na obcym boisku z zawodnikiem, który nie przestrzega żadnych reguł. Wizyta Macrona w Moskwie była równie nieprzygotowana, jak zeszłoroczna wizyta szefa dyplomacji UE Hiszpana Josepa Borrella. Obaj panowie ośmieszyli się, bo chcieli grać w polityczne szachy z gościem, który grał w dupniaka albo cymbergaja.

 Z innej, choć może tej samej beczki: byliśmy świadkami zmartwychwstania Trójkąta Weimarskiego(skrót: TW). Mieliśmy jedno zmartwychwstanie, ale też jeden pogrzeb: uroczyście pogrzebano Format Normandzki, który urodził się w bólach osiem lat temu i miał pokojowo rozwiązać konflikt Rosji z Ukrainą gwarantując terytorialną integralność Kijowa. Moskwa nie chciała, żeby brała w nim udział Polska, na co Berlin z Paryżem zgodzili się skwapliwie i z radością. Po blisko stu miesiącach działalności okazało się, że Król – Format jest nagi i nie tylko nie uratował Ukrainy, to jeszcze ośmielił Rosję do większej agresji i arogancji. Formacie Normandzki, spoczywaj w pokoju!

 

*tekst ukazał się w „Gazecie Polskiej” (16.02.2022)


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe