Były minister finansów Tadeusz Kościński: Lepiej, że poleciał minister niż premier

Tadeusz Kościński, były minister finansów, który podał się do dymisji po zamieszaniu z wprowadzeniem Polskiego Ładu, udzielił wywiadu „Rzeczpospolitej”.
Tadeusz Kościński Były minister finansów Tadeusz Kościński: Lepiej, że poleciał minister niż premier
Tadeusz Kościński / Wikipedia CC BY 3,0 pl Ministerstwo Finansów

– Zgodnie z zasadą 80/20 z grubsza wszystko idzie w dobrym kierunku. Na pewno są rzeczy, nie powiem jakie, z którymi się nie zgadzam, ale każda partia ma dobre i złe elementy.

(…)

Jeszcze przed wyborami pojawił się temat przywrócenia sprawiedliwości podatkowej, aby osoby, które zarabiają mniej, nie musiały płacić tyle podatków. Później doszła pandemia, więc trzeba było dofinansować sektor zdrowia. I to był moim zdaniem błąd, że te dwie rzeczy były połączone. (…) Pojawiły się pytania, dlaczego nie dla innych. Zaczęliśmy robić niezły bigos. Łatka na łatce. To jeszcze może byłoby do przeżycia, ale w styczniu pojawił się PIT-2 i nauczyciele, którzy zaczęli mówić, że oni tracą na Polskim Ładzie, i to podchwyciły media. Tylko że oni wcale nie tracili, pensje w skali roku się przecież nie zmienią. Narracja jednak poszła i pojawiła się panika. A do Polskiego Ładu zaczęli być włączani wszyscy pozostali, emeryci, nauczyciele akademiccy, umowy zlecenia i… jest, co jest

– przedstawia swoją wersję trybu wprowadzania Polskiego Ładu Tadeusz Kościński.

Były minister finansów mówił o tym, że rolą Ministerstwa Finansów było przekalkulowanie propozycji, które przychodziły z zewnątrz, i napisanie ustaw. – Naszym zleceniodawcą był głównie pan premier. A on zbierał wszystkie pomysły, które wychodziły z Nowogrodzkiej, z innych ministerstw i z różnych instytucji, na przykład Polskiego Instytutu Ekonomicznego – mówi Kościński.

– Rozmawialiśmy i podjąłem decyzję, że to jest jedyny sposób, by uciąć narrację. Wiadomo było przecież, że jak premier poleci, to ja też. Naturalne było, że lepiej, by poleciał minister finansów i może premier się uratuje – niż pewne odwołanie premiera

– opowiada o kulisach dymisji.

Na pytanie o słowa prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego o tym, że Polskim Ładem mieli się zajmować ludzie, którzy nie byli zainteresowani powodzeniem projektu, Kościński odpowiada: – Nie czuję, że to jest do mnie.

Na pytanie, czy wyjeżdża do Anglii, by uciec przed Polskim Ładem, odpowiada:

– Wręcz przeciwnie, zostaję i chcę skorzystać z tych zmian.


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe